FRANCJA = KOREA
Niezła wojna się szykuje.
Jak to się mówi: każda akcja ma swoją reakcję.
Jakby to pięknie wyglądało, gdyby we wszystkich wywiadach, wszyscy Francuzi wypowiadali się w sposób, że już nigdy nie kupią niczego oryginalnego, że będą więcej piracić na różne inne sposoby i będą czekać, na jakąkolwiek możliwość obejścia tego szpiegostwa, itp. :) A później zaczęliby to czynić.
Nie możesz zaprzeczyć, że jeśli to wejdzie w życie to Francja będzie miała największą armię hakerów na świecie. Sprytny plan, nie?
Albo największą armię komputerów zombie :D
->Uzytkownik
Tak to właśnie robię u siebie mam dedykowaną maszynkę jako router która jest sprzętowym firewallem i blokerem reklam pilnuje mnie i reszty domowników. Po zatem moja odpowiedz dotyczyła wykorzystania pliku hosts w Windowsie do blokowania IP. Pod Windowsem kiedyś bawiłem się Debianem w virtualboxie jako firewallem.
A co do samej inicjatywy to ona jest na tyle głupia co żenująca. Tak się właśnie zastanawiam (potraktujcie to jako Science Fiction) nad możliwościami technicznymi do stworzenia "drugiego internetu". Szczególnie na terenach silnie zaludnionych. taka oddolna integracja sieci lokalnych.
Posłuchajcie. Obejść zabezpieczenia będzie dziecinnie łatwo. Tylko nie o to chodzi, żeby ciągle, robiąc cokolwiek łamać prawo. To trochę tak jak z podatkami (w Polsce) co nie zrobisz to jesteś przestępcą. A ja chce mieć bezpieczny komputer bez podglądu i nie musieć łamać przy tym prawa.
Nie wiem czy wiecie, ale np. w stanach jest prawo, że mogą ci sprawdzić pliki (praktycznie robiąc ich kopię) w przewożonym drogą lotniczą komputerze. Te dane, szczególnie jeśli są wartościowe trafiają potem do amerykańskich firm. Normalnie się to nazywa szpiegostwo przemysłowe - ale teraz to zmienia nazwę na walkę z terroryzmem.
Wracając do Francji. Wprowadzenie tego prawa od strony technicznej jest wręcz banalnie proste i nikt nie będzie go obchodził. A jak? Proszę:
1. Wszystkie komputery będą miały keyloggery. Komputer bez keyloggera będzie łamał prawo i będzie to ścigane z urzędu. Keylogger będzie we francuskim windows i już mają 95% komputerów. Pewnie do tego samego zmuszą wydawców dystrybucji linuxa. Posiadanie tych niezatwierdzonych będzie po prostu karalne.
2. Aby uzyskać dostęp do internetu będzie trzeba się autoryzować, autoryzował będzie keylogger lub bardziej rozbudowana aplikacja będąca wymogiem we francji.
3. Temat dostępu na karty rozwiązuje się jedną ustawą. Prepaid żeby działał musi być zarejestrowany. I nie jest to nic niezwykłego, kiedyś u nas też był taki projekt, niektóre kraje mają to już od dawna.
4. Internet będzie pakietowany. Więc zapomnij o tym, że się połączysz przy podstawowej usłudze VPN po porcie 80. Po prostu będzie transparentne proxy. Oczywiście podwyższy to koszty po stronie operatora, dlatego taki okrojony internet będzie kosztował tyle co dziś normalny, a pełen pakiet dziesięć razy więcej (i już odpadnie większość klientów i przejdzie na ten tańszy łatwiejszy do kontroli).
5. Sporządzaniem listy zablokowanych domen i IP zajmie się "niezależna organizacja", pewnie ta sama co będzie bez wyroku sądu decydowała o odłączeniu. Podpadnie Srakozemu jakiś zachodni dziennik? Ops.... i już Francja nie ma dostępu.
6. Nakłady techniczne - nie ma problemu, Chiny sobie radzą,
7. Mało kto pamięta, ale we francji już raz było coś co obsługiwało się terminalami podobnymi do telefonu i było to coś w stylu internetu. Było to zanim internet upowszechnił się w europie. Teraz po prostu zdegradują internet do podobnej roli.
8. Szyfrowanie. To już najmniejszy problem. Wyślij szyfrowanego maila, jesteś aresztowany. Na początku będzie ciężko, ale systematyczne naloty policji spowodują, że ludzie się złamią. Nie dla wszystkich net jest tak ważny, pierwsze wykruszą się firmy. Zresztą Srakozy już załatwił zwolnienia paru osobom które pracując w pewnej telewizji podpisały się pod protestem do pakietyzacji internetu. Pewnie takich przypadków w kraju są tysiące.
9. No dobra. Zakładam, że jesteśmy twardzi. Wykupujemy najdroższy internet (o ile będzie taka oferta) bez ograniczeń, a kwota będzie to pewnie kilkaset euro. Wykupujemy też serwer za granicą Francji i łączymy się szyfrowanym VPN i dopiero tak oglądamy strony..... a nie przepraszam. Nie wolno nam szyfrować nawet na takim łączu. Mamy wizytę, tortury i stajemy się groźnym terrorystą (pamiętajcie, że we francji jest dużo muzułmanów - pewnie każdy jakiegoś zna, a to oznacza, że jest sympatykiet terrorystów ;)))))
No dobra. Wszystko da się obejść. Tylko po co żyć w takim kraju. Chcesz się rozliczyć z podatków, musisz mieć autoryzowany (z trojanem) system. Chcesz zrobić cokolwiek online, musisz mieć autoryzowany system. itp. itd. Da się obejść, ale nie ma to sensu.
DLATEGO TRZEBA WALCZYĆ Z OGRANICZENIAMI, A NIE KOMBINOWAĆ JAK JE OBEJŚĆ. TO ŻE ZNAJĄC SIĘ NA IT BĘDZIEMY MIELI CZĄSTKĘ WOLNOŚCI JEST NIC NIE WARTE. ALBO SIĘ JEST WOLNYM, ALBO NIE. TAK JA Z CIĄŻĄ, NIE MOŻNA BYĆ TROCHĘ.
Ankieta z d*y za przeproszeniem.
"Czy walka z cyberprzestępczością daje prawo do ograniczania swobód, anonimowości i szpiegowania"
TAK, daje prawo. Jeżeli w realnym świecie padnie podejrzenie na urzędnika, iż bierze łapówki, to odpowiedni organ ma PRAWO go podsłuchać/śledzić/prowokować. Poza tym cyberprzestępczość to baaaaardzo rozległe pojęcie. Od udostępniania pornografii, po wykradanie danych wartych miliony.
Super, ale na wszystko jest rada. Gdyby mialo byc jak mowisz -kupil bym w Polsce lacze satelitarne i moga mi nafikac. Zamontowal bym sobie je potem we Francji i mogli by mi skoczyc ze swoimi autoryzacjami.
Orwell sie w grobie przewraca.
Niestety, ale łącze satelitarne jest tak samo nielegalne jak szyfrowanie. Jak Cię namierzą, to przyjdą do Ciebie smutni panowie w czarnych płaszczach i możesz im "nafikać". Chcesz się licytować dalej? A yamamoto dobrze gada. Coś takiego jest w tamtym kraju możliwe. Nawet jak jeszcze nie mają pomysłu, to przeczytają sobie rzeczony komentarz i już. Tylko wykonać. ;)
I smieszno i straszno...
PS "proste pytania" są coraz trudniejsze. Tabliczkę mnożenia do stu znać trzeba. :-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.