"(...) problem ochrony własności intelektualnej nie jest jedynie problemem jego kraju i musi być zwalczany na poziomie międzynarodowym."
Kara śmierci dla każdego internauty pobierającego własności intelektualne! Więcej przywilejów dla islamu!
Żyjemy w ciekawych czasach.
dokładnie...podpisuje się pod tym co powiedziałeś... strach myśleć co się będzie działo za parę lat jak teraz paru debili z RIAA i innych takich trzęsie każdym krajem po kolei...
a w Polsce "artysci" każą sobie placic za słuchanie i ogladanie ich w hotelach, pubach, kawiarenkach, pensjonatach itp
zapłacę, żeby ich nie słyszeć !!

He... mnie najbardziej bawi to, że nie wiadomo czy samo ściągnięcie czegoś to piractwo. Ja np. studiuję w innym mieście niż moje rodzinne. Zostawiłem w domu swoją kolekcję płyt - część zgrałem sobie do mp3 a część sukcesywnie dociągam - czy ściągam nielegalnie??
A ja mam całkowicie nieakceptowalnąpropozycję dla "przemysłu rozrywkowego":
1. Zlikwidować nakłady na DRM i zabezpieczenia antypirackie.
2. Zejść z marżami do poziomu powszechnego w innych branżach (np. samochodowej, nieruchomości itd.)
3. Przejść na dystrybucję w sieci (wzór jak to należy zrobić pokazuje firma Apple).
Efekt... piractwo zniknie, bo nie będzie opłacalne.
No.. ale powiedzcie, jak tu zrezygnować z marży kilkasetkrotnej, w miejsce np. 20% ???
Się nie da, bo chciwość przecież zabiłaby koncerny medialne, prawda???

Jak oni wydumali te straty dla gospodarki? Jeżeli pan A nie wydał 100zł na album to wydał je na buty. Nie wyprodukowano więc kompletnie bezużytecznego krążka, nie przetransponowano go i nie zapakowano.
sytuacja z piractwem:
w obiegu pojawiają się buty i używana jest muzyka
sytuacja bez piractwa
w obiegu pojawia się niepotrzebny dysk optyczny i nie pojawiają się buty
Wniosek:
Działa kapitalizm, dobra niepotrzebnie (płyty CD z muzyką, filmami itp.) nie są kupowane. nie dochodzi do niepotrzebnego zużycia mocy gospodarki.
świetnie powiedziane...;)
A ja jedynie nakrzyczeć chce na autorów - czy Wy kur... kiedy kolwiek zrozumiecie że nie zyskanie != strata?
Może i to chwytliwy tytuł i pisze o tym w arcie że tak jest, ale nie kazdy czyta całe, a czasem tylko komuś tytuły[np. w guuglach] przelecą przed oczkami, setki takich działają na podświadomość...
Strata, to jest wtedy gdy coś było, i nie ma, albo inaczej gdy mogło być a nie umożliwiono bycia[więc np. więzienie można uznać za stratę finansową bo nie można zarobić, tak jak kradzież, ale to tak jak by jeden sprzedawca, czepiał się drugiego że traci przez niego, bo on sprzedaje coś za 200zł, a ten inny - oskarżony - za 100zł... przecież jak ktoś ma tylko 100 w kieszeni, to kupi u tańszego, albo nie kupi wcale, więc ten który sprzedaje po 200 - nic nie stracił..
Ta to znaczy że jeżeli ktoś kupuje nieoryginalny katridż do drukarki, to znaczy że jakby go nie było poszedłby do sklepu napewno kupić oryginalny - zamiast samemu wsypać proszek czy wlać tusz.
Albo jak ktoś kupuje tańszą wersje samochodu, to znaczy że jakby jej nie było na 100% kupiłby nowszą.
Albo jak ktoś ściąga film z internetu, jakby nie można by było go ściągnąć, na 100% by leciał do kina żeby go obejżeć...
Tak tak, takie rzeczy to tylko w erze...
No to będzie przerzucanie się na serwery hostingowe,typu rapidshare czy odsiebie , wtedy tacy twórcy mogą skoczyć :]
Artysci powinni dochody czerpac z wystepow na zywo, kontraktow reklamowych itd. Kiedys nie bylo praw autorskich a artysci zyli prawda? Gama to dylko do-re-mi-fa-so-la-si-do jezeli myslisz ze nikt inny od poczatku swiata nie ulozyl rak w ten sposob na klawiaturze czy nie zagral takich dzwiekow co ty to znaczy ze jestes idiota! Na prawach autorskich zarabia banda cwaniakow ktorzy wymyslili prawo i porejestrowali na siebie melodie... To samo z patentami w medycynie ! Zabijaja miliony ludzi rocznie !


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.