
Zależy czego kto potrzebuje. Jeśli ktoś używa telefonu tylko do dzwonienia, to nie ma sensu inwestować w drogie telefony. Z drugiej strony klientom biznesowym nie wystarczają funkcje dzwonienia i wysyłania SMSów. Oni potrzebują wygodnego dostępu do internetu, możliwości przeglądania dokumentów, wysyłania i odbierania e-maili… Nie zawsze jest możliwość zabrania ze sobą komputera, więc telefon musi sprostać tym wymaganiom.
Pomijam oczywiście zjawisko chodzenia z telefonem w ręku i słuchania muzyki przez głośnik, bo to jest po prostu poniżej jakichkolwiek norm.
Najlepsze jest to ze inwestycja w telefon za 2000zl zwroci nam tyle samo co inwestycja w telefon za 100zl. Wiec jesli zwrot to 100zl to telefon za 100zl zwraca sie w 100% a ten za 2000zl tylko w 5%. Czemu wiec INWESTOWAC (bo to co podalem jest prawdziwa forma inwestycji) w telefon skoro sie nie zwraca? Ponadto widzialem jeszcze pare ostrych "niedociagniec". Okazje na aukcjach i oferty na serwisach aukcyjnych to nie to samo. Oferty NIE SA okazjami. Oferty sa cena rynkowa. Aukcje sa okazjami i 30% taniej w ich przypadku to nie okazja. O okazji mozemy mowic gdy jest okolo 505-60% taniej niz regularna oferta.
Artykul pisany przez osobenierzetelna. Nawet nie zostal zredagowany ;/
Z moich obserwacji wynika ze biznesmeni uzywaja telefonow do sms, dzwonienia, zdjec oraz jako zegarek, tak samo jak ludzie podrywajacy na nie laski chociaz Ci sluchaja takze muzyki na glosniczkach co juz zostalo skrytykowane ;). Potem sa normalni uzytkownicy ktorzy robia to samo a nastepnie geek's czyli Ci ktorzy siedza w tym po uszy i uzywaja tych emaili, przegladarek www i wiele wiecj :P

Rzadko kupują droższe modele, bo Polacy są wymagający. Nawet maja do wyboru telefon za 2 tys. muszę iść na kompromis. Albo 65 tys kolorów i np. Windows, albo Symbian czy Android i więcej kolorów i tak w nieskończoność. Albo dostaje wszystko co chce, albo czekam, az w końcu zrobią model, który mi pasuje. Na razie jest to chyba HTC Touch HD, chociaż muszę czuć klawiaturę pod palcami, ale filmiki chyba lepiej robi zwykły aparat telefoniczny za 100zł. No cóż, może mam za wysokie wymagania :)
A tak na powaznie. Telefon, ktory ma niby wszystko, a nie mozesz zrobic videkonferencji ze znajomym, bo on nie ma UMTS. Jaki wiec sens pchac sie w to. Nawaet na internet daja glupie limity i twierza, ze to zupelnie wystarczajace dla kilentow biznesowych, ktorrzy wlacza tylko mobilne gadu, ale ja jako czlowiek wiecznie w ruchu, nie bede przeciez zakladal stalego lacza i wiecej zuzywam transferu niz bYznesmen.
A tak swoją drogą, sprzedają jeszcze telefony co trzymają tak z minimum tydzień na bateriach? Przez jakiś czas używałem 'nowego błyszczącego' telefonu i najbardziej mnie w nim denerwowało to że padał w najmniej oczekiwanych momentach, więc wróciłem do jakiejś starej nokii. Trochę toporna, laski na nią nie wyrwę, ale przynajmniej nie robi numerów z baterią ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.