
@sokolek.com
Odpowiednie władze państw członkowskich UE. KE robi to samo, co odpowiednie urzędy antymonopolowe w poszczególnych krajach, tylko na większą skalę. Już dawno zauważono, że wolny rynek nie reguluje każdej sytuacji i czasami potrzebna jest interwencja.
W Polsce UKE dba, by TPSA nie utrudniała świadczenia usług innym operatorom, z korzyścią dla konsumentów. Dzięki działaniom regulacyjnym doszło (a przynajmniej doszło szybciej) do obniżenia cen usług.
Nawiązując do cukierni, jeśli monopolista na rynku marmolady w paczkach będzie wykorzystywał swoją pozycję, by zdobyć taką samą pozycję na rynku mąki tortowej, to będzie to powód do interwencji. I to nie cukiernie będą miały zmienić nadzienie, tylko producent zaprzestać swoich praktyk. Tak samo jak KE nie nakazuje internautom korzystania z alternatywnych przeglądarek.
Dlatego, że jest dominującym podmiotem na danym rynku (tu chodzi o system, a nie przeglądarkę).
Dlatego prawodawstwo unii zakłada, że w takiej sytuacji inne, konkurencyjne podmioty nie mogą konkurować z kimś kto ma np. 90% rynku co jest logiczne. Wtedy KE interweniuje.
Oczywiście w sprawie MS chodzi o rynek systemów operacyjnych, nie przeglądarek.
Jak się komuś nie podoba i nazwie to interwencjonizmem w UE to proszę bardzo, w stanach komisja ds. handlu działa podobnie i też może interweniować. A przykładem najsłynniejszej interwencji jest podział AT&T kiedy jeszcze w europie nikomu się nie śniło o KE.
Co do pobierania alternatywnej przeglądarki to można użyć ftp z linii komend, nie wymaga to to IE. Jednak wolałbym mieć wybór przy instalacji. MS mógłby zamieszczać 5 przeglądarek (przy rozmiarach samego systemu to pryszcz) które mają największy udział w momencie premiery systemu (pewnie byłby FF, IE, Opera, Safari i coś jeszcze). A że byłyby nie aktualne? FF ściąga bardzo ładnie aktualizację automatycznie, a w Windzie i tak trzeba po instalacji ściągać wszystkie łatki przez spory kawałek czasu więc nic to nie ujmuje.
Ale co fakt, to fakt. Teraz jest prosto. Instalacja Win (lub odpalenie preinstalowanego), konfiguracja, instalacja FF i antywirusa. A tak może być różnie.
@amgo100
Problem lezy w tym ze TPSA powstala w wyniku prywatyzacji firmy panstwowej (czyli inaczej rzecz ujmujac z prywatyzacji twojej wlasnosci) a nastepnia wykorzystala te sytuacje jako posiadacz najwiekszej infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce (swoja droga innej nie bylo)a Ty jako obywatel(suweren panstwa polskiego) nie otrzymales nic z tego tytulu - i w tej kwestii sie zgodze ze powinna nastapic interwencja urzedu regulacji, w kwestii microsoftu firmy ktora powstala z prywatnych pieniedzy nie powinno byc zadnych interwencji. Czy naprawde nie widzicie tego co oni robia? Dlaczego nikt nie reaguje w kwesti directxa ktory jest monopolista w grach 3D - bo wszystkim wychodzi to na dobre, dlaczego nikt nie reaguje w kwestii google?!(wyobraz sobie sytuacje ze otwierasz google - a tam strona Pzrzepraszamy limit zapytan na ten miesiac zostal przekroczony, zapraszamy na strone KE gdzie mozna znalezc adresy alternatywnych wyszukiwarek.) Jezeli wolny rynek sam dazy do monopolu, to nie dzieje sie to bez powodu, pozatym tak czy siak to tylko walka z wiatrakami, a w finale m$ zagra ke na nosie.

@sokolek.com
Wydaje mi się, że argument w sprawie TPSA jest nietrafiony. Jako obywatel skorzystałem z pieniędzy, które trafiły do budżetu państwa w procesie prywatyzacji. W momencie regulacji TPSA była (i jest) spółką akcyjną i podlega takim samym zasadom jak inne spółki tego typu. Więc choć TPSA nie powstała z prywatnych pieniędzy, to z prywatnych pieniędzy została zakupiona.
MS ma zarzuty nie za bycie monopolistą, ale za wykorzystywanie swojej pozycji. Nie dotyczy to DirectX bezpośrednio. Gdyby MS postanowił, że Windows nie będzie obsługiwał sterowników dla OpenGL to niewątpliwie spotkało by się to z interwencją regulatora.
Google z kolei, choć ma znaczący udział w rynku np. wyszukiwarek nie osiągnęło jeszcze pozycji monopolisty, jaką ma MS. Jednak wraz ze wzrostem udziału w rynku i wobec tej firmy coraz częściej pojawiają się zarzuty. Przykład: wątpliwości co do umowy Google i Yahoo w USA.
Być może wolny rynek dąży do monopolu nie bez powodu, ale nie wiem czemu miałoby to w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać ten proces.
Chodzi mi o to ze w pewnych przypadkach(wlasciwie w wiekszosci)"monopolizacja rynku" jest dobra. Bo np.: jaki bylby sens istnienia kilku formatow nosnikow optycznych w tej kwesti rynek sie zmonopolizowal CD, DVD i Bluray, kazdy z nich ma monopol w swoim sektorze i to tylko wychodzi nam nadobre. Pozatym jako firma(biznesmen) chce zarabiac jak najwiecej i jak najmniejszym kosztem, wiec jesli mam mozliwosc promowania siebie w moich produktach to po prostu to robie, a to co czyni KE to nie zadna walka z monopolem tylko zakazywanie podstawowych dzialan rynkowych - co mi sie osobiscie bardzo nie podoba, i w gruncie rzeczy prowadzi do socjalizmu w jego najgorszym wydaniu. Reasumujac to co robia M$, Intel czy Google to sprzedaz swojego produktu w takiej formie jaka im sie podoba i jaka w ich rozumieniu przynosi najwiekszy dochod, w czym w sensie ekonomicznym nie ma nic zdroznego, pozostaje jeszcze kwestia moralnosci owych dzialan i chyba na tym cala ta polemika sie opiera


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |