Komentarze

do: Grecja zatrzymuje Google

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Google coraz bardziej traci na zaufaniu. Źle to się może skończyć dla tej firmy. Mnie usługa Street View jest niepotrzebna, a tylko budzi konflikt pomiędzy korporacją Google, a mieszkańcami inwigilowanych miast. Ja również jestem przeciwny fotografowaniu i opublicznianiu mojej dzielnicy. Nie zgadzam się na to, aby jakiś złodziej wybierał sobie potencjalne upatrzone miejsce do rabunku za pomocą usługi Google.

    13-05-2009, 07:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Solo

    A ja uważam, że to przesada z tą ochroną prywatności. Fotografowany jest teren publiczny. Jeśli twarze i rejestracje są zamazane to ok. Jeśłi ograniczą sięd o fotografowania głównych ulic a nie małych osiedlówek z domami jednorodzinnymi to spoko.
    Jechałem na delegację do USA i street view bardzo mi pomógł. Mogłem zobaczyć dokładnie jak dojechać na miejsce.

    13-05-2009, 09:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sss3
    [w odpowiedzi dla: Kamyk]

    Jeśli twoje osiedle jest otoczone murem i jest zakaz wstępu dla obcych to Google go raczej nie obfotografuje. Natomiast jeśli jest to zwykłe osiedle, na które każdy może sobie wejść, oglądać i fotografować to dlaczego dla Google chcesz robić wyjątek?
    I nie zasłaniaj się tym, że w Street View jest łatwiej dotrzeć w dane miejsce niż w rzeczywistości. Owszem łatwiej i taniej ale tak jak nie każdy odwiedza twoją dzielnicę fizycznie, tak gwarantuję ci, że również nie każdy będzie oglądał ją w Internecie.

    13-05-2009, 09:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Polak

    Tak na dobrą sprawę, o ile rozumiem o co chodzi w prywatności korespondencji czy rozmów telefonicznych, to zupełnie nie mogę pojąć, jaki jest problem z umieszczeniem w sieci zdjęć publicznych rejonów miast i wsi? Nawet bez zamazywania czegokolwiek.

    Bo zastanówmy się.. idę sobie (albo jadę autem) ulicą i.. Google robi mi zdjęcie w ramach Street View i je umieszcza w serwisie. I co? Co z tego wynika? Przecież nie ganiam po ulicy w kominiarce, nie wstydzę się tego, że nią idę/czy jadę... a jak znajomi mnie zobaczą w Google i powiedzą.. o.. idziesz sobie ulicą na zdjęciu - to tylko jest fajne, że ktoś mnie rozpoznał.

    Czyżby ludzie robili tyle różnych rzeczy, których muszą sie obawiać czy wstydzić, że boją się, że ktoś pokaże, że np. byli tu czy tam, a tam być nie powinni? Nie wiem, pytam, bo ja nie mam takich problemów.

    13-05-2009, 10:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~allah
    [w odpowiedzi dla: ~Solo]

    Jakby fotografowany byl teren publiczny to nie byloby pozwow wodzu.

    13-05-2009, 12:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~allah
    [w odpowiedzi dla: ~Polak]

    Rzecz w tym ze ja nie chce aby moja podobizna byla na tych zdjeciach. Po prostu lubie czuc ze jeszcze jakies prawa mi sie naleza i chce z nich skorzystac. Tu chodzi o mentalnosc. Jesli tobie nie przeszkadza to dobra twoja. Jednak osoba ktorej bedzie to przeszkadzalo a nie bedzie mogla wyegzekfowac swojej prywatnosci w tym zakresie odczuje krzywde w pewnym moze nawet niewielkim stopniu. Sumujac to wszystko wychodzi nam tak z pareset domow wariatow ^^ (sumowane urazy psyhiczne).

    Zamazanie twarzy wystarczy. Pamietac jeszcze trzeba ze google przeciez ZARABIA na takim czyms wlasnie. Brak ochrony prywatnosci przeklada sie na wielokrotnie zwiekszone zainteresowanie serwisem a co za tym idzie zwielokrotnia zyski z NASZEGO przyzwolenia a nam pokaza fige z makiem albo beda kazali doplacic zeby obejrzec kiedys swoj wizerunek w internecie ktory de facto bedzie wlasnoscia google. Czy jeszcze ktos chce polemizowac o swoim widzimisie?

    13-05-2009, 12:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Gog

    Ochrona prywatności to podstawa!
    --
    http://ogrod(...)on-senna

    13-05-2009, 14:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adi

    Też uważam, że te wszystkie protesty to jakaś paranoja! Dla mnie jest to bardzo dobre narzędzie, np. żeby poznać za wczasu drogę do hotelu w obcym mieście albo po prostu pooglądać "z bliska" jak wyglądają miasta w których nigdy nie będę - dziesiątki tysięcy km stąd! Jestem na TAK :-)

    17-05-2009, 00:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy