ustawa swoja droga, a praktyka swoja. formularz przy starterze jest, zeby spelnic wymogi ustawy, ale i tak nikt go wypelniac nie musi. kart nie dezaktywuja, bo dla operatora to jest kasa, i to calkiem spora. cale "podziemie" uzywa niezarejestrowanych kart.
IMEI da sie zmienic w domowym zaciszu (na to tez jest ustawa ze nie wolno), mozna tez kupic jakies padlo w kiosku razem ze starterem za 100zl, albo w lombardzie, tam nikt nas o dane nie bedzie pytal :)
Była taka afera? Ja to znam tylko w formie maili łańcuszkowych, razem z nowym-super-hiper-destrukcyjnym wirusem. "Roześlij do wszystkich, blablabla" :D To raczej miejska legenda, niż fakt.
Witam.
Osobiście przechodziłem z simplusa na firmowego plusa po jakis 8 latach posiadania karty sim simplus.
Nie posiadalem puku ani pudelka zakupu. Na szczęscie dawno temu, o czym zapomnialem wyslalem ów formularz do simplusa.
Na szczescie dane wpisalem poprawne i udalo mi sie przejsc na abonament.
W plusie także chcieli ode mnie okazanie karty i sim i byl problem bo mialem lekko zdrapany numer karty.
Dopiero duplikat karty sim i poprawny numer pozwolil mi przejsc na abonament.
Oczywiscie jesli pracownik salonu plus by chcial zrobic przekret to by go zrobil, ale
to pozniej PLUS ( tu ORANGE ) powinien to wyprostować, np oddanie numeru plus jakis gratis np wysokiej klasy telefon.
Pomyłki sie trafiają ale trzeba je wyprostowac. Niestety czynnik ludzki zawodzi...
Mimo zapewnień Rzecznika Orange, że zostaną podjęte przeciwdziałania aby kradzieże złotych numerów w Orange w przyszłości nie byly możliwe lub znacznie utrudnione, wszystko wskazuje na to ze zmieniło się dokładnie NIC.
Obecnie staram się uzyskać od BOK Orange jakiegokolwiek wyjaśnienia w mojej sprawie, gdzie w połowie Lutego tego roku została zablokowana moja karta SIM należąca do bardzo atrakcyjnego numeru (wzór X0Y-X00-X0Y), którego użytkownikiem byłem od 2004/2005 roku (wtedy jeszcze "Idea Pop").
Problem pierwszy, BOK telefoniczny nic nie wie, sprawa jest dla nich "zbyt skomplikowana", odsyłają do kontaktu na email. Tam jednak poza autoresponderem nie ma odpowiedzi. Minęły 4 tygodnie od zgłoszenia sprawy, zero odzewu od Orange.
Jedyne co na chwile obecna wiem z kontaktu telefonicznego, to że został wydany duplikat mojej karty, tym samym posiadany przeze mnie nr PUK już się nie zgadza, dane rejestracji również zostały zmienione na inną osobę, wyzerowano stan mojego konta, a numer 'najprawdopodobniej' został przeniesiony do innego operatora.
Pod moim numerem dostępny jest ktoś obcy.
Kontaktowałem się z Rzecznikiem Orange, mimo obietnicy zajęcia się ta sprawą również tu jak na razie brak odpowiedzi w tej sprawie.
5 lat korzystałem z tego numeru, a teraz nawet mi nie powiedzą co i jak. Załamać się można w obliczu takiego potraktowania klienta.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.