Ale m$ zrobiło się łaskawe prtawda jest taka że HP dało M$ do zrozumienia kto tu żądzi albo dają WXp albo dopracowany W7 a nie ten gówniany bajer Vista - a jakby M$ się na to niezgodził to HP ma odpowiednie zaplecze by wypuścić własna spersonalizowana dystrybucje pod swój sprzęt z odpowiednim oprogramowaniem - nie jak czasami czytam na lapkach pisze linux i dostaje tylko Bash'a + jajko i coś tam jeszcze (a potem ludzie myślą że Linux'owe dystrybucje są jeszcze na etapie rozwoju DOS'a)-pcdr.
Microsoft to niezłą firma ... poprawki swoich bugów będą sprzedawać za gotówkę. Powiedzcie mi jak to jest? Nissan wymienia bezpłatnie lampy w Almerach z 2000 roku bo okazały się wadliwe, Canon za darmo wymienia matryce w aparatach A60, A70, A75, A80, A95. Obydwaj producencie nie wymagają nawet rachunku ze sklepu. Po prostu zrobili bubla więc go poprawiają. Natomiast Microsoft zamierza SPRZEDAWAĆ poprawki WŁASNYCH BŁĘDÓW. W ogóle jak słyszę o Windows to mnie telepie ... Windows to się skończył już na 98SE. A Vista to beznadzieja totalna... spróbujcie na Viście zrzucić sobie film na pulpit ... jak macie pecha i akurat nie macie odpowiednich kodeków w systemie to możecie śmiało formatować dysk bo już nic z niego nie odzyskacie.
"spróbujcie na Viście zrzucić sobie film na pulpit ... jak macie pecha i akurat nie macie odpowiednich kodeków w systemie to możecie śmiało formatować dysk bo już nic z niego nie odzyskacie."
To ciekawe bo np. teraz na pulpicie mam co najmniej z 10 filmow (rmvb, divx, xvid, mkv) a kodekow jeszcze nie instalowalem i jakos system dalej mi dziala. Wiec, albo klamiesz, albo powtarzasz mity wyszukane w internecie.

Szczerze, mam dwa systemy na lapku, oba legalne (podziękowania dla PŁ).. XP i Viste 64bit. Z visty nie korzystam zbyt często, ale szczerze mówiąc poza ustawieniem wifi to do tej pory problemów mi nie stworzyła, ale za mało w sumie ją znam by się mądrować tutaj.. tak czy siak uważam ją za odpowiednika Millenium który z tego co pamiętam miał podobne opinie.
A co do XP, wątpię by tak szybko zniknął, masa ludzi będzie używała go jeszcze przez wiele lat (w tym sam zapewne jeszcze go pomęczę dość długo). Pewnie mnie ktoś zaraz zjedzie, ale moim zdaniem XP to udany system.
Być może masz niestandardowo ustawiony system. Radzę nie WŁĄCZAĆ wyświetlania MINIATUR. Gdy WINDOWS VISTA próbuje tworzyć miniaturę dla filmu do którego nie na kodeków ... wywraca się i następuje restart. Po każdym uruchomieniu w momencie wyświetlenia pulpitu natychmiast się wywraca i następuje restart (systemu). Nie można NIC ZROBIĆ, w trybie awaryjny RÓWNIEŻ JEST USTAWIONE WYŚWIETLANIE MINIATUR (to już jest SZCZYT IDIOTYZMU bo tryb ten służy do naprawiania systemu i wyświetlanie miniatur NIKOMU NIE JEST POTRZEBNE)
mam 7 od początku bety i nie mam żadnych problemów.
a to jakis problem zeby odpalic sama konsole i usunac problematyczne pliki z katalogu pulpitu (jesli faktycznie taki problem zaistnial)? a Ty tu zaraz z jakims formatowaniem dysku wyskakujesz.. ;-)
XP kiedys umrze ale na pewno nie w najblizszej przyszlosci - jest dobry i spelnia dobrze funkcje systemu operacyjnego.
Vista sama w sobie jest dobrym systemem, ale pod dwoma warunkami - maszyna, na ktorej chodzi musi byc high-end oraz zainstalowane musza byc poprawki. Microsoft (a raczej bezmysli analitycy tam pracujacy) osmielili sie wypuscic system niedopracowany i wymagajacy, wpychajac go do wszystkich komputerow; nawet takich, ktore Vista zabija. A na komputerze z 4GB pamieci i wersja x64 roznica miedzy systemami nie jest zauwazalna. Nawet Windows 7 niewiele tu zmieni.
Oczywiscie dla 90% uzytkownikow (z 1-2 GB RAM-u, procesor 2GHz) duze znaczenie bedzie mialo szybkie ladowanie systemu. Vista rozczarowuje, Windows 7 smiga. Ale trzeba zrozumiec, ze nie ma cudow i np. przetwarzenie danych we wszystkich systemach przy uzyciu tych samych programow i bibliotek wymaga uruchomienia tych samych mechanizmow. Jest wiec dobry efekt na starcie, dzieki ktoremu XP i Windows 7 wygladaja bardzo lekko w porownaniu z Vista. Ale co dalej?
Dalej jest tak samo! Dlatego osobiscie preferuje system Vista (z poprawkami!), poniewaz w zamian za dluzsze uruchamianie systemu i zajete 1GB RAMu na starcie, mam plynna prace przez caly czas. W XP i Win7 ladowanie bibliotek nastepuje w momencie, kiedy sa potrzebne - z jednej strony oszczedne zarzadzanie pamiecia, z drugiej przestoje w trakcie pracy systemu. Kwestia podejscia. Moze niektorzy z was preferuja odwrotna sytuacje.
Powtorze jeszcze raz, cudow nie ma. Adobe Premiere Elements bedzie potrzebowal tyle samo RAMu w XP, Vista czy Win7 na przetworzenie gigabajtowego materialu video.
Jesli uzywasz przecietna maszyne i twoja aktywnosc ogranicza sie do przegladarki i Office-a, lepiej pozostac przy XP. Dla tych, ktorzy aktywnie wykorzystuja komputer i uruchamiaja w koncu 10 aplikacji naraz polecam Viste z uwagi na stabilnosc (chociaz XP tez sobie poradzi).
Oczywiscie im wiecej RAMu tym lepiej! 32-bitowy Windows XP, Vista i 7 teoretycznie obsluguje 4GB RAMu (minus pamiec grafiki). Praktycznie 2GB. Mozliwe jest wykorzystanie RAMu ponad 2GB ale trzeba ustawic specjalny parametr PAE w boot.ini. UWAGA! nie wszystkie plyty glowne sobie z tym radza! Wtedy naet system x64 nie pomoze!
W przypadku systemu w architekturze 64-bitowej (x64) jest oczywiscie cool i caly RAM jest dostepny (dla systemu, nie dla uzytkownika, oops). Ale jesli wybieramy x64 to najlepiej 8GB RAMu albo wiecej jesli plyta glowna pozwala. Dla 4GB jepiej pozostac przy wersji 32-bitowej ze wzgledu na potencjalne problemy ze sterownikami. Pisze potencjalne, poniewaz nigdy takich nie mialem, aczkolwiek jest takie przekonanie, ktore widoczne jest na forach w internecie. Testowalem Windows 7 x64 i rezultaty sa swietnie. Rzeczywiscie lekko startuje, przyjemna obsluga, wirtualne foldery. Niemniej dla aktywnego uzytkownika, ktory wykorzystuje wiele aplikacji naraz nie bedzie to mialo zadnego znaczenia.
Juz przestaje nudzic. Pozdrawiam, borsuk.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.