Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Tom

    Do t0masz78.
    Chyba jako jedna z nielicznych osób - klientów tego sklepu - otrzymałeś towar w terminie z tego czegoś, bo to raczej nie jest sklep.
    Argumenty o przepracowaniu pracowników ze względu na ilość odebranych telefonów i maili też mnie nie przekonują. Jeśli mogę prosić o opinię mojej sytuacji to będę wdzięczny. Zamówienie opłącone 15.05.2008 (piętnasty maja!!!), dziś jest 29.07.2008 i zamówionego towaru nie ma. Czy jest jakiś punkt w regulaminie który pozwala sklepowi (miałem nie nazywać tego sklepem) olewać tak klienta? A ja oczywiście jestem mało obiektywny i wyciągam błędne wnioski gdyż sklep jest ok tylko ja jestem upierdliwy. Dwa i pół miesiąca oczekiwania na towar to czego ja się pieklę. Może jakieś słówko pocieszenia...

    29-07-2008, 01:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~netzwerk69

    Ty sie tomasz78 pieprznij w glowe i wracaj do tego swojego tandentego sklepu oszukiwac dalej ludzi. Mam nadzieje ze wkrotce pojdziesz do paki zlodzieju!

    29-07-2008, 09:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mrv

    Kiedyś chciałem w tym sklepie kupić komputer (wybrałem różne podzespoły) - 2 tygodnie i nic, żadnej informacji o realizacji od momentu dokonania wpłaty/zmiany statusu na przyjęty. Kontakt bardzo ograniczony, choć jednak możliwy - głównie poprzez korespondencję mailową wewnętrznym systemem sklepu. Po kolejnych tygodniowych bojach, udało się rozwiązać umowę i odzyskać pieniądze (to też wymagało trzykrotnej interwencji bo ciągle coś było mylone)

    Pozdrawiam wszystkich, którym się jednak udało coś w ulubiony.pl kupić - fuksiarze :) Pozostałym szczerze odradzam, bo te parę złotych taniej nie jest warte nerwów.

    29-07-2008, 09:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sh4d0w
    [w odpowiedzi dla: ~TiS]

    Są sklepy i sklepy... Ja kupuję w Internecie już od dawna i ani razu nie naciąłem się na żaden sklep.

    Co prawda zwracałem towar dwa razy bo chciano nabić mnie w butelkę (monitor LCD z deadpixelem) ale zwroty odbyły się bez komplikacji. Sprzedawca też człowiek i chce sprzedać towar więc taka sytuacja może się przytrafić nawet w zwykłym sklepie.

    Kupowanie przez Internet ma jedną zaletę - możesz zwrócić towar w terminie do 10 dni. To wystarczający czas żeby dobrze przyjrzeć się zakupionemu przedmiotowi.

    29-07-2008, 09:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Duży_Klient

    Zastanawia mnie entuzjazm autora tego artykułu Pana Mugeńskiego. Szczególnie, że jak twierdzi, nawet nie zweryfikował tych treści ze sklepem.

    Oj może się dziać jeżeli ten artykuł to bzdura stworzona przez konkurencję sklepu :)

    29-07-2008, 12:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gygy
    [w odpowiedzi dla: ~Duży_Klient]

    @Duży_Klient, a może zechciałbyś się podzielić z nami swoimi doświadczeniami związanymi z ulubiony.pl? Ja miałem dość poważne perypetie z tym sklepem, co zostało opisane w artykule. W przypadku, jak sądzę Twoich pozytywnych doświadczeń, bardzo proszę przy tym użyć trochę innych przymiotników niż "szybko" i "bezproblemowo" (język polski należy do bardzo bogatych) - znamy je z większości tych pozytywnych komentarzy znajdywanych w sieci. Co ciekawe takie możemy znaleźć właściwie tylko tu: http://kompu(...)viewShop :-)

    29-07-2008, 16:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~symndz
    [w odpowiedzi dla: ~Duży_Klient]

    a co sie moze dziac? watpliwosci mozna miec zawsze i to nawet publicznie odnosnie wielkosci i rzetelnosci sprzedawcy. Tak stanowi prawo. Inaczej gdy stwierdzajacy cos postanowi jednoznacznie. I to niezaleznie czy autor jest dziennikarzem (wlasnie jest?) z plakietka czy tez nie.

    29-07-2008, 16:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~symndz

    hmm a moze po prostu nie maja gotowki na realizacje zamowien? i dzis sprowadzja plyty, jutro twardziele, za miesiac mp3 .. z wplywow z "abonamentu" swoistego w postaci zamowien :)? az sie uda wyjsc na prosta albo padnie
    MBBC Sp z o.o. i wtedy do wysokosci kapitalu odpowiadaja ...

    29-07-2008, 16:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~t0masz78

    To co że jestem właścicielem sklepu. Czy moje opinie są przez to mniej ważne? Nie prawda - są bardziej ważne, bo to ja wiem co tak naprawdę się dzieje.

    29-07-2008, 18:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gygy
    [w odpowiedzi dla: ~t0masz78]

    @t0masz78, skoro Pan wie, co tak naprawdę się dzieje, bardzo proszę wyjaśnić mi, dlaczego są osoby czekające już 2 miesiące na swoje zamówienia. Czy takie przedłużanie realizacji jest zgodne z prawem?

    29-07-2008, 18:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~gygy]

    A mi się podoba ta wypowiedź:

    "Byłem dziś na ul. Instaltorów i dowiedziałem się że sklep prawdopodobnie splajtował... i nie oddali moich 1800zł... :/ "

    29-07-2008, 23:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~abcdef


    "Tom" writes:

    > > "danz" wrote in message
    > > news:g4e3u5$oqj$1@inews.gazeta.pl...
    >> >> sklep internetowy po przelaniu mu pieniędzy na konto nie odpowiada na
    >> >> maile, co robić?
    >> >> na forach internetowych jest informacja że często ten sklep tak robi (a
    >> >> właściwie zawsze).
    >> >> Czy mogę wytoczyć sprawę czy można to pod wyłudzenie podciągnąć?
    >> >> Proszę o radę, najgorsze że rodzina dała mi pieniądze bym też dla nich coś
    >> >> kupił i te pieniądze też są zablokowane na koncie tego sklepu.

    Mam identyczną sytuację, jak opisana, więc się podepnę.

    > > No jest chyba tam jakas informacja kiedy towar wysylaja itd.
    > >
    > > Poczekaj sporkoje tydzien, dwa, trzy nie bedzie towaru to wtedy dzwon na
    > > policje.
    > >
    > > Kiedy przelales pieniadze ile juz czekasz,

    W moim przypadku przelew został zaksięgowany coś koło 10 lipca (3
    tygodnie temu).

    > > To normalne jak facet dostaje dziennie po 300 maili i 500 spamow jakby mial
    > > to wszystko czytac i odpisywac to juz mu czasu by zabraklo aby popakowac i
    > > na poczte zaniesc.
    > >
    > > Do mnie tez bezprzerwy pisza (czasami dupe zawracaja takimi duperelami
    > > ze az glowa boli kazdemu sie zdaje jak zaplacil 20 zl to bede z nim
    > > siedzial tydzien i emailowal) nieraz zejdzie pol dnia aby tylko na
    > > czesc pytan odpowiedziec, musze czasami to olac jak chce cos zrobic,
    > > tzn przygotowac towar za ktory zaplacili i inne rzeczy w firmie.

    W moim przypadku jest to kwota ponad 35 razy większa niż 20 zł. ;)

    Żeby nie było wątpliwości o kogo chodzi, kolega Troll zgadł poprawnie:
    ulubiony.pl.

    Jeśli chodzi o kontakt telefoniczny to próbowałem -- nikt nie odbierał.
    Wysyłane wiadomości nie są nawet czytane.

    Dzisiaj wybrałem się do siedziby firmy i przywitały mnie zaplombowane
    drzwi z wywieszoną kartką, iż od 25 do 29 trwa inwentaryzacja oraz
    ochroniarz, z którego wypowiedzi wynika, że nikt do biura nie zagląda.

    Planuję jeszcze pójść do tego biura jutro (teoretycznie inwentaryzacja
    jutro się kończy, więc żeby nie było, że nie wykazałem dobrej chęci to
    sprawdzę co się tam będzie działo jutro), ale nie jestem przekonany, czy
    coś z tego wyniknie.

    No i właśnie, co z tym fantem zrobić? Od razu darować sobie próby
    ugodowego rozwiązania problemu i iść na policję? Czy może ktoś ma jakieś
    inne rady?

    PS. I proszę o powstrzymanie komentarzy, o tym jaki to ja byłem
    naiwny -- doskonale sobie z tego zdaję sprawę. ;)

    30-07-2008, 00:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ew2y4

    o sklepie ulubiony.pl można też poczytać tutaj
    http://www.regga(...)osc.html

    30-07-2008, 01:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~symndz

    na co czekasz? zglos na Policje .. bedziesz wczesniej w kolejce dluznikow .. a jesli maja spis towaru w srodku roku, zle to sprawie wrozy

    30-07-2008, 10:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • tolep
    m
    31-07-2008, 16:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy