
Nie jest to informacja dnia, ale dobrze wiedzieć. Rzadko sprawdzam dostępność nowych wersji GIMPa, a jest to mój główny program do obróbki grafiki (której dokonuję raczej z doskoku w ramach realizowania własnych potrzeb). Zobaczymy czy w ogóle zauważę zmiany ;)

Hę? O czym ty mówisz człowieku?? Na co musisz poczekać? Wersja dla Linuksa została wydana równolegle z windowsową. Co więcej na Linuksie masz bardzo uproszczoną instalację dowolnej wersji przedpremierowej - a dokładnie bardzo łatwą kompilację z svn, w przeciwieństwie do kompilacji na Windowsie.
GIMP jest przystosowany do pracy na wielu pulpitach. Jedno okno jest dla lamerów ;-)
Wszelkie opisane zmiany interfejsu nie działają u mnie na WinXp. Narzedziowka wcale nie jest zawsze na górze i nadal znajduje sie na pasku zadac...

http://www.getdeb.net/app/Gimp
Tu, kwa, tu. Dla ubuntu, dla innych dystrybucji albo w repozytoriach, albo na odpowiednich stronach.
> No tak, kompilację... O ile ktoś jest programistą.
Akurat tak się składa że kompilacja gimpa NICZYM się nie różni od kompilacji najprostszych programów ;)
./configure
make -j 5 (parametr żeby były wykorzystane wszystkie 4 rdzenie)
[sudo] make install

Seria GIMPa 2.5 jest z założenia niestabilna, do testowania. Poza tym kto przy zdrowych zmysłach używa teraz Ubuntu 7.10? ;)
Wydania tego systemu są zaplanowane tak, aby 3 wersje między wydaniami LTS były używane przez osoby chcące co pół roku aktualizować/wgrywać od nowa nową wersję systemu. A jeżeli ktoś zamierza pozostać przy jednym wydaniu dłużej - wybiera wydawaną co dwa lata wersję LTS, z których ostatnią jest właśnie hardy (8.04).
Naprawdę nie widzę powodu by nie aktualizować systemu z wydania 7.10 do 8.04, tym bardziej że w menedżerze aktualizacji jest taka opcja - jedno kliknięcie właściwie.
To nie windows, gdzie przy instalowaniu nowszej wersji trzeba się przygotować na zupełną niezgodność z poprzednią, właściwie instalację systemu od nowa i oczywiście pewien wydatek, szczególnie jeśli posiada się większą liczbę komputerów ;)
PS Gdzie w mojej wypowiedzi widzisz jakieś przekleństwo? :>
Masz całkowitą rację - kompletnie nie potrafie zrozumiec po co interfejs jest taki udziwniony i niefunkcjonalny. Odnoszę wrażenie że twórcy programu chcą za wszelką cenę pozostać "oryginalni" i odbywa się to kosztem ilości użytkowników. Komercyjne programy do tworzenia grafiki photoshop,paintshop, corel czy też produkty macromedia itd mają charakterystyczny podobny układ toolbarów palet itp i jest to krótko mówiąc rozwiązanie optymalne na którego opracowanie zostały wydane tysiące dolarów. Nie rozumiem dlaczego niemożliwe jest skorzystanie z takiego wzorca i sprawienie tym samym że program byłby jednym z najpopularniejszych...

> Dlatego ja używam kubuntu.
Ubuntu/Kubuntu/Xubuntu - jedno i to samo, chodzi o przedawnioną wersję. (Przy okazji nie zalecam użytkowania kubuntu/xubuntu i innych pochodnych. KDE w ubuntu może na pierwszy rzut oka wyglądać przyjaźniej, ale nie sprawdza się w praktyce przy dłuższym użytkowaniu systemu, jeśli chce się go po prostu używać do pracy, poświęcając mu minimum uwagi).
> Owszem, ale ja instalowałem system wcześniej, jak jeszcze hardego nie było.
Poprzednią wersją LTS było 6.06.
>A ja widzę. Mam 40 komputerów i jest to ogromna zabawa instalować alles na nowo.
Aktualizacja != instalacja na nowo... Pisałem - przycisk do aktualizacji dystrybucji jest w menedżerze aktualizacji, nikt nie mówi o instalacji systemu od początku. Ew. kto chce zaktualizować system do nowszej wersji jeszcze przed jej wydaniem może wywołać update-manager -d , jakkolwiek nie jest to zalecane (często po aktualizacji do wersji rozwojowych alpha/beta napotyka się różne problemy).
> W propagandzie. Ćwiczyłem to na kompie osobistym -- system się potem sypie koszmarnie. Jedyne sensowne rozwiązanie -- instalować od zera.
Cóż, mogę jedynie powiedzieć - dziwne, bo u mnie to działało. Przerabiałem to na swoich pięciu komputerach osobistych (4 stacjonarne, jeden laptop) i nie napotkałem problemów.
Być może wcześniej ktoś zbyt bardzo przerabiał system/kombinował i to jest powodem. Najlepiej pozostawać przy rozwiązaniach zalecanych przez twórców danej dystrybucji. Np. menedżer pakietów adept jest w kubuntu imho wielką porażką.
> No cóż, windows aktualizuje mi się bezproblemowo i z pełną zgodnością z wersją poprzednią.
Mam dokładnie przeciwne doświadczenia... i wiele znajomych firm też ;)

> "Gnome jest niewygodne, nieużywalne i zrobienie w nim czegokolwiek to koszmar. Gnome jest dla lamerów (...) Gnomowe rozwiązania to szajs. A już GTKowe to szajs nad szajsami."
Ciekawe stwierdzenia, nie poparte najmniejszymi dowodami, nie znajdujące potwierdzenia w praktyce, w której miliony ludzi używają go z powodzeniem, przekładając nad kde czy windowsowe.
Tak agresywne stwierdzenia i wojna o wyższość świąt wielkanocnych nad bożego narodzenia jest imo zupełnie bezsensowna.
>No cóż, ja z tym mam do czynienia praktycznie codziennie i wszystko działa idealnie.
Serio, codziennie aktualizujesz np windowsa 98 do XP, lub XP do Vista? Gratuluję ;)
> B) Nawet jeśli nie, to i tak jest to masa roboty, która kosztuje kilka stówek co najmniej.
Aktualizacja Ubuntu do nowszego wydania nie odbiega specjalnie z punktu administratora/użytkownika od zainstalowania Service Pack'a w Windows. Natomiast jeśli chodzi o zwykłe poprawki w tym ostatnim nawet w przypadku drobnych nie obejdzie się bez restartu systemu, nie wymaganego zwykle w Linuksie (poza aktualizacjami jądra, nie pojawiającymi się jednak często).
> stabilność Windowsa jest jego zaletą
BSOD też, wielką :D
Natomiast niestabilność Linuksa z pewnością zaważa na jego wyborze dla 90% światowych superkomputerów. Nie ma to jak kilkugodzinna codzienna zwieszka podczas kluczowych dla rozwoju firmy symulacji :]
Przytoczę znane powiedzenie: jaki admin, taki system...
Oczywiście jak zwykle otrzymaliśmy niespecjalnie użyteczny flame. No, może poza odrobiną zdrowego śmiechu :>
Pozdro
SBKch


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.