Komentarze

do: Grecja zatrzymuje Google

Komentarze:

  • ~adi

    Też uważam, że te wszystkie protesty to jakaś paranoja! Dla mnie jest to bardzo dobre narzędzie, np. żeby poznać za wczasu drogę do hotelu w obcym mieście albo po prostu pooglądać "z bliska" jak wyglądają miasta w których nigdy nie będę - dziesiątki tysięcy km stąd! Jestem na TAK :-)

    17-05-2009, 00:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Gog

    Ochrona prywatności to podstawa!
    --
    http://ogrod(...)on-senna

    13-05-2009, 14:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~allah
    [w odpowiedzi dla: ~Polak]

    Rzecz w tym ze ja nie chce aby moja podobizna byla na tych zdjeciach. Po prostu lubie czuc ze jeszcze jakies prawa mi sie naleza i chce z nich skorzystac. Tu chodzi o mentalnosc. Jesli tobie nie przeszkadza to dobra twoja. Jednak osoba ktorej bedzie to przeszkadzalo a nie bedzie mogla wyegzekfowac swojej prywatnosci w tym zakresie odczuje krzywde w pewnym moze nawet niewielkim stopniu. Sumujac to wszystko wychodzi nam tak z pareset domow wariatow ^^ (sumowane urazy psyhiczne).

    Zamazanie twarzy wystarczy. Pamietac jeszcze trzeba ze google przeciez ZARABIA na takim czyms wlasnie. Brak ochrony prywatnosci przeklada sie na wielokrotnie zwiekszone zainteresowanie serwisem a co za tym idzie zwielokrotnia zyski z NASZEGO przyzwolenia a nam pokaza fige z makiem albo beda kazali doplacic zeby obejrzec kiedys swoj wizerunek w internecie ktory de facto bedzie wlasnoscia google. Czy jeszcze ktos chce polemizowac o swoim widzimisie?

    13-05-2009, 12:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~allah
    [w odpowiedzi dla: ~Solo]

    Jakby fotografowany byl teren publiczny to nie byloby pozwow wodzu.

    13-05-2009, 12:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Polak

    Tak na dobrą sprawę, o ile rozumiem o co chodzi w prywatności korespondencji czy rozmów telefonicznych, to zupełnie nie mogę pojąć, jaki jest problem z umieszczeniem w sieci zdjęć publicznych rejonów miast i wsi? Nawet bez zamazywania czegokolwiek.

    Bo zastanówmy się.. idę sobie (albo jadę autem) ulicą i.. Google robi mi zdjęcie w ramach Street View i je umieszcza w serwisie. I co? Co z tego wynika? Przecież nie ganiam po ulicy w kominiarce, nie wstydzę się tego, że nią idę/czy jadę... a jak znajomi mnie zobaczą w Google i powiedzą.. o.. idziesz sobie ulicą na zdjęciu - to tylko jest fajne, że ktoś mnie rozpoznał.

    Czyżby ludzie robili tyle różnych rzeczy, których muszą sie obawiać czy wstydzić, że boją się, że ktoś pokaże, że np. byli tu czy tam, a tam być nie powinni? Nie wiem, pytam, bo ja nie mam takich problemów.

    13-05-2009, 10:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy