
Jakby chip musiał podczas weryfikacji autoryzować się odpowiednim certyfikatem to nie dałoby się podmienić chipa. Istnieją już odpowiednie procedury wykorzystywane przy kartach inteligentnych i gwarantują odpowiednie autoryzacje i uniemożliwienie podrobienia (np. karty kierowców - tych od TIRów, a nie prawka jazdy =P).
Co do bezpieczeństwa kluczy, to już kwestia odpowiedniego przechowywania. Jakoś w innych zastosowaniach klucze nie wyciekają. Ewentualnie można jeszcze zamówić maszynkę, która ma ten klucz zapisany sprzętowo (klucz publiczny pozostaje jawny), a jedyne co robi to podpisuje certyfikaty. Jak się zadba podczas konstrukcji o bezpieczeństwo tej informacji to później już nie trzeba.
@Uzytkownik:
Tutaj chodzi raczej o to, aby dowód mógł być jednoznacznie powiązany z osobą i umożliwić jej jednoznaczną identyfikację. Dla przykładu, aby nikt nie podrobił sobie twojego dowodu (zakładając, że to możliwe =P) i wziął na Ciebie kredyt w banku. W przypadku starych dowodów, było to wykorzystywane, a banki bez problemu udzielały pożyczek na 300-400 PLN na dowód. Teraz teoretycznie też jest możliwe, gdyby ktoś miał maszynkę do wyrabiania takich dowodów.
Pytanie brzmi DLACZEGO chcesz dać Władzy SWOJE odciski palców?
Czy jest jakikolwiek RACJONALNY powód by to robić? Czy też może media już tak Cię spreparowały że nie widzisz nic dziwnego czy bezsensownego w tego typu pomysłach>
PS. Oczywiście zdajesz sobie sprawę że za te czytniki, chipy i cały system będziesz musiał TY zapłacić.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.