
Microbloging to nie tylko pisanie o tym co w danej chwili robimy. Często pozwala on utrzymać kontakt ze znajomymi, poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach, dowiedzieć się czegoś więcej na interesujące nas tematy, czy też na bieżąco otrzymywać wiadomości z serwisów internetowych/blogów.
zgadzam sie z kolega flegmusem. Kompletnie nie pojmuje tego idiotycznego fenomenu serwisow spolecznosciowych i mikroblogow. Odnosze niejasne, acz uzasadnione wrazenie polaczone z przypuszczeniem, ze ich uzytkownicy to zakute emo-lby bez jakiejkolwiek autorefleksji, czy tez swiadomosci ryzyka towarzyszacego wykonywaniu opisywanych, czy wymaganych w mysl samej idei funkcjonowania serwisow tego typu dzialan. Masowosc, brak niezaleznosci intelektualnej i ekstremalny konformizm.

Nie rozumiem w ogóle po co są takie mikroblogi. Czy tak realnie kogoś interesuje to co piszemy? To jest jakaś chęć pokazania się. Z jednej strony coraz więcej osób posiada niszczarki - niszczymy wszelkie dokumenty gdzie są nasze nazwiska, adresy, wizerunki. Z drugiej strony mamy mikroblogi na których informujemy o każdym wyjściu do toalety na kupę, a na miejscu - dzięki komórce - wrzucamy na bloga przebieg defekacji.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |