No właśnie. Ja też jakiś czas temu zrezygnowałem z zakupu zanim zdążyłem zapłacić za towar. Sprzedawca zaczął mi ściemniać na temat swojego właściwego adresu więc zacząłem mieć obawy. Niby prawo mówi o tych 10ciu dniach , lub nawet 3 miesiącach ale ostrzeżenie od Allegro i tak dostałem. A uważają się za takich praworządnych. Gdyby było mnie na to stać to słowo honoru ale pozwałbym to Allegro do sądu. Za to że dali mi ostrzeżenie i zagrozili zablokowaniem konta jeśli dostanę razem 3 takie ostrzeżenia. Allegro więc nie pozwala na korzystanie nam Klientom na rezygnację z zakupu. Łamie więc prawo które dane mi zostało przez Rząd. Kto jest w tym kraju ważniejszy... Allegro czy Rząd?
A czy te 10 dni obowiązuje na allegro również sprzedawców prywatnych? Sprzedaję czasami na allegro komórki i sprzęt komputerowy, nie jestem firmą, tylko osobą prywatną. Czy również jestem zobligowany do przyjęcia z powrotem towaru?
Na niemieckim ebayu często sprzedawcy piszą, że są sprzedawcami prywatnymi i zgodnie z prawem UE nie mogą przyjąć reklamacji ani zwrotów na sprzedawane towary.
@RSWRC: Swego czasu Allegro za podawanie w opisie zastrzeżenia [cytat]: "Zgodnie z przepisami prawa Unii Europejskiej (01.08.03) "O zakupie towaru od osób prywatnych" informuję, iż przedmioty wystawione na moich aukcjach nie podlegają gwarancji, rękojmi ani zwrotowi po dokonaniu transakcji." usuwało takie aukcje. Według mojej wiedzy nie ma takiego przepisu w UE i jest to zwyczajna próba pozbycia się odpowiedzialności przez sprzedającego na aukcji.
Nie wiem jak to się ma do prywatnych sprzedawców którzy w dodatku handlują towarem używanym lub uszkodzonym. Ale Te normalne sklepy to walą w kulki na całego a Allegro nic z tym nie robi i pali głupa że Allegro jest bezpieczne. Może i tak ale nie dla kupujących. Juz tam przestałem kupować. Dostałem ostrzeżenie potem zostalem oszukany na 200zl. I koniec. Allegro jest dla frajerów. No można tam ewentualnie kupić jakieś mało warte rzeczy.
Moim zdaniem te zasady obowiązują WYŁĄCZNIE przy sprzedaży konsumenckiej, tzn. jeżeli ktoś się zajmuje zawodowo sprzedażą towarów. Jest różnica między kupnem towaru od firmy tym się trudniącej a umową kupna-sprzedaży po prostu rzeczy należącej do kogoś. Allegro powinno uwzględniać obie opcje a sprzedający powinien jasno precyzować jaki rodzaj transakcji oferuje. Przecież nie każdy jest zawodowym handlarzem a sprzedać swoją własność każdy może.
"1. imieniu i nazwisku (nazwie), adresie zamieszkania (siedziby) przedsiębiorcy oraz organie, który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy, a także numerze, pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany."
No i wszystko jasne. Trzeba byc przedsiebiorca a raczej sprzedawac towar jako firma. Osob prywatnych to nie dotyczy poniewaz nie posiadaja przedsiebiorstwa powiazanego z ta sprzedaza. Najprawdopodobniej tyczy sie to tez tylko towarow NOWYCH.
Co do pytanie o trzymaniu w historii aukcji przez 3 miesiace to nie jest to wymagane na podstawie tej ustawy. Wystarczy RAZ poinformowac kupujacego a puzniej juz koniec. Oczywiscie w interesie sprzedajacego lezy zeby posiadal zachowana historie rozmowy. Nie liczy sie takze mail wyslany w ciemno bez potwierdzenia ze strony klienta poniewaz nie mozna zakwalifikowac tego do rozmowy (tak na zdrowy rozum interpretowane).
Transakcje online zawierane na odległość czy też inne aspekty mediów elektronicznych to obszary prawne, które wzbudzają i będą wzbudzały szereg wątpliwości. W przypadku transakcji aukcyjnych pomiędzy osobami fizycznymi obowiązuje Kodeks Cywilny oraz regulamin platformy aukcyjnej (który może zawierać pewne luki).


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |