Oj koszt produkcji jest o wiele większy ale sprzedasz 10.000 egzemplarzy i masz spokój. Choć z drugiej strony lepiej ściągnąć za free OpenOffice który ma tą zaletę że w przeciwieństwie do produktu MSyfu jest wieloplatformowy i obsługuje wszelkie standardy. Nie można też pominąć faktu że wersja 3.0 obsługuje nawet format xdoc. Dla tych którzy dostają xdoc a nie mają najnowszego offica to nie lada gratka :P Nie ma to jak program nie kompatybilny z samym sobą :-D
Pomijam fakt wygodniejszej obsługi, ceny, stabilności i szybkości.
Macie problemy. Jak mi ostatnio (jeszcze w okresie wakacyjnym sprzęt wymieniałem) chcieli wlepić kompa z Windowsem (który mam za darmo od uczelni i który służy mi tylko do odpalenia paru aplikacji na których nie mam alternatywy po Linuxa) którego nie chciałem to zamiast się spierać, podziękowałem, poszperałem w sieci i przez internet kupiłem sobie kompa w częściach.
Nie licząc tego że nikt mi nie wpychał MSyfu, zaoszczędziłem niemal 500zł w porównaniu do zestawu który niby miał 15% rabatu... radzę spróbować.
Problem jest z lapkami jescze. Całe szczęście po znajomości jestem sobie w stanie zamówić jeszcze bez preinstalowanego systemu. Szytem był mój kolega który sprowadził sobie lapka z Angli (chciał ten konkretny i tego konkretnego bez MSyfu nie mógł dostać) i taniej mu to wyszło jak kupić go tutaj.
Tak naprawde każdy komp można wziąść z naklejką ms i z windołsem, i pujść do sondu - bo jeszcze się nie spodkałem , żeby tan system dziłał na kompie, nawet na takim z tą nalepką.
Popieram OMG. A sam tak łaże po sklepach, i nigdy kompa z tym systemem nie kupiłem. Moje doświadczenia z windowsem biorą się z tąd, że co jakiś czas jakiś znajomy przybiega bo coś się na windowsie zepsuło - jak posiedze i pogłówkuje to mówią, że to łatwy system choć sami za grosz nie kumają co się działo.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.