ad absurdum: tylko faktury pisane ręcznie są "prawidłowymi" fakturami. Faktura drukowana na drukarce podłączonej do komputera sprzedawcy też drukuje obraz faktury przesyłany "elektronicznie" po małym cienkim kabelku. I mogę się założyć, że w 100% nie jest ona "przesyłana" w postaci zabezpieczonej kwalifikowanym podpisem.
Słuchajcie przecież tojest proste - przesyłanie plików w formacie PDF i drukowanie uderza bezpośrednio w firmy sprzedające elektroniczne podpisy. W Europie wysyla się faktury mailem, drukuje z innych systemów i jest ok, tylko u nas 3 firmy wylobbowały by wdrożyć podpis elektorniczny bo wpompowały kupę kasy w technologię i musi im się to zwrócić. Szkoda gadać... bo to my, ludzie prowadzący swoje biznesy musimy im płacić lub utrudnia nam się życie powołując się na nieżyciowe prawo.
Można wysłać pocztą polską. Nie liczy się interes obywatela liczy się to że ktoś ma zarobić z tym podpisem to prawda to jest lobby firm które taki podpis sprzedają. Nigdzie też nie ma przepisy że oryginał i kopia faktury mają być wydrukowane na tej samej drukarce :) i na tym samym papierze... to podchodzi pod absurd. Można zaskarżyć pomysł ustawy można zaskarży wszystko co jest idiotyczne ale przecież Państwo nie będzie sobie strzeląć w kolano więc tak czy siak będzie to na niekorzyśc obywateli.
ps. "czasem do skoszenia trawy nie jest potrzebny kombajn";)

Nie ja tu ustanawiam przepisy. Taka jest niestety ich interpretacja przez US i sądy.
Internet jest siecią publiczną, a w nią nie możesz ot tak sobie wpuścić FV. Sprzedawca wysyłając po kablu USB nie dokonuje teletransmisji w rozumieniu tych przepisów.
Również drukarka sieciowa, działająca w firmie nie jest częścią sieci publicznej.
W ogóle to jeśli chce im się regulować obszar wystawiania FV, to niech wrócą do przepisu nakazującego ich podpisywanie i częściowo problem się rozwiąże.

Tak jak piszesz - kopie i oryginały mogą być drukowane na różnych papierach ( polityka firmy, że kopie drukujemy na czerwonych kartkach, a oryginały na białych - klient zazwyczaj tą przesłaną mailem wydrukuje na białej kartce), zawsze może się skończyć papier a nowa ryza mieć inne parametry. Może też skończyć się toner, bęben po wymianie drukuje inaczej, popsuła się drukarka, itp. W razie czego tłumaczeń jest sporo. :)

Nie tylko w interesy firm sprzedających podpisy, ale i w interesy producentów nośników - takie faktury musisz trzymać w formie elektronicznej! Każdą więc musisz zarchiwizować i trzymać ją przez czas wymagany na przeprowadzenie kontroli. Co pewien czas trzeba ten nośnik wymienić.
Cierpi też poczta i to chyba najbardziej ona.
Zastanawia mnie kwestia faktury elektronicznej oferowanej choćby przez Orange. Jest to zwykły PDF, bez żadnych podpisów. Jeśli oni mogą to robić oficjalnie, to może wszyscy mogą ? :)
"Co wolno wojewodzie to nie tobie ...
zwykły rodzie"
Przysłowia mądrością narodu ;)
Debilizm sytuacji polega na tym, że o tych nieżyciowych przepisach wiadomo od kilku lat i dalej nic się z tym nie robi.
Palikot zajmuje się piciem z małpki a przesłanie PDFa jako faktury grozi sankcjami karno-skarbowymi, bo nikomu nie chce się przepisu zmienić.
Co jeszcze bardziej żałosne - Dyrektywa VAT wcale nie wymagała od państwa członkowskiego takiej implementacji aby konieczne było opatrzenie faktury bezpiecznym podpisem... to nasi dzielni legisratorzy sejmowi i skarbówa wraz z lobby wystawiaczy podpisów zadbali aby Poland był właściwie zabezpieczony...
każda faktura za media dostarczane w sposób ciągły, tj. faktury telekomunikacyjne, za gaz, wodę, prąd itp - zgodnie z ustawą o VAT nie wymagają podpisu wystawcy. Ponadto, od 1 maja 2004 nie wymaga się na fakturach podpisu odbiorcy. Trzecia kwestia: ustawa o VAT dokładnie definiuje co to jest faktura i nie ma mowy o ile dobrze pamiętam tam słowa, że musi być w formie papierowej: muszą się jedynie znaleźć słowa: faktura VAt, dane wystawcy, dane odbiorcy, kwota i nazwa usługi, podatek vat, kwota brutto i data (ew. miesiąc) wystawienia oraz jego miejsce. Musi także zawierać informację, kto daną fakturę wystawił. Nic o podpisie elektronicznym w ustawie o VAT. Jakbyśmy chcieli sprzedać 10 kilo cebuli z e-fakturą - to owszem, trzeba podpisać.
A może niech wprowadzą sprecyzowany termin faktura i tak "zgodnie z ustawą dokument faktura vat musi być sporządzona na papierze kredowym o gramaturze 135g, w kolorze białym, zapachu mentolowym, czcionka XXX o wielkości 12pt lub 14pt. Sposób dostarczenia faktury do odbiorcy: osobisty, kurier, poczta, wraz z udokumentowanym faktem otrzymania przez odbiorcę dokumentu na piśmie z pieczątką oraz podpisem. " jak widać wymyślanie ustaw nie jest takie trudne... :)

urzędy to "średniowiecze" :) to taki mały skansen. jak chcecie zobaczyć jak się żyło za komuny (dla tych co tego nie przeżyli)
polecam zamiast czytania książek z historii załatwienie najprostszej sprawy w urzędzie. nic się nie zmieniło. chyba tylko druczki - wciąż gdzieś siedzą na górze tacy, którym płaci się za wymyślanie nowych
jak ma być dobrze jeśli tworzy się nawzajem wykluczające się przepisy.
z tego co pamiętam początkowe założenia naszych rządów z początków lat 200x było takie, że forma elektroniczna całkowicie zastąpi papier do roku 2009 a ostatnie druczki znikną chyba do 2012.
ktoś tam miał dobry pomysł ale w zderzeniu z informatycznymi zerami za jakich można uważać większość naszych rządzących i ich interesami ten pomysł jest nie do zrealizowania.
prościej jest zakupić wóz pancerny dla prezydenta (tak na marginesie: nieźle się musiał narazić narodowi :P ) i kupę sypiących się F16 z kieszeni podatnika niż zrobić coś, co temu podatnikowi ułatwi życie.
Wszystkie pojedyncze przypadki mozna tlumaczyc w stylu "skończył się papier a nowa ryza miała inne parametry". Ale co zrobic z np. taka firma Blue Media, ktora obsluguje gros zasilen prepaidow, telefony voip (np. Newfon), a faktury wysyla wlasnie w pdf? Sami wrecz instruuja, zeby przeslanego pdf-a wydrukowac a wydruk zaksiegowac. Tutaj US juz raczej nie uwierzy w tlumaczenia o innym papierze.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.