Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~mcv

    A czy nie można rozumieć dostępu do sieci Internet jako zagwarantowania komunikacji na poziomie protokołu IP? TCP/UDP czy cokolwiek innego to już „indywidualna” sprawa rozmawiających ze sobą hostów, ale do ustanowienia połączenia IP jest potrzebny.

    Jeśli by tak rozumieć, to odpada gdybanie o usługach, bo to już nie jest sprawa TPSA (tak samo jak nie jest jej sprawą treść przesyłanych maili czy odwiedzanych stron).

    06-01-2009, 12:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kolodziej

    "(...)Jest zatem rzeczą do dyskusji, na ile zagwarantowanie dostępu do protokołu http oraz np. pop3 i smtp – ale przy wykluczeniu np. protokołów NNTP czy IRC - jest "dostępem do sieci Internet"."

    Kto to napisal? Widac ze ta osoba nie ma najmniejszego pojecia jak dziala internet. Protokoly, Protokoly, protokoly... To nie to samo co protokoly w prawie. Tutaj slowo "protokol" oznacza tyle co standard. Jesli by porownac transmisje bitow do jazdy samochodow po ulicy to moznaby powiedziec ze protokol "PS" to protokol przez ktory samochody jezdza tylko prawa strona. A protokol "ICH" to protokol gdzie pieszy idzie chodnikiem. A wszystkie ulice to internet. Tak wiec w rozumieniu technicznym jesli TP swiadczy czesciowa usluge (czyli np. tylko http) to prawda jest ZE: Swiadczy pelna usluge internetu a ponadto BLOKUJE wszystko oprucz tego co idzie protokolem HTTP. Czyli co za tym idzie odnosi sie to do blokady ktora jest nalozona bezprawnie (bo nie moze byc traktowana jako prewencyjne zapobieganie atakom gdyz protokol to tylko teoretyczne zasady ktore nie musza byc przestrzegane...) a nie z uzasadnieniem. To tak jakby ktos powiedzial "mozesz chodzic wszedzie po miescie ale w celach bezpieczenstwa mozemy ci zabronic wejscia w pewne strefy" i CIACH... zabraniaja chodzenia ciemnymi alejkami bo 99% przestepstw zdarza sie tam. Nie ma to sensu ani podstawy. Prewencja lezy po stronie korzystajacego a nie uslugodawcy.

    BTW pomysl z ulotkami jest bardzo dobry. Ale trzeba wlozyc w to wiecej kasy ^^

    06-01-2009, 13:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aaa

    Jeśli chodzi o prawo telekomunikacyjne i usługę jaką świadczy TP, czyli dostęp do sieci Internet, zmiana zakresu tej usługi (częściowe ograniczenie, cenzura, cokolwiek) jest prawie na pewno zmianą warunków oferty, a co za tym idzie powinna dawać możliwość wypowiedzenia umów terminowych przez czasem.
    Co do szybkiego rozwiązania problemu przez TP proponuje sklonować już pewne rozwiązanie. Np. dostęp pełen, bez ograniczeń byłby realizowany poprzez dodanie przed loginem jakiegoś słowa, zdaje się, że TP w ten sposób już konfiguruje pewne zabezpieczenia. Co więcej, da się to szybciej wprowadzić (i pewniej) niż konstruując panel itp.
    Zdaje sobie sprawę, że od ostatniej zmiany w zarządzie TP spółka ta przestała robić coś złośliwie i po prostu chce to zrobić dla ogólnego dobra użytkowników ale trochę się pospieszyli - gdyby wprowadzić kontrolę poprzez login to za pomysł na takie zabezpieczenie TP powinna być chwalona, ale w tym wykonaniu należy się op......l

    06-01-2009, 13:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~anon

    Niestety ja mam Orange "freedom" i mam to samo nie moge wchodzić bez proxy na gimp.org i na niektóre kanały irca. Kilka maili wysłałem do boku jak dostałem lakoniczną odpowiedź że taka blokada nie istnieje. Może być to wina awarii czasowej serwera na której jest hostowana strona gimp'a (po proxy hodzi ale strasznie wolno i się nic nie pobierze :/). Prosiłbym o przeanalizowanie regulaminów przez ekspertów bo jeżeli mam podstawę do reklamacji lub wymówienia to ja i parę k user'ów zrobi jesień średniowiecza z tyłka TP - pzdr.

    06-01-2009, 14:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Balorys

    Przyłączę się do krytyki wypowiedzi 'eksperta' i zadam dodatkowe pytanie, będzie to cytat, proszę nie traktować go jako kryptoreklamy.

    "Panie kierowniku, ja to nie wiem dlaczego u nas też tak nie może być. Dajmy na to w Irlandii, w internecie wszystko jest za darmo. Na przykład taki ten, eeee, yyyy, ..., no jak to tam, upl na tcpip."

    Ja też się mogę wypowiadać na każdy temat, wiem wszystko o "agiede, hajfi, diwidi, ditisi, disipi, tisipi, sritisi, titisi, pitisi, ... pegieer, elpeer"

    To nie konkretne usługi są blokowane, cały ruch do tych hostów został zablokowany, a więc mamy do czynienia z cenzurą, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, przyświeca jej iście szlachetna ideologia.

    06-01-2009, 15:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~marconi

    Na gimp.org możesz wejść również przez mirror/proxy http://gim.linux.pl

    06-01-2009, 15:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~mcv]

    @mcv: masz całkowitą rację. wydaje się, że tepsa traktuje internet jak sito w któreym wg upodobania można sobie zatykac dziurki. mowa była o irc i gimp.org a to nie sa jedyne domeny. jest ich znacznie znacznie więcej( wydaje mi się że blokują całe pule adresowe nie zwracającwiększej uwagi na to co się za nimi kryje).
    gdyby chociaż raczyli poinformować swoich klientów o tym fakcie, pewnie nie byłoby wokół tematu hałasu, ale robią to dosłownie "za ich plecami". takie zachowanie ma już swoją nazwę wywodzącą się od imienia jednego z trzech synów noego :P
    sam pomysł takiego rozwiązania wydaje się już lekko poroniony (albo pomysłodawca jest lekko opóźniony).
    na szczęście mam dziś wybór wśród dostawców. oby do końca umowy wytrzymać.

    06-01-2009, 15:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~qluk

    Nie rozumie czemu tak analizuja to pod katem neostrady, ktora w sumie jest najeiwkeszym zrodlem cyfrowego syfu. Czemu nie przeanalizuja regulaminów uslug targetowanych w bardziej powaznych klientow, jak DSL, ATM, polpak.Racja, że regulamin Nesostrady nie oktresla jasno jaki dostep gwarantuje uslugodawca, ale juz jak popatrzymy w regulamin uslugi DSL mamy tam:
    §3 ust.1
    "W ramach Uslugi TP zapewnia:
    1) staly i nieograniczony dotep do sieci Internet w technologii DSL z maksymalna predkoscia transmisji do/od Abonenta w zaleznosci od wybranej przez Abonenta opcji,
    [...]"
    Jak łatwo zauważyć występuje przymiotnik "nieograniczony" i jakby go nie analizować znaczy poprostu bez nakładania jakichkolwiek blokad, a czytajac dalej regulamin, dowiemy sie że jedyne blokady jakie moga zostac nalozone to te wynikłe ze zlamania regulaminu przez użytkownika.
    Dlatego mam prośbę, czy DI nie może poprosić o analize prawną regulaminu np. wlasnie uslugi DSL. Jakby nie patrzec jest to usluga, która bierze się albo do firmy, albo jako maly ISP, gdzie kazdy administrator raczej dba zeby nic nadmiernie nie zapychalo mu posiadanego przylacza.

    06-01-2009, 16:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~AndrzejKopara

    To są jaja... Ktoś powinien za to ponieść konsekwencje. bezpieczeństwo? - dla mnie to co innego niż blokada IP.

    06-01-2009, 17:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~El Kurczako

    A ja mam jedno pydanie do TeleCenzury SA: Jakie zagrożenie dla uzytkownika stanowią konsekwentnie blokowane w sieci Neostrada serwisy cryptome.org i www.raven1.net ? A tych, którzy szczęśliwie korzystają z usług innego providera niż TeleBigBrother SA zapraszam do sprawdzenia tych stron, by przekonać się, czego nie wolno nam wiedzieć...

    06-01-2009, 18:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ubuntu user

    Problem dotyczy również mniejszych operatorów, jak osiedlowe kablówki które wychodzą do Internetu przez tepse, np. mój ISP w Wawie (Krawarkon) , któremu zgłosiłem brak dostępu do www.gimp.org (oczywiście bardzo łatwo to ominąć ale chodzi o zasadę)

    06-01-2009, 18:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Były pracownik TP

    Pracowałem dla TP i powiem wam jedno. Nie mogę ujawnić kim jestem, ale... na wysokim szczeblu TP pracuje sabotażysta, który celowo wprowadza dziwne rozwiązania w celu osłabienia TP i wkurzania klientów. Ten człowiek opłacany jest przez konkurencję. Jego decyzje to np. wprowadzenie zasady, że klient zamawiający neostradę może logować się dopiero po kilku dniach od odebrania sprzętu (wcześniej mógł od razu), ta osoba popierała zmianę systemu wprowadzania zamówień na neostrady z systemu Provisio do PeopleSoftu, co zaowocowało wielkimi problemami technicznymi przy migracji do PeopleSoftu w kwietniu. Gdy system zaczął znów działać poprawnie, polecił dokonać kolejnej modyfikacji, co zaowocowało problemami technicznymi z realizacją zamówień i logowaniami klientów w sierpniu. Aktualnie ten człowiek pracuje nad zniszczeniem sieci Przedstawicielstw Handlowych. Podnosi plany przedstawicielom handlowym do nierealnych poziomów. Np. wymyślił że minimalny plan dla Przedstawiciela Handlowego zawiera 4 aktywowane w miesiącu powroty WLR. Niby nic, ale sam powrót trwa ok. 2 miesięcy, co oznacza, że planu wykonać nikt nie jest w stanie (chyba, że miał odpowiednią ilość zamówień wcześniej). Wielu przedstawicieli handlowych odeszło w czerwcu, gdy pozbawiono ich dostępu do bazy danych klientów (mieli obsługiwac klientów nie wiedząc nawet, jak się nazywają i jaki mają abonament). Kolejna fala odejść nastąpiła w listopadzie, gdy pozbawiono przedstawicieli handlowych z firm pośrednich telefonów (Tak, tak! Mieli kontaktować sie z klientami z własnych, prywatnych aparatów!). Ale nie wszyscy odeszli - niektórzy wyrobili plany. Dla nich ów człowiek przygotował kolejną niespodziankę. Podwyższył limit zrealziowanych powrotów WLR z 4 na 5 (tu trzeba dodać, że na 10 powrotów WLR realizuje się ok. 3). Dla porównania - na początku 2008 roku Przedstawiciel Handlowy TP miał plan minimalny na poziomie ok. 4 usług aktywowanych miesięcznie i kilkunastu zamówień (średnio jedno zamówienie dziennie) z czego 1 to miał być multipakiet. Teraz minimalny plan to 11 usług, z czego 3 to neostrady, 3 to Neostrady z TV (dawne multipakiety) i 5 powrotów WLR. Żeby to zrealziować, trzeba mieć po 3 zamówienia dziennie. Kto pracuje w telemarketingu wie, że nie jest to proste. I to nie koniec. Ten człowiek planuje kolejne działania zniechęcajace Przedstawicieli Handlowych do pracy dla TP, kolejne działania sabotażowe, by ludzie się wkurzali, ze nie mogą się logować i czekali miesiacami na realziację zamówień, i włos z głowy mu nie spadnie, bo ma wysoko postawionych w TP kumpli. A to, ze działa na szkodę TP i klientów, to go nie obchodzi. Grunt, że kasa z łapówek leci.

    06-01-2009, 20:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wiesiołek

    A w ogóle, to jak działania TP mają się do Konstytucji RP? Bo jest taki zapis, który mówi "Cenzura prewencyjna w srodkach masowego przekazu jest zakazana". Internet jest środkiem masowego przekazu - więc jak możliwe jest blokowanie dostępu do serwerów, na kórych są przecież różne portale i strony www?

    06-01-2009, 20:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~OzzY

    To jest generalnie paranoja - i to w/g definicji klinicznej... Przecież jeśli chce się dorwać spamerów to wystarczy monitorować IP we własnej sieci z której wychodzi mnóstwo połączeń SMTP... A jeśli się nie chce łapać, to wystarczy ustawić limit, że jeśli np. IP wykona więcej niż 2 połączenia SMTP (każde z innym mailserverem), to ma blokadę na SMTP na 2h - i wszystkie spamboty leżą... Za ciężkie? Lepiej ciąć raz hurtem niż bawić się w precyzyjną robotę? No cóż, cierpią użytkownicy - wróć, KLIENCI, ale kogo to wogóle obchodzi? Witamy w Telekompromitacji Polskiej...

    06-01-2009, 21:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~xXx

    mam mala siec, w swoim czasie byl wysyp trojanow od spamu wlasnie i zabijali mi upload na amen (ile mialem tyle pchali)
    rozwiazanie jest proste i leczy spamerow szybko: wystarczy ograniczyc ilosc synchronizacji smtp do np 4 na minute dla danego adresu ip, kazdy normalny czlowiek bedzie mogl spokojnie wyslac i odebrac poczte, za to spamerzy beda mogli dokonac tylko 4 polaczen na minute
    u mnie w sieci zadzialalo to pieknie i juz po kilku dniach widzialem duuuzy spadek ilosci spamu z zarazonych kompow a po jakims czasie spamerzy dali sobie spokoj calkiem
    tepsa moglaby zrobic to samo, trudne to to nie jest :)

    07-01-2009, 08:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy