> don Corleone, dobrze napisane. Zupełnie jak w Polsce. Jak się rozpoczyna proces gospodarczy z dużą korporacją to wynajęty prawnik często idzie do nich dowiedzieć się ile dadzą za przegraną, zamiast brać się do roboty. Widać nie tylko w Polsce jest to norma.
Perfekcję osiągnięto chyba w Szwecji, tak się po prostu obstawia swojego sędziego (swoją drogę ciekawe ile to kosztuje i czy można u nich robić tak samo w sprawach karnych?)

@Jedrek: tym właśnie objawia się zgnilizna "tamtego świata". amerykański sen o wolności zawsze był mitem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.