
Koleś jest frajerem... dał sobie zabrać laptopa? A jeśli w końcu się dowiedział, że panowie nie mają prawa przeszukania to powinien zadzwonić po policję.
a może był po prostu w szoku i chciał jak najszybciej załatwić sprawę. a może oddał laptopa bo akurat wiedział, że jest czysty jak łza ;-)

Nie zmienia to faktu, że prawdopodobnie stracił laptopa. A dowody można sfałszować - kto udowodni, że to antypiraci nagrali jakiś plik chroniony prawem autorskim na jego komputer?
Polska zresztą też jest tego świetnym przykładem. Zabezpiecza się komputery studentów, a potem w bliżej nie znanych nikomu okolicznościach syn podkomendanta na nim sobie gra w gry i serfuje po necie.

bandytyzm się szerzy. powinno się jak najszybciej zdelegalizować jakiekolwiek organizacje antypirackie zanim spalą na stosie jakiegoś dzieciaka za naklejkę na rowerze.
Cóż, żyjemy w takich czasach, że tylko frajerzy nie mają dysku zaszyfrowanego w 100% i to pokaźnym kluczem. Qrde.. TrueCrypt jest za free, działa jak burza... w czym problem?
I tu wcale nie chodzi o skretyniałych antypiratów, tylko o fakt, że szczególnie laptopa - można stracić na N sposobów i to dokładnie wszędzie.
Cholera żesz jasna! A tyle razy pisałem na różnych forach - NIE OTWIERAĆ NIKOMU DRZWI! Przede wszystkim samo otwarcie drzwi nieznajomemu jest frajerstwem, że już nie wspomnę o pozwoleniu na przeszukanie mieszkania. Do mnie NIKT nie wejdzie bez wczesnego umówienia się, nawet listonosz! Dlatego zawsze awizo zostawia.
Nawet stado policjantów z nakazem sądowym NIE WEJDĄ do mnie!
...po prostu wcześniej muszą się umówić he he. Może i śmieszne, ale prawdziwe i rozsądne. Nie otwierać i koniec! Wójek Zenek, jeśli chce przyjechać niezapowiedziany to przez judasza się go rozpozna. A żadnych innych złodziei i bandytów nie wpuszczać!
Ludzie po prostu nie myślą. Jakiś czas temu w moich stronach chodzili tacy specjaliści. Prawdą było że byli to oszuści.
Wpuściłem ich (jeszcze nie wiedziałem czy są oszustami), zaprowadziłem do pokoju gdzie jest komputer i wyszedłem do drugiego by zadzwonić po kolegę. Wpadło 4 znajomych a w tym czasie zadzwoniło się na policję. Przy okazji panów się troszkę poobijało kiedy na wieść kto zaraz przyjedzie chcieli się zmyć z racji "że już skończyli".
Nie muszę mówić że żadnego nakazu nie mieli. Tylko jakieś legitymacje. A najlepiej ? Po prostu nie wpuszczać i zadzwonić na policje. Jeżeli tego typu akcje są przeprowadzane to miejscowa policja musi być o tym powiadomiona.

"5 antypiratów..." - w stylu formalnym powinno być chyba "Pięciu antypiratów..."

To, że rozwiązania problemu się znajdą nie wątpię, ale nie zmienia to faktu, że politycy u władzy chcieliby mieć pełną kontrolę i będą powoli dążyć do ich wprowadzania. Zresztą używanie, a legalność to dwie różne sprawy. Ludzie pewnie nadal by szyfrowali, nawet gdyby było to nielegalne. Tylko pewnie nie całe dyski.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.