
Dla mnie metalowe blachy inpostu są żenującym sposobem obejścia przepisów i powinny być z pełną surowością tępione.
Bo jakim cudem do wagi przesyłki może się liczyć blacha przyczepiana do koperty? Przesyłką jest chyba to co jest we wnętrzu, prawda?
A jeśli znaczek ( bo taką rolę może pełnić ta blacha ) tyle waży, to ja dziękuję, że te Poczty Polskiej ważą tak mało :)
InPost próbuje i próbuje, ale niestety ustawodawca nie chce otworzyć rynku pocztowego i sprywatyzować Poczty Polskiej i przez to InPost musi stosować takie praktyki.
Mi też to sie nie podoba ale cóż, może kiedyś komuniści przestaną nami rządzić.
Ten rząd napewno nie sprywatyzuje PP, bo kto dla nich będzie kontrolował korespondencje ?

TPSA sprywatyzowali i co teraz z tego mamy ??
Same problemy...

Idiotycznym pomysłem jest sprywatyzowanie firmy, która nie ma absolutnie żadnej konkurencji. Poczta jak będzie prywatną firmą to tak podniesie ceny, że taniej będzie jeździć po paczki osobiście.
Rzadko zdrzało mi się mieć jakies problemy z Inpostem,a wręcz przeciwnie mogę śmiało powiedzieć, że to chyba jak narazie najlepszy prywatny operator pocztowy.Niesamowite wogóle jak tak szybko można było opanować rynek.Poza tym pracownicy są bardzo mili i widać, że
firmie zależy na zdobyciu zaufania klientów.Chyba mieli dobry przykład w naszej kochanej Poczcie Polskiej jak robić nie należy.Ostatnio miałam nawet taką sytuację, że listonosz z Inpostu przyjechał dwukrotnie do mojego domu z przesyłką, bo kogoś nie mógł zastać.Bardzo mnie to zaskoczyło bo u innych operatorów jeszcze nie spotkałam się z taką rzetelnością.A tak przy okazji to ładni listonosze tam pracują:)))
JA ZDECYDOWAŁAM SIĘ NA USŁUGI INPOST BO AKURAT MAJĄ ODDZIŁĄ TUŻ POD DOMEM, W KTÓRYM
MIESZKAM.NA JAKOŚĆ USŁUG NIE NARZEKAM, A CO DO TYCH KOSMICZNYCH HISTORII NA TEMAT GINĄCYCH PACZEK I LISTÓW, JAKIE SIĘ W INTERNECIE NIERAZ WYPISUJE TO CHYBA TROCHĘ PRZESADA.Z TEGO CO WIEM POWSTAJE CORAZ WIĘCEJ PUNKTÓW USŁUGOWYCH TEJ FIRMY NA TERENIE POLSKI, WIĘC JEST SZANSA, ŻE I MOJEJ BABCI UDA SIĘ W KOŃCU NAPISAĆ PARĘ LISTÓW DO SIOSTRY.NO I TA WYMIANA SKRZYNEK ZDECYDOWANIE UŁATWIŁA PRACĘ PRYWATNYCH OPERATORÓW- W TYM RÓWNIEŻ I INPOSTU, BO DOSTRZEGŁAM ZNACZNĄ POPRAWĘ W DOSTARCZANIU PRZESYŁEK.
no to będziemy wkładać blaszki do kopert, co za różnica. To jedyna droga, żeby móc wysyłać tanio listy, co więcej, inpost działa szybko i sprawnie a pocztą polską list priorytetowy idzie tygodniami ;/
no o ile z pocztą polską miałem nieustanne problemy, czy to coś ginęło, czy szło bardzo długo, czy zostało zniszczone... to w inpoście mi jeszcze żadnej takiej akcji nie wycięli, co prawda korzystam z nich sporadycznie ale z poczty tak samo korzystałem i niestety nieprzyjemne sytuacje były nagminne
Pośrednio stoi za tym Unia Europejska, która zdecydowała, że otwarcie usług pocztowych nastąpi w 2009 roku. Do tego czasu Poczta Polska ma monopol na przesyłki listowe do 50 gramów. Tymczasem m.in. firma InPost znalazła sposób, jak przełamać monopol za pomocą większych i cięższych kopert. Dlatego korespondencja jest tutaj dostarczana w większych, tekturowych kopertach, do których - od niedawna - są również wkładane specjalne blaszki.
Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost twierdzi, że firmowe plomby pełnią kilka funkcji:
- zabezpieczającą: bo chronią przed otwarciem koperty przez niepowołane osoby.
- informacyjną, ponieważ znajduje się na nich nazwa firmy, numer infolinii i adres strony www.
- marketingową, plomba jest bowiem gadżetem, znakiem firmowym wyróżniającym przesyłki nadawane za naszym pośrednictwem.
- Dlaczego listonosze muszą dźwigać ciężkie torby z blaszkami? - pytamy w InPost.
- Jednym z podstawowych wymogów przyjęcia do pracy w naszej firmie jest posiadanie samochodu, którym doręczyciele rozwożą korespondencję. Maksymalna liczba przesyłek wiezionych jednorazowo przez listonosza ogranicza się do listów doręczanych na jednym osiedlu - wyjaśnia "Pomorskiej" Rafał Brzoska.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.