Znowu to badziewie robi Ditel? Ktoś będzie musiał wyłuskać dane z DVD do jakiegoś strawnego formatu i napisać normalną wyszukiwarkę by dało się używać, najlepiej by dało się połączyć z Asteriskiem itp. by od razu było wiadomo kto dzwoni.
Martwi mnie tylko, że jak zwykle &FTP i ich dział prawny wymyśla coraz to nowe fortele by wykpić się od roboty - aż się zdziwicie jaki "kompletny" będzie ten spis. Specjalnie odsyłałem formularz (wykonuję wolny zawód, więc to w moim interesie) i z tego co rozmawiałem z kobietą pracującą na PP - prawie nikt tego nie robi. Będzie pewnie tak jak ze spisami lokatorów - na klatkę w 10 piętrowym bloku z 33 mieszkaniami jest 1-3 nazwiska w spisie, reszta olała i ma to gdzieś. Nawet nie o to chodzi, że mieli coś przeciwko - po prostu ludziom się nie chciało kiwnąć palcem. Tak więc wszystkie spisy oparte na domniemaniu braku zgody i konieczności podejmowania dodatkowych działań przez abonenta są o kant d*y potłuc ze względu na kompletność, a państwo i tak zbiera "kwity" na wszystkich i o wszystko, do tego za pieniądze podsłuchiwanych "frajerów" - retencja danych się kłania :(
A widzieliście to dziadostwo?
Firmy: brak wyszukiwania wg branż, pełno błędów w nazwach firm.
Os. pryw.: praktycznie nikogo nie ma, nawet tych co wysyłali tą zgodę na umieszczenie, przy wyszukiwaniu również imię trzeba podać.
Nie warto się po to fatygować a tym bardziej płacić tyle kasy za przesyłkę.

Wiedzalem ze to bedzie kaszana. Zawsze trzeba bylo wyrazic sprzeciw jak sie nie chcialo byc w publikacji, a teraz nagle trzeba wyrazic zgode zeby byc. Czyli ksiazka w ktorej znajdziemy moze 5% abonentów... Bubel prawny UKE. PS. Jakos kazdy operator alternatywny ma na stronie kompletna ksiazke abonentow tylko TPSa nie ma, nie mozna bylo ich do tego zmusic?

Brak abonentów prywatnych to tak jak piszesz bubel prawny a nie wina TP. Może z kolejnymi wydaniami się poprawi. Co do firm - cóż nie jest to panorama firm, tylko spis numerów.
Spisem się pobawiłam, znalazłem swoje dane i ... odłożyłem na półkę. Może kiedyś się przyda :)
Istnieje coś takiego jak ustawa o ochronie danych osobowych. Jeśli wyraźnie nie powiesz, że chcesz aby Twoje dane były przetwarzane, to nikt nie ma prawa tego robić. Stąd też wymóg wyraźnego potwierdzenia Twojej chęci zaistnienia w książce telefonicznej.
Ja z kolei mam na odwrót - świadomie nie wyraziłem zgody i nigdzie nie powinno być moich danych.
Natomiast jeśli chodzi o działanie "państwa", to kogo konkretnie masz na myśli? :-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.