Eee, pracowałem prawie 3 lata zdalnie ale jednak łatwo wypaść z normalnego życia towarzyskiego i całkowicie zatracić się w pracy.
Obecnie pracuję tradycyjnie i przynajmniej za dnia mam do kogo gębę odezwać a i lepiej pracuje się gdy jest bezpośrednia wymiana zdań...
...mam też wreszcie normalne weekendy i popołudnia :)
do adas: dla mnie to przywilej, ale i katorga... programuje w spokoju, nie ma sie do kogo odezwac, poki program dziala jest spokoj, gdy nie dziala to jadą po mnie ostro :) ALE, pracuje kiedy chce i jak chce, moge to robic: (nieogolony/brudny/pijany/trzezwy/usmiechniety/smutny) nie wazne. wazne by efekt koncowy byl dobry. i to jest fajne... trzeba wykonac swoja robote i tyle. i mozna to robic u siebie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.