
Krok w dobra stronę ale szkoda ze tylko na szczeblu gminnym...Czy tam powiatowym ;)

@liko: na górę nie ma co liczyć. jak sam pewnie zauważyłeś, góra tylko utrudnia. np.certyfikat kwalifikowany, który już wymagany jest przez zus i pewnie wielu rabusiów zaciera ręce, żeby popchnąć to dalej... właśnie do urzędów.
i cała nadzieja właśnie w urzędach na poziomie gmin i miast. jeśli zacznie się masowo wdrażać takie rozwiązania, mają szansę przeskoczyć zacofane prawo.
jeśli będziesz miał na jedno kliknięcie kontakt z urzędnikiem z którym chcesz załatwić jakąś sprawę, za 5 lat przestanie Cię interesować kto został premierem, bo Ci to do niczego nie będzie potrzebne. z nim nie załatwisz nic przez maila i tak naprawdę ten koleś nie ma i nigdy nie będzie miał wpływu na to co dzieje w Twoim najbliższym otoczeniu. za to Ty owszem.
Cieszy taka inicjatywa i oparcie jej na otwartym protokole i wolnym oprogramowaniu. Tym większy wstyd dla mojego UM - wydawało mi się że już nigdzie nie ma "osiołków" "tylko dla IE" (to sprawy popularne 5-8 lat temu a nie dziś, a tu proszę - tak ważna sprawa jak BIP jest u mnie nadal "IE only", zresztą nawet dla tego BIPu od kiedy pamiętam (z 10 lat) komórka ds informatyki nie potrafi ustawić DNSa i trzeba jego adres wpisywać w formacie "kropkowym" - jak dla mnie kuriozum w czystej postaci!
wyjątek od reguły, w Urzędzie Marszałkowskim w moim mieście jest właśnie przetarg przy okazji powaznego projektu z IT dotowanegu przez Unie (serwery, hurtownie danych etc). Sposob, w jaki wszystko sie ustawia aby wygrał Microsoft, fakt iz przedstawiciel tej firmy jest zarazem na etacie w Urzędzie, stronnicze opinie firmy doradczej etc, po prostu ręce opadają. Tu trzeba systemowych rozwiązań niestety.

@przemysław: wg. Ciebie emeryt to ktoś kto nie ma komputera i nie potrafi posługiwać się myszką ?
@ de0
oczywiście że nie, ale spójrzmy prawdzie w oczy - ilu emerytów korzysta na co dzień z internetu? przecież to jakiś nic nie znaczący procent. zresztą nie rochodzi mi się tylko o emerytów. skąd dane, że 80% ludzi chce załatwiać sprawy urzędowe poprzez internet? a ilu Polaków korzysta regularnie z internetu? 80%? szczerze wątpię.

piepszyć statystyki - one zawsze kłamią.
ale weźmy to na logikę: jeśli masz do wyboru:
a) wstać w miarę wcześnie rano (zanim pączkożercy w urzędzie się rozbudzą - bo wtedy wszystko przyjmują na pałę :P) i deptać 100m do urzedu tylko po to, żeby wypełnić druczek i potem znów 100m ale już w dwudziestoparostopniowym upale wracać do domu (albo gorzej: do pracy);
b) zwlec cielsko z wyra, przepełznąć 2m w kierunku komputera posługując się przy tym tylko jedną nogą do odpychania i z otwartym jednym okiem wypełnić kilka tabelek;
co byś wybrał ?

Brawo dla "urzędnikowych IT" za wybranie Jabbera, pozostałe rzeczy bez komentarza.... Oby tylko ludzie przekonali się do Jabbera
To jest bez sensu. Nie żebym kochał GG, ale skoro ma być komunikatorem do kontaktu z petentami to po cholerę coś nowego robić? Petent, który ma już GG (a któż nie ma) żeby skontaktować się z urzędem teraz będzie musiał instalować sobie kolejny komunikator. Bez sensu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.