
internauta (czyt. cywilizowany człowiek) ma swój język którym sarkozy nie włada.
podstawowym prawem internetu jest nie szkodzić innym - sarkozy to prawo ignoruje.
jeśli już jednak wdepnął w ten lepszy świat,mam nadzieję, że zgodnie z panującymi w nim prawami, szybko dowie się kilku prawd o sobie.
Widać w marketingu politycznym wiele nowego nie wymyślono.
U nas to nazywało się techniką Kwaśniewski/Krzaklewski.
Przedstawiono tych dwóch w odpowiednim im czasie jako mężczyzn, nie polityków (a to dobre, nie wiedziałem że to się wyklucza).
Oczywiście wymaga to nakładów i tak piękny maryjan pocił się na solarium, a kwach wcinał zupę odchudzająca.
Efektem tego jest, że bardzo niezaangażowana grupa wyborców jaką są panie "opiekujące się domem, nie pracujące" (czytaj rynek od teletygodnia do tytułu gala) pójdzie na wybory głosować na tego pięknego mężczyznę.
U nas zadziałało. Może i tam zadziała. Oczywiście nie jest to żadna grupa gwarantująca wygraną, ale kilka procent tak. A do decyduje ostatnio w takich wyborach (najczęściej rozkład jest 51/49%).
Jeszcze odnośnie naszego nowego adolfa, mistera gulasz srakozy. Lepszą grupą docelową dla niego byliby liczni emigranci z maroka! A skoro zrobi się wszystko dla wygranej, to może tym razem pojawi się w meczecie, a Carla przywdzieje zakrywający twarz strój? Przecież to da więcej głosów niż gospodynie domowe!

Teraz to tylko czekać na pierwszą wpadkę - jakiś filmik albo fotka do której Sarkozy nie ma praw autorskich. To byłby śmiech i poniżenie :-)
naganę...nie sądzę, facebook jest coraz popularniejszy- nie tylko sród aktorów-> vide megan fox-http://www.sexy.banzaj.pl/Megan-Fox-100-seksownych-wcielen-galeria-96.html
ale i polityków- i co zlego w tym? ano ic, idziemy do przodu wraz z technologia, coraz więcej osob jest dostępnych na ww portalu, więc PRowcy Sarkozego robią dobra robotę.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.