No i dobrze, ci ludzie od pozwu zbiorowego na pewno kupią następny system M$ ;)
Może kiedy takie sprawy przestaną wypływać raz na 10 lat M$ będzie odpowiednio postrzegany przez społeczeństwo.
Chciałbym dożyć dnia w którym wejde do sklepu ze sprzętem, a sprzedawca namawiając jakiegoś kolesia do kupna grafiki/płyty gł/monitora "Viśta/inny_shit ready" usłyszy: "Nie używam tego systemu, poproszę kartę bez DRM'ów/komputer bez windowsa"
"Niestety nie mamy takich w ofercie..."
"Dziękuje, do widzenia"
I jak takie akcje będą się powtarzać każdego dnia, pojawi się sprzęt bez chujowych zabezpieczeń antypirackich, bez licencji, bez dopłat do certyfikacji, komputery bez windowsa.
Ale prawdopodobnie będziemy musieli jeszcze dłuuuuugo poczekać, bo większość ludzi "Nie interesuje sie komputerami".
Można sprawić aby zaczeli, zamiast odłączać netu za p2p, proponuje odłączać za wysyłanie spamu, automatycznie i odrazu.
"Łapiesz zaraze - nie masz netu, nie znasz sie na tym - masz przejebane"
Dokładnie tak samo jak z samochodami i prawem jazdy, jak rozwalisz inny samochód, będziesz blokował ruch to nie wytłumaczysz się że sie na tym nie znasz...

@OMG: Porównanie trochę dziwne, aczkolwiek obrazuje pewną myśl :) Od siebie dodam, że moim zdaniem, komputery powinny byś standardowo sprzedawane bez systemu. Jeśli jakaś firma zdecyduje się sprzedawać komputer od razu z system powinna sobie sama taki komputer wyprodukować (tak jak to teraz robi Apple). Wtedy wszystko byłoby przejrzyste. A obecnie mamy coś takiego, że niby kupujemy sam komputer, ale tak na prawdę samego sprzętu dostać nie można, bo dostępny jest tylko w pakiecie z systemem (niby darmowym, a mimo wszystko płatnym) :/
"Ale prawdopodobnie będziemy musieli jeszcze dłuuuuugo poczekać, bo większość ludzi "Nie interesuje sie komputerami"."
Poczekamy aż pojawi się OS user-friendly na którym użytkownik będzie miał programy których potrzebuje, jest taki poza Windowsem? Mac? Coś oprócz tych?
Dialog taki, bylby muzyką dla moich uszu...
Tak naprawde każdy komp można wziąść z naklejką ms i z windołsem, i pujść do sondu - bo jeszcze się nie spodkałem , żeby tan system dziłał na kompie, nawet na takim z tą nalepką.
Popieram OMG. A sam tak łaże po sklepach, i nigdy kompa z tym systemem nie kupiłem. Moje doświadczenia z windowsem biorą się z tąd, że co jakiś czas jakiś znajomy przybiega bo coś się na windowsie zepsuło - jak posiedze i pogłówkuje to mówią, że to łatwy system choć sami za grosz nie kumają co się działo.
Macie problemy. Jak mi ostatnio (jeszcze w okresie wakacyjnym sprzęt wymieniałem) chcieli wlepić kompa z Windowsem (który mam za darmo od uczelni i który służy mi tylko do odpalenia paru aplikacji na których nie mam alternatywy po Linuxa) którego nie chciałem to zamiast się spierać, podziękowałem, poszperałem w sieci i przez internet kupiłem sobie kompa w częściach.
Nie licząc tego że nikt mi nie wpychał MSyfu, zaoszczędziłem niemal 500zł w porównaniu do zestawu który niby miał 15% rabatu... radzę spróbować.
Problem jest z lapkami jescze. Całe szczęście po znajomości jestem sobie w stanie zamówić jeszcze bez preinstalowanego systemu. Szytem był mój kolega który sprowadził sobie lapka z Angli (chciał ten konkretny i tego konkretnego bez MSyfu nie mógł dostać) i taniej mu to wyszło jak kupić go tutaj.
Oj koszt produkcji jest o wiele większy ale sprzedasz 10.000 egzemplarzy i masz spokój. Choć z drugiej strony lepiej ściągnąć za free OpenOffice który ma tą zaletę że w przeciwieństwie do produktu MSyfu jest wieloplatformowy i obsługuje wszelkie standardy. Nie można też pominąć faktu że wersja 3.0 obsługuje nawet format xdoc. Dla tych którzy dostają xdoc a nie mają najnowszego offica to nie lada gratka :P Nie ma to jak program nie kompatybilny z samym sobą :-D
Pomijam fakt wygodniejszej obsługi, ceny, stabilności i szybkości.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.