Istnieje coś takiego jak ustawa o ochronie danych osobowych. Jeśli wyraźnie nie powiesz, że chcesz aby Twoje dane były przetwarzane, to nikt nie ma prawa tego robić. Stąd też wymóg wyraźnego potwierdzenia Twojej chęci zaistnienia w książce telefonicznej.
Ja z kolei mam na odwrót - świadomie nie wyraziłem zgody i nigdzie nie powinno być moich danych.
Natomiast jeśli chodzi o działanie "państwa", to kogo konkretnie masz na myśli? :-)

Brak abonentów prywatnych to tak jak piszesz bubel prawny a nie wina TP. Może z kolejnymi wydaniami się poprawi. Co do firm - cóż nie jest to panorama firm, tylko spis numerów.
Spisem się pobawiłam, znalazłem swoje dane i ... odłożyłem na półkę. Może kiedyś się przyda :)

Wiedzalem ze to bedzie kaszana. Zawsze trzeba bylo wyrazic sprzeciw jak sie nie chcialo byc w publikacji, a teraz nagle trzeba wyrazic zgode zeby byc. Czyli ksiazka w ktorej znajdziemy moze 5% abonentów... Bubel prawny UKE. PS. Jakos kazdy operator alternatywny ma na stronie kompletna ksiazke abonentow tylko TPSa nie ma, nie mozna bylo ich do tego zmusic?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.