Komentarze:

  • ~czyed

    kthulu: To wypełnij pola bzdurami..
    hegemon_jb: Zgadza się, nie odpowiada to jest jeszcze chociażby yahoo..
    mkmkmk: Kali zrobić zdjęcie, Kali ukraść duszę. Jak ktoś jest na zewnątrz budynku w miejscu widocznym to jest w miejscu publicznym i każdy może mu zrobić zdjęcie..
    sss3: Tak bo to przecież już nie jest ważne.. ;)
    Sebasu: "ukraść duszę"..
    marx: Szczerze to nie widzę innego $en$u tych działań..

    25-03-2009, 17:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~E330

    Nie rozumiem, o co ta afera. W Wielkiej Brytanii, które ni mniej, ni więcej de facto jest państwem policyjnym, jest tyle kamer monitoringu w różnych miejscach, że np. w Londynie jedna osoba jest rejestrowana przez takie urządzenia średnio kilkadziesiąt razy na dobę. Więc o co chodzi? Sztucznie rozdmuchana sprawa, i tyle.

    25-03-2009, 12:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • marx
    m
    Użytkownik DI marx (537)

    bezsens, swietna usługa, a gnojki się czepiają bo to google, bogata firma i sępy chcą coś wyrwać i tyle, do moich fotek z wakacji opublikowanych na picasa,lub myspace też się zaraz ktoś przyczepi co się rozpozna
    ???????!!!!!!!!!!!! przecież to to samo!!!
    a reportarze w gazetach, z jakiś manifestacji np, albo z koncertów - to co gazeta pyta po kolei 5tys ludzi czy może jedną fotke tłumu opublikować?
    idiotyzm do potęgi, przez takich wlasnie beretów to za 5 lat pewnie już zdjęć z wakacji nie umieszcze w sieci.
    poza tym w usa chyba jest prawo że jak jesteś w miejscu publicznym to można fotke robić i to jest całkiem mądre i logiczne

    25-03-2009, 11:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Sebasu

    Niedlugo nie bedzie mozna sie na ludzi patrzec na ulicy bo moga zostac zidentyfikowani... O ile pamietam to mozna robic zdjecia ludziom tak, że stanowia oni tlo fotografi. Wiec aby zrobic komus zdjecie jest wymagana jego zgoda, ale mozesz sobie zrobic panorame ulicy, placu itd. Nie wiem dokladnie gdzie sie znajduje granica oraz czy od tego czau Unia czegos nie wymyslila, wiec trzeba py poczytac przepisy.

    25-03-2009, 10:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sss3
    [w odpowiedzi dla: ~mkmkmk]

    Otóż to. A to, że tysiące rządowych kamer pracują non stop, programy rozpoznawania twarzy i numerów rejestracyjnych samochodów wszystko analizują i dane są przechowywane przez 5 lat jakoś umyka uwadze.
    Nie wolno pokazać zdjęcia, na którym są jacyś ludzie ale prowadzić bazę z której można się dowiedzieć gdzie kto był i gdzie był czyjś samochód przez ostatnie 5 lat wolno...

    25-03-2009, 10:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy