W Polsce też by się taki ruch przydał. Ile rząd wydaje na Windowsa i Office kiedy go nie potrzebuje ? Śmiać mi się chciało jak widziałem Windows XP, Office itp na biurku kobity która bała się komputer włączyć a sprawdzając pocztę zachowywała się jak by monitor miał wybuchnąć (co pewnie z zainstalowanym produktem Microsoftu nie jest takie niemożliwe :-D).
Także co. System za kilka setek plus office za jeszcze więcej na urzędnika... po co ? Linux i OpenOffice w zupełności by tej Pani wystarczał a koszty w skali kraju były by niewiarygodnie mniejsze. Śmiem twierdzić że gnome czy kde są o niebo wygodniejsze jak interfejs Windowsa. Przynajmniej 64 letniej mamie kolegi nie sprawia Ubuntu żadnego problemu. Kobita pracuje w dziale sprzedaży w firmie.
No ale w Polsce zawsze jest "inaczej".

nie wiem co jest gorsze: komuna panująca na Kubie czy zachowanie usa (nota bene kraju w którym co drugi obywatel zapytany o kraj na literę U skłonny jest odpowiedzieć yugoslavia) który odmawia ludziom dostępu do wszelakich dóbr tylko dlatego że politykierzy nie mają w tym kraju interesu. bandytyzm.
w XXI wieku to wygląda co najmniej jakby odmówić człowiekowi pomocy dlatego że urodził się na marsie.

Podaj źródła, bo jeszcze nie spotkałem tak głupiego Amerykanina. Co więcej, wszyscy których znam, zrozumieli każdy dowcip z "Americans are NOT idiot".
Ostatnio polska studentka architektury zapytała mnie o wzór na objętość graniastosłupa.
We francuskich Milionerach połowa publiczności zagłosowała, że to słońce okrąża Ziemię.
Komunizm.
Powyższe to przykłady, że większość ludzi jest głupich, bez względu na kraj :-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.