Albo prace jeżeli jest taka możliwość. Ja tam mam święto bo nadal studiując pracuje na zlecenie a jeżeli klientem nie jest poważna firma to jako kontakt ma tylko mojego maila którego sprawdzam średnio kiedy pracuje co 2 godziny.
Jednak emerytury z tego nie będzie i trzeba się w końcu gdzieś zatrudnić. Znajomy wspominał że lekko się wykazując wszechstronnością jako webmaster zamiast robić to co powinien (programista PHP) to wykonuje swoją pracę, poprawia kod HTML/CSS po praktykantach (PHP'owców nie zatrudniają na praktyki), nadzoruje projekty i jeszcze jeździ na spotkania z klientami.
Żeby chociaż podwyżkę za to dostał. Cóż, dowód na to że w tym kraju jedyny moment kiedy pracujesz komfortowo jest taki kiedy sam zakładasz biznes i sam sobie szefem jesteś... wtedy zostaje Ci wszechobecna biurokracja :-D
Dodam, że czasami mam taki natłok zajęć, że nie pamiętam co robiłem 2 godziny temu, a wymagają ode mnie, bym pamiętał coś sprzed tygodnia. W notatkach znaleźć się nie mogę, więc przestałem z nich korzystać a teraz maltretuję tablicę korkową. Jeszcze jeden dzień błogiego urlopu i powrót do piekła.
Pracujesz za trzech, odpowiedzialnością czasami sięgasz kierownika a płacą jak zwykłemu referentowi. Gdyby pracę można było łatwo zmienić, tak jak się to niektórym wydaje, już by mnie tam nie było. Ale lepsza praca taka niż żadna.
Nie przejmuj się :P Zgodnie z tym:
http://tech.(...)id=1740d
to za jakiś czas jakiś znudzony dzieciak zagra sobie na naszym podwórku w Total Annihilation :-D Takie pierdoły jak praca stracą na znaczeniu :-D


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.