Przecież już dawno Twitter przestał być niszowy... wiec po co to zastanawianie, że jest masowy?
Wiadomo, że im wieksza "masa" tym wiecej firm, celebrytów czy zwykłych Kowalskich tam zawita. Wypada sie tylko cieszyć. Zastanawiam się, kiedy ta moda dotrze do Polski? (na szersza skale)

No cóż, jak chcę wiedzieć co u znajomych to się z nimi spotykam na piwie. Nawet z tymi znajomymi oddalonymi o pareset kilometrów - to tylko wymaga chęci ruszenia sie...
I dowiadujemy sie ze przez ten tydzien jak i 5 poprzednich nic sie nie zmienilo bo nie wychodza z domu tylko siedza na NK.
Serwis jest popularny tam gdzie ludzie nie maja czasu dla innych ludzi. Mi wystarczy 4 znajomych i wspolne wypady niz 1000 obserwowanych kont w internecie i znajomosc wpisow ktore sa kierowane DO WSZYSTKICH. Gratulowac po prostu gratulowac.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.