czy ten dostep do sieci nad Londynem ma byc darmowy?? jesli tak to czegos tu nie rozumiem. w kilku miastach Polski, pomysl budowy infrastruktury WiFi (z darmowym dostępem) upadl ze wzgledu na niezgodnosc z przepisami unijnymi, a dokladniej z zasadami konkurecyjnosci. to Londyn może, a polskie miasta już nie?

Bo darmowy internet u nas spowodował by straty wśród dostawców, obniżenie cen itp. Lepiej ukręcić łeb sprawie i albo powiedzieć że nam nie wolno albo że nas na to nie stać.
no tak, ale darmowy dostep do sieci w miescie dodatkowo uatrakcyjnia go pod kątem turystyki, czy to tradycyjnej, czy tez biznesowej. niech parametry takiego łącza będą minimalne, ale umożliwiające wykonanie podstawowych czynnosci: 256/128kbps, na takim laczu mozna spokojnie odebrac poczte, przejrzec strony (youtube odpada :P), czy pogadac na skypie. przeciez takie cos przeklada sie na rozwoj miasta, osoba inicjujaca budowe takiej sieci łapie plusy na nastepna kadencje :P
no ale ktoś darmowy net musiał by dostarczac:) i kasiorke za niego dostawać, więc ktoś by napewno wyszedł z głową do góry:) ostatnio Solorz-Żak szaleje z kupnem udziałów w branży IT, więc może i robią podpuche pod ten internet, jednak zamiast darmowy, teraz wykorzystuje się słowo 'powszechny'. I jak to w polsce bywa, jedno tak niewielkie słowo, a zmienia cała postać rzeczy:) Nawet Żelaznej damulce z KRRiTP spodobał się pomysł z 'powszechnym internetem'. Walka jest o gruby miliardowy smalec;) Mało to etyczne faktycznie będzie jak jedna firma będzie na całe olbrzymie miasto, bądź nawet państwo oferować internet, no ale liczy się kasa...
Dlaczego tylko Internet? Wszystko powinno być darmowe a przynajmniej jedzenie, mieszkanie, prąd, gaz, telefon, komunikacja miejska i dalekobieżna oraz dwutygodniowe wczasy co roku - wszak są to rzeczy bardzo ważne dla życia i rozwoju ludzi w nowoczesnym społeczeństwie.
A, zapomniałbym, i bilet do kina lub teatru raz w miesiącu - przecież społeczeństwo musi być kulturalne.
A tak na poważnie: bardzo dobrze to określił jeden z pomysłodawców: łapówka. Obaj politycy licytują się, który da lepszą łapówkę.
Może właśnie wymyślono najkrótszą definicję socjalizmu: łapówki dawane ludziom przez polityków za pieniądze uprzednio im zrabowane.

"no tak, ale darmowy dostep do sieci w miescie dodatkowo uatrakcyjnia go pod kątem turystyki, czy to tradycyjnej, czy tez biznesowej. niech parametry takiego łącza będą minimalne, ale umożliwiające wykonanie podstawowych czynnosci: 256/128kbps, na takim laczu mozna spokojnie odebrac poczte, przejrzec strony (youtube odpada :P), czy pogadac na skypie."
Te prrrrr kobyła. Gdzie ja powiedziałem że darmowy internet to zło ?
"no ale ktoś darmowy net musiał by dostarczac:)"
Owszem, urząd miasta powinien się tym zajmować i na siebie brać koszty. I tu jest pie pogrzebany.
"Może właśnie wymyślono najkrótszą definicję socjalizmu: łapówki dawane ludziom przez polityków za pieniądze uprzednio im zrabowane."
Hehe, przypomina mi się książka "Żebracy nie mają wyboru" :-) Świat w którym maszyny spełniały nasze podstawowe potrzeby (ubrania, jedzenie) a polityka na region wybierało się na zasadzie "kto da nam więcej". W sumie teraz też tak jest tylko tam jeżeli nie spełniał obietnic to wylatywał.
"Darmowe bułki też by spowodowały upadek piekarń (poza tą jedną, która wygrałaby przetarg i stała się dostawcą dla całego miasta)."
Nie jeżeli darmowe bułki wypiekano by w urzędzie miasta. Co najwyżej spowodowały by spadek cen pieczywa albo przynajmniej wzrost jego jakości.
Ludzie, jesteśmy daleko za zachodem i jeszcze chwile tak postoimy. Będąc w Angli miałem internet poprzez Wifi. Różnica była taka że tutaj za 40zł mam 1 mbit. Tam za 50zł miałem 4mbit a za 100zł mogłem mieć 12mbit. Na terenie miasta jest dostęp do darmowego internetu o prędkości 512kbps.
Ciekawe co by zrobiło TP jak by za free w co większych miastach pojawił się net 512kbps za darmo ?


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |