Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~mcv

    Ech, gdyby CO₂ rzeczywiście powodował ocieplenie klimatu, bardzo chętnie bym teraz zwiększył jego produkcję. A tak…

    13-01-2009, 09:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mlodszy

    http://webhosting.pl/Zywot.kaczki.dziennikarskiej.The.Times.zmyslil.historie.o.emisji.CO2.przez.Googlea

    A tutaj ladne wyjasnienie jaka to kaczka dziennikarska to co napisane wyzej.

    13-01-2009, 09:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Przemek R.

    Oczywiście, że nasza aktywność w sieci ma wpływ na klimat. Podobnie jak mucha, gdy siada na moście, ma wpływ na jego obciążenie.
    Żałuję tylko, że nie większy, bo bym bardzo intensywnie korzystał z Google'a. Przecież każdy, kto chodził do podstawówki wie, że rośliny żywią się dwutlenkiem węgla, więc produkując dwutlenek węgla dostarczamy pokarmu roślinom i powodujemy ich bujniejszy wzrost.

    13-01-2009, 09:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~cayniczny paranoik

    no i świetnie.. co2 to am am dla roślinek ;P

    Swoją drogą takie informacje i badania są koszmarną manipulacją mającą wpłynąć na motłoch. na litość boską - będziemy teraz przeliczać o ile zwiększają się wysypiska śmieci przez nasze obcięte paznokcie?

    13-01-2009, 09:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dak

    a ile tej wody zagotowali ???

    13-01-2009, 10:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sss3

    A czy wzięto pod uwagę, że gdy coś wyszukujemy w Google to przeważnie w ogrzewanym lub klimatyzowanym pomieszczeniu, nieraz oświetlonym (bywa, że nieenergooszczędną żarówką), zwykle ubrani w coś i najedzeni? To wszystko wiąże się z emisją CO2. Nie można tego nie uwzględnić! ;)

    Można też z drugiej strony policzyć ile więcej CO2 byśmy produkowali gdybyśmy nie korzystali z wyszukiwarki tylko szukali sami przeglądając kolejne strony...

    13-01-2009, 10:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~grafi

    Paranoja! Teraz bedziemy wszystko przeliczac na CO2 - zapalajac fajke niszczysz plantacje bananow! Globalne Ocieplenie z winy czlowieka to FIKCJA! Gatunek ludzki wytwarza tylko 5% CO2 na swiecie. To jest NATURALNY proces ziemi. Nie dajcie sie omamic ekoterroryzm!

    13-01-2009, 10:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Maksymilian

    A może policzyliby ile CO2 wyemituje pozyskiwanie, człowiek który biegałby po całej Polsce (lub świecie) szukając tych informacji co przeszukiwarka wypluje w kilka dziesiątych sekundy !?!?!?!

    13-01-2009, 10:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~iz123

    czajnik na filiżankę herbaty (zobacz art. w The Sunday Times)

    13-01-2009, 10:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~edddd

    ile papieru się marnuje na Timesa.....

    13-01-2009, 10:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dariuszp

    Niech sprawdzą ile wytwarzali CO2 na tak durne badania. Klimat się ociepla, to fakt ale takie pieprzenie po co komu ? Równie dobrze mogę narzekać na sąsiada że jeździ samochodem godzinę dłużej ode mnie więc bardziej psuje środowisko... zły sąsiad...

    Cóż, tak to jest jak "uczony" skończył studia na trójach i teraz zajmuje się "poważnymi badaniami". Zamiast zajmować się głupotami niech pomyśli nad źródłem energii które to nie będzie emitować C02 w dużym stopniu lub wcale. I niech sobie "uczony" przeliczy ile wytworzył C02 wygłaszając takie głupoty a potem zabrońcie mu oddychać. W końcu też psuje środowisko. Pewnie bardziej jak wyszukiwarka google :-D

    PS: Oddychając emitujemy C02 tak ? Wystrzelajcie gatunek ludzki a Ci co zostaną niech strzelą sobie samobója.

    13-01-2009, 10:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kuba65

    Debilizm w skrajnej formie z tym dwutlenkiem.W podstawówce uczą o fotosyntezie, że roślinkom do życia potrzebny niezbędnie i koniecznie dwutlenek,a tutaj się okazuje że tragedia straszna i wogóle koniec świata !!

    13-01-2009, 10:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Lechosław Hojnacki

    Pseudoinformacja Alexa Wissnera-Grossa pokazuje, jak łatwo manipulować ludźmi. Wszyscy go całkiem poważnie cytują (DI też!), Google się tłumaczy z ułamków gramów i zielonych inicjatyw, a za chwilę jacyś zieloni zaczną żądać delegalizacji Google'a. Tymczasem nikt nie wytyka mu gigantycznej manipulacji: po pierwsze klikanie w Sieci zawsze oznacza jakieś zużycie prądu, czyli korelację z CO2. Google raczej optymalizuje rozpaczliwe klikanie. Po drugie kilka kliknięć w Google pozwala np. zrezygnować z przejazdu samochodem przez miasto w poszukiwaniu informacji (mnóstwo CO2 z benzyny) lub "ekologicznym chodzeniu piechotą" w tym samym celu(mnóstwo CO2 w zwiększonym wysiłku). po trzecie Google zastępuje lub optymalizuje miliony innych czynności i działań - prawie za każdym razem zmniejszając emisję CO2. Zatem wrogowie CO2: chwała Google'owi!
    Dopiero na kolejnym piętrze refleksji można się zastanawiać, czy emisja CO2 jest w jakimkolwiek stopniu miernikiem, który można oderwać od mnóstwa innych kryteriów, albo też można porównać CO2 Google'a z CO2 produkowanym przez jednen wulkan, oddechy wszystkich ludzi, oddechy i procesy fermentacyjne wszystkich krów, wszystkich zwierząt etc. żeby sprawdzić, czy w tej skali jest jakikolwiek temat do rozważań. Mój manifest: ludzie, nie pijcie piwa. w jednym piwie jest tyle bąbelków CO2, co w xxx kliknięciach w Google (przeliczenie liczby kliknięć na bąbelek zostawiam absolwentom Oxfordu :-| a dowód błędności tego przeliczenia - specjalistom z MIT.

    13-01-2009, 10:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Przemek R.
    [w odpowiedzi dla: ~grafi]

    O ile wiem, to plantacja bananów żywi się dwutlenkiem węgla, więc nie wiem jak zapalając fajkę możemy ją zniszczyć.

    13-01-2009, 11:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~flamenco108

    Ratunku! A jak admin w serwerowni Google.Inc. puści bąka, to się liczy do niszczenia środowiska przez korporację, czy prywatnie, przez tego admina?

    13-01-2009, 11:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy