Co innego podsłuchiwanie męża, który jest dorosłym i odpowiedzialnym za siebie człowiekiem, a co innego dzieciak, który jeszcze nie wszystko rozumie i którego łatwo wkręcić w jakiś syf... Wychowywanie dziecka i kierowanie nim do czasu uzyskania pełnoletniości nie jest "wtrącaniem się w prywatność" dziecka, tylko obowiązkiem każdego rodzica (patrz art. 96 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.