
"70% rodziców uważa internet za niebezpieczny"
mmmm za dużo rydza słuchają.
podobnie jak kilka lat temu ludziska buntowali się przeciw postawieniu przekaźnika na ich bloku. bo ich pewnikiem ktoś nastraszył, że mleko w lodówce zczernieje. dziś nie trzeba mieć snieffera by widzieć co się w powietrzy dzieje :)
internet zszedł dosłownie pod strzechy (o czym mogłem się przekonać osobiście :) ) ale wciąż ktoś kogoś straszy, że to złoooo...
co do Visikid - dobry pomysł. czy się sprawdzi ? napewno...
do momentu wykrycia przez dzieciaka.
po wykryciu zaczyna się prawdziwa edukacja :D
przecież durniu ten program działa jawnie.
Nie da sie go tylko wyłączyć ani odinstalować bez podania hasła.
idealne narzędzie do monitorowania pracowników.

@eye: odpal netstumblera czy co tam masz i przejdź się po mieście. zdziwi Cię zapewne fakt, iż zgodnie co twierdzono na temat szkodliwości fal elektromagnetycznych, do dziś dnia nie rodzą się dzieci z trzema rączkami.
moc nie ma tu znaczenia.
a tak na marginesie: sądzisz, że wszyscy się trzymają tych 100mW ?
ja odnoszę wrażenie, że nie.
Eh zajebiście, kolejny wypasiony spyware...
No no, Panie Kamilu, gratuluje, prawdziwy 1337 h4x0r z Pana, takiego appsa skodzić, pewnie w Visual MEga Turbo C# Ultimate (tak to wspaniały język, wiem, słyszałem ten jazgot wiele razy) ;>
Ciekawe jakby się Pan czuł i rozwijał z jakimś gównem obserwującym każdy krok w sieci, myślę że w następnej wersji należy dodać jeszcze keylogger i przechwytywanie historii z komunikatora.
Jak nigdy wcześniej tej bardzo "poRZytecznej" aplikacji życzę szybkiego i skutecznego otagowania przez programy antywirusowe, jak to dobrze, że większość z nich potrafi odpalić się przed systemem :P (no tak, jeżeli wiesz o czym mówie możesz rozbudować swój rootkit (tak, tak, ten który blokuje możliwość wywalenia programu bez hasła) żeby zablokować słabsze AV).
Wiem, dodaj do każdej kopii programu polimorficzny crypter z prywatnym stubem, aaaaa no tak, kto tak robi!? Ci źli cyberprzestępcy, tylko mała różnica jest taka że oni na prawdę potrafią programować ;)
@de0
gdyby cos nadawalo z wieksza niz 100mW moca to nie byloby dopuszczone do sprzedazy.
a co do tego ze mco nie ma znaczenia przy szkodliwosci, czy to ze przeswietlenie nie ma duzego wplywu na zdrowie Twoim zdaniem swiadczy o tym ze promieniowanie radioaktywne nie jest szkodliwe? bo zasada jest ta sama...
tego typu wplyw na czlowieka nie ejst natychmiastowy.
nawiasem mowiac szkodliwosc fal elektromagnetycznych zostala juz wiele razy udowodniona, kwestia tylko mocy.

Poproś panią od fizyki w gimnazjum, żeby wybiegła z programem wprzód i wyjaśniła, jak maleje natężenie pola EM wraz z odległością.
Podstawowa różnica pomiędzy nadajnikiem a telefonem jest taka, że telefon trzymasz przy głowie albo majtkach i przy słabym zasięgu to on grzeje maksymalną mocą.
Z tego powodu należy unikać rozmów w miejscach bez dobrego zasięgu (podziemia, betonowe budynki, obszary wiejskie czy górskie).
Pewnie nic.. a w czym niby problem? Tylko czy żona chciałaby słuchać jego rozmów.. to inna kwestia.
BTW: między mężem/żoną a dziećmi jest taka różnica, że do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności rodzice - niestety - odpowiadają za to, co robi dziecko.. nawet wtedy, gdy dziecko ucierpi w wyniku własnej głupoty.
U nas w domu dzieci mają gorzej - oboje rodzice zajmują się zawodowo bezpieczeństwem IT :D


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.