Skarżyc eBay, to tak jakby posądzać właściciela placu targowego, o to że ludzie handlują tam podróbkami kosmetyków czy ciuchów. Bzdura i dobrze, że sądy zaczynają to rozumieć.
Ja nie rozumiem ich logiki - czemu winny ma być eBay a nie sprzedawcy i producenci trefnego towaru? Przecież oni nie mają nawet towaru w rękach, nie obracają nim.