Panie Cyferkowy - Policja nie "ustala" prawa, choć w PL to mam wątpliwości, bo u nas prawo wykuwa się jak stal - przy udziale szkoleń lobbystów, policji, MS ZAiKS itp. Prawo jedno, praktyka z podszeptu i szkoleń lobbystów drugie. A jak będziesz miał najbliższe włamanie, kradzież samochodu czy nawet głupiego radia to bacznie obserwuj z jakim zapałem jest przyjmowane zgłoszenie. Na ~95% masz szansę, że jak sam nie wskażesz złodzieja to po kilku mies. dostaniesz pisemko u umorzeniu dochodzenie z powodu nie wykrycia sprawcy. Szkoda że część tej energii zużywanej przez wydziały gospodarcze pomimo że to jest przestępstwo wnioskowe (w praktyce policja usłużnie dzwoni do organizacji zbiorowego zarządzania, a wiadomo że zaiksy itp. twory zawsze później wyrażą gorącą chęć ścigania - na tym w końcu pasożytują). Owszem - policja ma działać na podstawie i w granicach prawa, ale jak się czyta o bohaterskim zaangażowaniu policji w takie drobne, praktycznie nieszkodliwe sprawy z praktyką ścigania dokuczliwych przestępstw pospolitych, to po prostu krew się gotuje. Prosty przykład - z początkiem wakacji niedaleko mnie otworzono nową knajpę, którą z miejsca obsiadły "dresy". Od tej pory około 1-2 w nocy prawie codziennie coś się dzieje - bójki, zaczepki, kradzieże, krzyki po nocy, spacery środkiem ulicy z tłuczeniem butelek po wódce, piwie itp, demolowiania tablic, kwietników itp. Pomimo monitów policji nie ma. Co ciekawe pracując często do późna przy komputerze w lecie widzę jak PRZEJEŻDŻAJĄ (pieszych nie ma) patrole - rok, dwa lata temu jeździły co ~30 min, od roku praktycznie ich nie ma na tej ulicy pomimo nowej mordowni (przejedzie jeden na kilka dni). Ciekawe co teraz robią panowie policjanci - widocznie są bardziej zajęci tropieniem takich "bandziorów" jak ten z newsa :>
Bo tych "bandziorów" jak z newsa łatwiej namierzyć i schwytać nie ruszając dupy ze stołka praktycznie. Namierzenie strony, telefon do usługodawcy o podanie danych użytkownika, jedziemy i łapiemy groźnego zbója.
A takiego dresa, który jest ze 2÷3 razy masywniejszy od cherlawego policjanta, którego albo trza będzie gonić, albo, o zgrozo obezwładnić to ciężka robota i niebezpieczna. Jeszcze w ryja można zarobić jak się będzie stawiać, zastraszy jak się bać nie będzie i na co to komu?
Wytropić takiego co auto ukradł czy rower już nie jest taki łatwe...a może się nie chce...?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.