Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~dozorca zoo

    "Polacy niezbyt chętnie zmieniają miejsce zamieszkania w celu znalezienia pracy"
    Noclegownie przepełnione.
    Ilu dostaje propozycję pracy z mieszkaniem?
    Napisałbym inaczej.
    Ludzie niezbyt chętnie rzucają wszystko, żeby mieszkać w barakach i dostawać grosze.
    Kiedy dostają porządną kasę i stać ich na normalne życie, to niewielu znam takich, którzy "niezbyt chętnie".

    31-07-2009, 13:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~...

    "Polacy niezbyt chętnie zmieniają miejsce zamieszkania w celu znalezienia pracy" - zaraz krew mnie zaleje. Po (całkiem trudnym) sprzedaniu domu z ogrodem w ~100.000 miescie którego nie lubię i w którym praktycznie nic mnie nie trzyma stać mnie może będzie na 1/3 kawalerki w DC na blokowisku z wielkiej płyty, a resztę spłacał będę pewnie następne 50 lat. I jak się oprzeć takiej pokusie :>
    Zresztą jak się spojrzy na populację Polaków w UK i Irlandii, to to zdanie jest lekko wątpliwe.

    31-07-2009, 13:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Robocop

    Wielu kapitalistów i statystyków chyba nie rozumie, że niejeden człowiek, który wpakował w swoje mieszkanie sporo kasy, energii i czasu, nie robił tego po to, żeby później tułać się po świecie.
    Praca służy do tego, żeby sobie ułatwiać życie (a nie komplikować), nawet dla kilkuset złotych więcej.

    31-07-2009, 15:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~nowak

    Kurde, oznaczajcie artykuły sponsorowane przez UE.

    31-07-2009, 18:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Miecio

    Chętnie, chętnie. To tylko kwestia zarobków i poziomu życia. Przykładem Polacy, którzy za chlebem wyjechali do W. Brytanii.

    31-07-2009, 19:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kaboom

    Ceny mieszkań to może i się zgadzają, ale średnie zarobki to bujda. Średni zarobek to jakies 1800-2000 brutto. Średniąto tylko nic nie robiące dyrektorstwa zawyżają i towarzystwa wzajemnej adoracji.

    31-07-2009, 21:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~_p_

    Jeżeli w informatyce na jedno miejsce telepracy jest 14 osób chętnych, to po co ten szum, że trzeba kształcić inżynierów? Przecież w IT jest ich czternaście razy za dużo. Czy chodzi może tylko, żeby było jak największe bezrobocie i dzięki temu kapitaliści mogli płacić jak najmniejsze pensje? Czy może brakuje ludzi w jakichś branżach nie związanych z informatyką?

    31-07-2009, 23:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~donzy
    [w odpowiedzi dla: ~_p_]

    Ciężko w ilościach ofert i w wynagrodzeniach inżynierów-szaraków znaleźć odzwierciedlenie wizji o dobrze płatnym i cudownym zawodzie. Wielu dobrze zarabia, ale nie jest zbyt różowo. A kraj pakuje kasę w promocje "zawodu" inżyniera, robiąc to naprzemiennie z sprowadzaniem matury z matematyki do coraz niższego poziomu...

    01-08-2009, 02:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~emigrant

    Kompletna bzdura...
    Masa ludzi wyjechała z Polski, w tym Ja.
    Pracując legalnie na 1/2 etatu, wciąż jestem w stanie się utrzymać.

    01-08-2009, 04:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy