
Używając Google możesz pożegnać się z jakąkolwiek prywatnością. Google to najbardziej bezczelna firma, która pobiera zbyt dużo danych i je przetwarza bez niczyjej zgody.
Znow odwracają kota ogonem, jak już się znajdziesz to możesz się skontaktować i oni łaskawie usuną Twoje zdjęcie. Powinno to działać odwrotnie, dopóki są jakiekolwiek osoby to zdjęcie nie powinno być publikowane. Coraz więcej firm wymaga naszej uwagi, chcesz usunąć konto, napisz do administratora, chcesz wywalić dane z katalogu, poczekaj 6 miesięcy. Kiedyś częściej było pole "usuń profil" i co to komu przeszkadzało? marketingowcom chyba bo bady dusz były przez to mniejsze. A co ludźmi którzy są na tych zdjęciach i o tym nawet nie wiedzą? dyma się ich dla własnej kasy.
Skoro używasz ich strony do wyszukiwania, to sam niejako zgadzasz się na umieszczanie twoich zapytań wraz z adresem spod którego piszesz w ich bazach. Twoje IP jest również pewną informacją, która jest jak dane osobowe, na jej podstawie można zidentyfikować z 80-90% pewnością osobę wysyłającą zapytanie. Ktoś kto się obawia o swoją prywatność i chce być transparentny dla sieci i innych ludzi, nie powinien w ogóle instalować dostępu do sieci Internet. Żyjemy w czasach gdy informacja i jej przetwarzanie są podstawowym składnikiem życia czy się to komuś podoba czy nie.
Pozdrawiam
tez mi prywatosc. trzeba bylo siedziec w domu a nie wychodzic na ulice. blazenada. niedlugo bedzie zakaz robienie zdjec poza wlasnym domem. czepiaja sie google, a nasza NK nie gorsza. ile zdjec ludki wrzucily z wiecej niz jedna osoba w tle? dziwne organizacje krzaki szukaja zrodla dochodu w swej dziurze budzetowej i pozywaja wieksze firmy w zamian za milczenie
Otóż to. A to, że tysiące rządowych kamer pracują non stop, programy rozpoznawania twarzy i numerów rejestracyjnych samochodów wszystko analizują i dane są przechowywane przez 5 lat jakoś umyka uwadze.
Nie wolno pokazać zdjęcia, na którym są jacyś ludzie ale prowadzić bazę z której można się dowiedzieć gdzie kto był i gdzie był czyjś samochód przez ostatnie 5 lat wolno...
Niedlugo nie bedzie mozna sie na ludzi patrzec na ulicy bo moga zostac zidentyfikowani... O ile pamietam to mozna robic zdjecia ludziom tak, że stanowia oni tlo fotografi. Wiec aby zrobic komus zdjecie jest wymagana jego zgoda, ale mozesz sobie zrobic panorame ulicy, placu itd. Nie wiem dokladnie gdzie sie znajduje granica oraz czy od tego czau Unia czegos nie wymyslila, wiec trzeba py poczytac przepisy.

bezsens, swietna usługa, a gnojki się czepiają bo to google, bogata firma i sępy chcą coś wyrwać i tyle, do moich fotek z wakacji opublikowanych na picasa,lub myspace też się zaraz ktoś przyczepi co się rozpozna
???????!!!!!!!!!!!! przecież to to samo!!!
a reportarze w gazetach, z jakiś manifestacji np, albo z koncertów - to co gazeta pyta po kolei 5tys ludzi czy może jedną fotke tłumu opublikować?
idiotyzm do potęgi, przez takich wlasnie beretów to za 5 lat pewnie już zdjęć z wakacji nie umieszcze w sieci.
poza tym w usa chyba jest prawo że jak jesteś w miejscu publicznym to można fotke robić i to jest całkiem mądre i logiczne
Nie rozumiem, o co ta afera. W Wielkiej Brytanii, które ni mniej, ni więcej de facto jest państwem policyjnym, jest tyle kamer monitoringu w różnych miejscach, że np. w Londynie jedna osoba jest rejestrowana przez takie urządzenia średnio kilkadziesiąt razy na dobę. Więc o co chodzi? Sztucznie rozdmuchana sprawa, i tyle.
kthulu: To wypełnij pola bzdurami..
hegemon_jb: Zgadza się, nie odpowiada to jest jeszcze chociażby yahoo..
mkmkmk: Kali zrobić zdjęcie, Kali ukraść duszę. Jak ktoś jest na zewnątrz budynku w miejscu widocznym to jest w miejscu publicznym i każdy może mu zrobić zdjęcie..
sss3: Tak bo to przecież już nie jest ważne.. ;)
Sebasu: "ukraść duszę"..
marx: Szczerze to nie widzę innego $en$u tych działań..


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.