Witam.
Jestem jedną z osób które policja odwiedziła.
Irytuje mnie postawa policji... Dlaczego?
Jestem administratorem sieci z której wyszedł taki ruch. Ze względów na ograniczenia ilości zewnętrznych adresów IP kilkanaście osób ma identyczny adres.
Rozumiem zabezpieczenie mego sprzętu ( podejrzany ) ale dlaczego policja nie chce współpracować ze mną?
Chorą sprawą jest iż (UWAGA !) plik był udostępniany z mojej sieci w LIPCU! Przecież minęło PÓŁ ROKU!!! Logi z mojej sieci to około 2,8 do 3,2 GB dziennie! Nie jestem w stanie trzymać wszystkich logów przez ponad 180 dni, to wychodzi o,5 TeraB!
Żal mam do policji iż np nie wpisała adresu IP w ripe.net gdzie są wszelkie informacje włącznie z adresem i numerem telefonu....
Nie można także porozmawiać z informatykami którzy taki plik znaleźli...
Czy tak ma być ścigana pedofilia?
Takich sieci jak moja z kilkunastoma/jednym adresem IP są tysiące w Polsce...
Nie tak to powinno wyglądać. Każdy z dostawców internetu zapewne zgodzi się by podawać adres osoby w ciągu kilku minut która taki plik udostępnia.
Ale przecież w tym kraju musi być inaczej...
Niestety w policji pracuje duża część deb..., dla których liczą się tylko cyferki w tabelach.
Ilu to złapano przestępców (uczniowie i studenci z nielegalnymi grami i programami), stare babcie z psami, ludzi przechodzących na czerwonym świetle.
A weź człowieku spróbuj coś załatwić jak cie pobiją, oszukają albo coś ukradną.
POWODZENIA


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.