"Po cichu, po maleńkiemu cichu idzie se faszyzmu, do kraju nad Wisłu...
Na ulicach cichosza,
na chodnikach cichosza.
nie masz tu blogera,
nie wystawia nosa.
Wszystko kontrolują,
w imię tego dobra,
wsadzają do paki,
kto się tylko im da."
Inspirowane "Cichosza - Grzegorz Turnau"
Faszyzacja i totalizacja życia społecznego postępuje powoli, krok za krokiem odcina się kawałki jednostkowej wolności w imię dobra, demokracji, przestrzegania prawa...
Za 20 lat ten kraj nie będzie niczym różnił się od PRL-u.

zacofanie pomysłodawców nowelizacji prawa prasowego to tylko jedna strona medalu, krótkowzroczność i skrajna, niedająca się zawrzeć w słowach głupota to druga.
wprowadzenie w życie owego pomysłu może skutkować bardzo (nie)ciekawymi konsekwencjami, których ci mający problemy z dostosowaniem się do życia we współczesnym społeczeństwie ignoranci zapewne nie wzięli pod uwagę.
po pierwsze: dodatkowe obciążenie sądów które nie radzą sobie z dotychczasowymi obowiązkami.
po drugie: ucieczkę użytkowników z rodzimych firm hostingowych na rzecz firm hostujących, prowadzących działalność poza granicami kraju. tak więc stracą firmy hostingowe.
po trzecie: (co po wynika z drugiego) zahamowanie rozwoju rodzimej branży informatycznej i spowolnienie rozwoju (i tak już mocno zacofanego) społeczeństwa informacyjnego.
powstaje więc pytanie: komu i czemu miałoby służyć nowe prawo prasowe ?
na pewno nie społeczeństwu. co najwyżej paru starym ramolom którym uparcie marzy się kontrola wszystkich dziedzin życia obywateli której i tak wykorzystać nigdy nie będą wstanie bo do tego trzeba umieć myśleć
Naturalnie zgadzam sie z tym, ze pomysl jest co najmniej idiotyczny, ale nie sadze; aby niezdrowe emocjonowanie sie tym epizodem mialo sens. Sugeruje zastanowic sie nad tym, czy kiedykolwiek ktorakolwiek z ustaw realnie dotknela jakiejkolwiek funkcji, ktora internet pelni.

@Henry: nie wiem kto Ci wmówił, że emocje bywają niezdrowe :)
myślę, że dyskusja na ten temat ma jak największy sens, bo nie wszyscy dostrzegają w czym tkwi problem. jak widać sami twórcy nowelizacji nie. raczej zachowują się jak małpy którym ktoś podarował kalkulator i jak wspomina @Tomek, nie bardzo wiedzą co znim zrobić.
zgadzam się, że polityka nie jest w stanie już w żadnym wypadku zagrozić internetowi gdyż postęp w tej dziedzinie nieustannie i coraz szybciej przyśpiesza. politycy - jak widać - nie chcą się z tym faktem za bardzo pogodzić i wciąż wymyślają cuda które (w zamierzeniu) pomogłyby im ogarnąć to co się wokół nich dzieje. i robią to ze szkodą dla społeczeństwa, nie internetu.
Dobrze dobrze skoro realnie nic nie dotyka internetu to pozwalajmy im wszystkie pierdoly zatwierdzac. Prawo przeciez obowiazuje tylko gdy jest jedynie na papierze tak? Teraz wyobraz sobie ze mamy pelno takich zatwierdzonych bez emocjonowania sie glupich ustaw i nagle do wladzy dochodzi ktos porabany kompletnie (mozliwe i to bardzo) i egzekwuje WSZYSTKIE zakazy. Ojej wszyscy nagle placza jak to im zle robi ta osoba itp... No a ta osoba moze jest po prostu nadgorliwa i uczciwa? Nie jej wina ze takie prawo mamy w kraju.
NIE mozna dac pomiatac naszym krajem!
jutro przyjdą ci do domu opieczętować komputer w ramach "zarejestrowanych pierdół", pod byle jakim pretekstem, ot, chociażby - korzystania ze strony internetowej którą ONI uznają za niepoprawną poltycznie, czy antyunijną, czy c*** wie co - OK?
Tak działa właśnie się pisze ustawy w naszym cudownym kraju - procedure mniej więcej wygląda zawsze tak samo trzeba coś wypuścić żeby nie było że się nic nie robi a potem 100 się coś nowelizuje a na sam koniec wprowadza się nową ustawę która obraca wszystko o 360 stopni w porównaniu do poprzedniej - jak widac w ustawach jest zawsze zawarty wątek "swobodnej interpretacji" jaki ma to cel ten kto się zna i wie wykorzystuje luki.
Państwo chce iść na wojnę z internautami to proszę bardzo - w jednym tygodniu niech wszyscy złożą wniosek o rejestrację blogów, prywatnych stron etc. Licząc że ok 5 mln ludzi prowadzi takie blogi i strony daje wynik końcowy TOTALNY paraliż - Niech politycy pamiętają Państwo to my obywatele. Warto zapoznać się ze statystykami że młodzi ludzi coraz częściej posiadają podwójne obywatelstwa i często jest tak że rezygnują z Polskie aby nie mieć nic z tym Państwem do czynienia... mój syn ma takie podwójne obywatelstwo i żal serce ściska bo miesiąc temu złożył wniosek o zrzęknięcie się ob. polskiego:( a dziadek jest dumny bo powtarza za każdym razem że nie o taką Ojczyznę walczył - czy to nie jest przykre?
Rządzenie to nie sposób na pracę zawodową to misja, oddanie oraz powołanie społeczne. Jak pokazuje życie to nie Państwo jest na usługach obywateli a obywatele są niewolnikami Państwa :) Chyba coś tutaj jest nie tak...
A po co to prawo? W żadnym innym kraju UE nie ma wymogu rejestarcji stron internetowych jako czaopism. Dla tych, co nie wiedzą skad się wzięło to prawo, odrobina historii...
Cytat ze strony
http://wolnemedia.net/?p=15536
"Ustawa o prawie prasowym pochodzi z dnia 26 stycznia 1984 roku i była tworzona podczas stanu wojennego. Jej celem była walka z podziemną, niepoprawną politycznie prasą solidarnościową (tzw. “bibułą”). Pomimo dojścia do władzy Solidarności i partii odwołujących się do solidarnościowych korzeni, nie usunięto tej ustawy, a dodatkowo rozszerzono ją o internet, o którym w 1984 roku mało kto słyszał.
Wygląda na to, że prawo wymierzone w 1984 r. w Solidarność i podziemne gazety jest obecnie wykorzystywane do walki z nową formą “mediów niepoprawnych politycznie”, jakimi są blogi i niekomercyjne strony internetowe krytykujące władzę i rozpowszechniające niezależne informacje."

@Podenerwowany: ja bym się nie przyznawał, że należę do tych statystycznych 30% społeczeństwa wierzących w cuda rudych
donk(ey)ów ? :D
@Wiktor: szczerze mówiąc nie znałem historii ustawy pomimo tego że pamiętam strych zawalony gazetami z czerwonym nagłówkiem i trzęsącą się na widok samochodu milicji matkę.
jak widać władza jest władzą i bez względu no tzw. opcję, zawsze będzie służyć gnojeniu społeczeństwa tylko po to by utrzymywało ich nieróbstwo. sam fakt istnienia immunitetów jest próbą zwrócenia uwagi na swoją boskość i nietykalność.
zupełnie jakby zapomnieli już - o czym wspomina również @eugeniusz - że gnojki są dla nas, my utrzymujemy to gnojowisko z naszych pieniędzy i powinni grzecznie słuchać naszej krytyki - jaka by ona nie była. a już napewno gdy chodzi o brzydkie zapachy. w pierwszej kolejności powinni pozamykać gęby bo nie wiedzą co to pasta.
ciekawe jak owa "gówniana" nowelizacja ma się do prawa unijnego i czy nie stoi z nim w sprzecznośc. w końcu naruszy zasady wolnego przepływu usług.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |