"unia ogranicza produkcję np mleka i w wyniku tego jak się mają zmienić ceny?"
Jeżeli produkcja jest utrzymywana "sztucznie" na zbyt niskim poziomie to prowadzi to do wzrostu cen tego dobra. To wynika z prawa popytu i podaży, podstawy ekonomii.
Z moich obserwacji rosnące ceny żarcia w polskich sklepach nie zależą za bardzo od cen produktów rolnych, które są dosyć ustabilizowane od początku lat '90 ubiegłego wieku (nie rosną wraz z inflacją). Zdarzają się zwyżki cen, ale są szybko korygowane spadkami. Firmy przetwórcze mają zapasy, więc takie skoki cen nie mają znaczenia. Poza tym cena produktu rolnego, to często bardzo mała część produktu przetworzonego, który ląduje na półce.
Nie wiem jak jest z tym we Włoszech.
Bzdura!
W UE rynek nie reguluje cen.To urzędasy narzucają przepisy które uniemożliwiają działanie "niewidzialnej ręki rynku". Jeśli rolnikom narzucane są limity produkcji, a dotowane są uprawy roślin do "biopaliw", to jak można mówić o tym że rząd nie ma wpływu na ceny żywności! Ciekawe ile kosztuje Włochów pomysł ich rządu w zabawę z smsami. Ilu urzędasów jest zatrudnionych przy śledzeniu cen w całym kraju?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.