Także się przyłączam.
Przeszedłem na Linuxa zaraz jak wyszedł XP (Win98 był naprawdę dobry ale kiedy przestał być wspierany...) najpierw na RedHata a potem na Debiana. Teraz siedząc na Debianie 5.01 i widząc jak się ludzie podniecają W7 to aż mi się te funkcje przypominają z Debiana z przed kilku lat. Nie ma to jak kalkomania...
Popieram. Zainstalować dystrybucję Linuxa jaka się najbardziej podoba/pasuje i jeb** M$. Ja zrobiłem to dawno przechodząc z XP na UBUNTU i dobrze na tym wyszedłem. Przyzwyczajenie się do nowego systemu zajęło mi 2 dni a dokładniejsze jego zgłębienie 5 dni a więc 1 tydzień i można się czuć jak u siebie w domu.
A jak ktoś chce kupować W7 to niech sobie podlepszy komputer bo emulacja XP na W7 jest ponoć zasobożerna. Więc dochodząc po linii prostej tak czy siak Linux jest lepszy.
nie łudź się wymagania nie będą mniejsze od visty, stare oprogramowanie też będzie ciężko chodziło.
Ubuntu to jest rozwiązanie
No rzeczywiście przerobili... np. mnie.
Jak kupowałem laptopa dokupiłem XP żeby zaorać Vistę. Wydatek.
Teraz wyjdzie 7 które będzie miało wszystkie fajne rzeczy które pojawiły się w Viście i inne, ale być może nie będzie tak zamulające kompa i lepiej współpracujące ze starymi programami.
I cóż zrobić jak znów nie kupić Windowsów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.