Ludzie to jednak ciemna masa, gdy idzie kryzys to trzeba POZBYWAĆ SIĘ GOTÓWKI! To podstawowa zasada bezpieczeństwa, kto pamięta PRL to wie jak wyglądała hiperinflacja. Na świecie BĘDZIE hiperinflacja bo USA zmierza ją wywołać aby ratować gospodarkę, nic tak nie zmusza ludzi do wydawania pieniędzy jak hiperinflacja. Niech rząd podniesie jutro cenę papierosów, wódki paliwa o 300% a zobaczycie jak ludzie rzucą się ... wydawać kasę.
W przyszłym roku padnie połowa sklepów komputerowych, polowa importerów, połowa producentów ... a komputery będą 3-4 razy droższe. Ciekawe czy Ci oszczędni wtedy kupią sobie komputer. Będą mogli sobie kasą palić w piecu i to pod warunkiem ze upadający bank im tą kasę wypłaci, w co mocno wątpię.
Kreslisz tu obraz kryzysu czy apokalipsy? Zabraklo jeszcze matek zabijajcych wlasne dzieci z glodu.
Ceny sprzetu ida w ostatnich tygodnioach pionowo w gore, a sprzedawcy nie mysla o obnizeniu marzy zeby zachecic do zakupow. Zawsze sprzet komputerowy w Polsce byl drogi w porownaniu do sasiednich krajow (nie mowiac nic o USA, bo to zupelnie inna bajka). Kto sie ma rzucac teraz na zakup nowych komputerow, gdy dolar i euro osiagaja szczyt i trzeba zaplacic o kilkanascie procent wiecej niz pod koniec grudnia? Tylko ci, ktorzy musza. Poza tym pozbywanie sie gotowki na rzeczy, ktore najszybciej traca na wartosci nawet bez kryzysu to twoj genialny pomysl?
W vobisie karenie i innych tego typu sklepach ktore magazynuja po 20szt modeli na polkach z czego jak 70% sprzedadza w ciagu miesiaca to mowia o sukcesie, to sie nie dziw ze marze sa zamrozone przed spadkiem... Natomiast sklepy internetowe (te dobre) maja na laptopy minimalna marze. Niektore 1% albo kto wie moze i mniej....
A co oni sobie myślą ? Kupiłem PC i Laptopa a także ostatnio laptopa dla koleżanki. NIC NIE KUPIŁEM W POLSCE !!!.
Po pierwsze wszędzie mi pakują Winde której nie chcę, nie korzystam, nie lubię, nie chce za nią płacić i nie chce użerać się żeby mi kasę za nią oddawali jak odmówię zaakceptowania licencji. Także 2 laptopy były NIEMOŻLIWE do kupienia w Polsce a przynajmniej nikt nie miał bez jakiejś durnej Visty.
Z PC to samo. Miałem do wyboru, albo zestaw który mnie interesował (z Vistą był oczywiście) bo jego sprzęt jest wspierany przez mojego Debiana (miałem pewność że z niczym nie będzie problemu) albo kupować na części (co wychodziło znacznie drożej).
No i co ? Kolega wracając z Anglii tydzień później przywiózł mi co chciałem. Ostatnio laptopa przywiózł mi inny kolega ze starej szkoły który również wyjechał do pracy w Anglii.
Więc gdzie tu sens kiedy kupienie CZEGOKOLWIEK związanego z komputerami jest ograniczone przez jeden system którego nie chcę a za który MUSZĘ zapłacić albo się użerać o kasę później nie wiadomo z kim a CENA SPRZĘTU jest taka że OPŁACA mi się przywieźć wszystko z za granicy ?
W skrócie. Przyszedłem do sklepu.
~Interesuje mnie ten zestaw
~Oczywiście, 2200zł wraz z systemem.
~Nie chcę systemu, mam własny.
~Bez systemu nie sprzedajemy
~Aha, to ja dziękuje.
Poszedłem ostatnio po laptop
~Interesuje mnie ten
~Oczywiście, 2500zł, jest już na nim Vista, skonfigurowana a laptop gotowy do działania
~Nie chcę systemu, mam własny
~Bez systemu nie sprzedajemy
~Aha, to ja dziękuje.
Kolega za granicą
~This please but witchout os, I have my own.
~Ofcourse, here you go.
~Thx.
Także zastanówcie się po czyjej stronie jest wina tego że ludzie nie chcą kupować sprzętu i ile jest tego sprzętu kupowane poza granicami kraju ?
Dokladnie to samo co z benzyna. W gore idzie blyszkawicznie, bo podwyzki przeciez, kursy itd itp. W dol to trzeba poczekac na spadek, bo przeciez magazyny pelne po starej cenie. NIGDY nie jest odwrotnie.
Szczerze powiedziawszy, powiewa mi czy maja 1% marzy czy 20%, jesli w wiekszosci przypadkow wychodzi taniej chocby z dowolnego kraju, z ktorym graniczymy. Widac oni potrafia sprzedac z 0,5% marzy i wyjsc na tym na swoje.
@zenon
Bo oni wiedzą co to makroekonomia i że powinno się zarabiać na sprzedanym woluminie towaru a nie na pojedynczej transakcji.
Jak nasi importerzy
(cena zakupu z miesiąc wstecz + obecna cena zakupu + marża) /straty > 0
Dlatego mi to wisi i powiewa żyjemy w globalnej wiosce i zawsze można se zamówić w sklepie zagranicznym z dostawą do Polski fakt trochę idzie i jest droższa ale w przypadku sprzętu drogiego też możemy wyjść na swoje -pzdr.
A kto to ma kupować? Firmy i sektor publiczny już pod koniec ubiegłego roku cięły wydatki na inwestycje szykując się na gorsze czasy, po nowym roku te podmioty robią zakupy jak muszą, zwłaszcza przy obecnych cenach.
A u siebie - po cholerę mi kolejny sprzęt. Mam w domu 4 komputery w użyciu, więcej nie chcę. Zmieniłem w głównym desktopie grafikę na R4850 zanik złotówka zaczęła spadać, pod koniec roku jeszcze po starych cenach za 190 zł dokupiłem 500 GB dysk (widząc co się dzieje z dolarem nie chciałem czekać na modele o talerzach 500 GB) i nic więcej mi nie potrzeba. Wydawać pieniądze na najszybciej tracącą na wartości elektronikę jeśli nie ma rzeczywistej potrzeby to głupota w czystej postaci. Jakbym miał kupować coś z elektroniki dla bajeru to już prędzej jakiś 42" TV FullHD (ceny nadal są niezłe bo zalegają wcześniej sprowadzone modele) ale po prostu jakoś mi się do tego nie pali - nie mam ochoty. Taki grzmot ciężko upchnąć w urządzonym mieszkaniu (a nie w pustostanie do którego dopiero się wprowadzamy), poza tym nadal dominujący przekaz SD na 42" wygląda niestety fatalnie.
to niech sie pozniej nie dziwia, ze sprzedaz im spada. o ile benzyne musze zalewac w miare regularnie, to kompa wymienic moge w dowolnej chwili wg wlasnego widzimisie (aktualnie niewidzimisie)
@Tomy M. - Żeby wydawać te pieniądze które tracą na wartości trzeba je najpierw mieć.Wielu ludzi ich po prostu teraz nie ma.Sam nie mam z powodu kryzysu od października wypłacanej premii która stanowiła znaczną część moich zarobków i gdy w tym tygodniu padł mi monitor to kupiłem od kogoś używany za 30 zeta.Nie to że żal mi pieniędzy na nowy.Ja ich po prostu nie mam.A ci co mają kasę też nie będą wydawać jej na sprzęt o ile nie będzie to konieczne teraz kiedy jest on drogi tylko poczekają aż waluty będą tańsze.
Aha i jeszcze jedno , Gdyby inflacja ratowała gospodarkę to PRL i inne państwa socjalistyczne powinny były być krainą miodem i mlekiem płynącą :D
Tak na koniec : zastanów się chłopie zanim napiszesz coś głupiego ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.