Nom, i w ten sposób wszystkie fora, blogi, portale - ogólnie wszystko co jest w miarę regularnie aktualizowane wyfrunie za granicę z naszych firm hostingowych.
Nasze firmy hostingowe będą musiały wyfrunąć za granicę z serwerami lub w ogóle z działalnością bo tu nie znajdą dużej klienteli.
A państwo zaraz wprowadzi sobie dodatkowo pewnie jakiś podatek, opłatę rejestracyjną i bazę danych internautów z dokładnym wskazaniem kto co gdzie i jak robi.
Jak zwykle ludzie ograniczeni z wykształceniem średnim, czasami wyższym starają się nami rządzić. Kto jest głupszy ? Głupiec który rządzi ludźmi czy ludzie którzy głupca się słuchają ?
olać to prawo
To nie prawo, to lewo.
Tylko socjaliści mogą chcieć takiej kontroli państwa nad każda publikacją.
Władza obawia się wolnego słowa - patrz wściekłe ataki Czumy na blogerkę. Mając takie "lewo" w ustawie mogą ją sądzić z paragrafów prawa prasowego itd.

"Zadaniem dziennikarza jest służba (...) państwu." Korea Północna normalnie :)
i znowu się rozejdzie po kościach...
i znowu zmarnowali kupę pieniędzy...
powypychał bym chamami dziury w drogach.
Może trzeba by zrobić stronę z listem otwartym do ministerstwa i naszych (p)osłów tak, jak to miało miejsce z poprawką prawa europejskiego, którą chciano wprowadzić pakiety stron internetowych (ograniczyć dostęp). Może jak ze 100 000 ludzi wyśle im maila, że się nie zgadza z takim projektem nowelizacji prawa prasowego, to się przez ułamek sekundy zastanowią nad tym, co robią.
takie dzialania maja nas tylko zdenerwować! petycje można by napisać, ale ja uważam że nasi politycy maja nas szczerze w powazaniu... i od kilku lat nawet sie z tym nie kryja.
to że socjalizm powraca nie jest dla nawet najbardziej ograniczonego zagadką - wiemy to wszyscy patrzac na przyklady chociazby takie jak ten powyzej (sadze ze nie tylko ja tak mam ze jakos w "wolnych" mediach nie widze zadnych sensownych dzialan polityków ktore by odnosily sie do szarego obywatela, w dodatku na jego kozysc. ja widze tylko ciagle dzialania majace jaknajszybciej rozwarstwic i podzielic spoleczenstwo. tych na dole zamienic na ciemna i zadowolona ze moze oddychac mase pracujaca na reszte). zgrywać to oni sie moga ale nie za nasze pieniadze. juz dawno przekonalem sie ze drogi odwrotnej z tego procesu nie znajdziemy w "wolnych" wyborach - jesli sami nie przypomnimy ze mamy juz tego dosc to juz wkrotce zaczniemy sie zastanawiac kiedy przyjda po nas na przesluchanie, a wtedy bedzie juz o wiele trudniej. szkoda ze za 100 lat dzieci (oczywiscie nie nasze, lecz tylko elit) beda uczyc sie na przedmiocie historii o nas jak to sami wpedzilismy sie w taki stan, nie mogac zareagowac. precz z polityka!!!
max:
Nieważne, czy autor strony mieszka w Polsce czy nie. Ważne, że w internecie, jeśli ktoś użyje dobrych metod to może być praktycznie anonimowy i może dużo narozrabiać, może zrobić bardzo nielegalną stronę i mieszkać w Polsce i NIE namierzą go z niczym! Kwestia tylko odpowiednich metod ukrycia i działania ZAWSZE i TYLKO z anonimowymi proxy, najlepiej z Chin :P Żeby nakryć takiego użytkownika, właściciel takiego serwera (w tym przypadku z Chin) musi ujawnić jego numer IP, a Chiny, jak wiadomo, nie chcą niczego ujawniać he he. I hulaj dusza i pełna swawola!
Typowe, niestety, nie uważam tego już nawet za głuPOtę, czy wypadek przy pracy. Nawet w demokratycznych krajach rządy nieustannie próbują nakładać kaganiec mediom i wolności słowa: http://my.op(...)azachami
Ja chciałbym aby internauci dosłownie zmiażdżyli nie projekt tylko kandydatów na posłów przy urnach wyborczych. Projekt to sobie mogą miażdżyć. Posłowie bardzo się tym przejmują co internauci wypisują. Wśród establiszmentu panuje opinia, że w internecie piszą i komentują chamy, frustraci i malkontenci. Dlatego chcą założyć kajdany na to ostatnie wolne medium.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.