
jeśli ktoś nie myśli prowadząc auto, nie powinien w ogóle prawka dostać.
To nie wina nawigacji satelitarnej, ale cudnych kierowców, że słuchają bez opamiętania pudełka.
Niestety myślenie nie ma znaczenie, gdy starasz się o prawko. Wystarczy zaparkować między słupkami lub dać w łapę.

Tak to jest, jak ktoś nie patrzy na znaki tylko ekran. Z drugiej strony ile razy bym wjechał pod prąd, albo musiał przejechać przez pas zieleni, gdybym posłuchał się żony, czy też innej osoby z nosem w mapie :)
Nie bronię tu GPSów, ale tak jak każda technologia wymaga działającego mózgu.
PS. A może to mapy w Anglii są nieaktualne i stąd problem z nawigacją? Nam to nie grozi, bo wiadomo, że każda wersja najnowszej nawet mapy jest nieaktualna i trzeba MYŚLEĆ w czasie jazdy :)
Tylko po co jeszcze trzymać ten swój elitaryzm jak większość państw ma ruch prawostronny.
Wcale mnie to nie dziwi.że tyle jest wypadków.W końcu GPS jest grożniejsze od telefonu komórkowego bo odwraca uwagę od drogi.Jazda nie polega tylko na wyznaczeniu trasy,ale to też inni użytkownicy na drodze.Nie wystarczy tylko wiedzieć gdzie jechać trzeba przede wszystkim umieć jeżdzić.Prawo jazdy dostaje się za jazdę a nie za topografię
tiaa GPS służy jako pomoc:))))) ja bym się nei zgodzil, wrecz przeciwnie większość uważa to za Autopilota... Nawet kiedyś na bilbordzie jakiegoś marketu był pokazany wycinek zaznaczonej drogi z GPSu, który hehe proponował jazde pod prąd na rondzie :D nie wspominajać już o ciągłych robotach drogowych i w związku z tym wiele dróg jest często jednokierukowych. a GPS upiera się by wjeźdzać pod prąd:))
I dlatego w końcu powinna wygrać nawigacją on line gdzie użytkownicy podają dane o remontach , zamkniętych odcinkach drogi , korkach , czy fotoradarach. Ja w tej chwili przeszedłem na nawigację w telefonie komórkowym ( NaviExpert) i chyba juz nigdy z niej nie zrezygnuję. Jestem w niej caly czas aktywnym uczestnikiem i przyczyniam sie tez do aktualizowania map. A jak bedzie Nas wiecej jako uczestników w takiej nawigacji to żadna inna nawigacją off line Nam nie podskoczy. Myślicie ze maly ekran w komórce jest przeszkodą ? Wcale nie. To komunikaty głosowe sa najważniejsze a spojrzenie na ekran w komórce i tak daje dość czytelny obraz drogi i kierunku jazdy. Poza tym wcale nie trzeba miec specjalnego telefonu z zbudowanym GPS. Taki GPS można tylko dokupić za ok. 100 zl. A sama nawigacja juz za 2zl. Nie trzeba kupować żadnych map i ich instalować czy aktualizować. One to robia same bo sa on line. A w dodatku na komórce można zainstalować inne aplikacje / programy do używania z GPS. Np. Nawigacj turystczn TrekBuddy
Nastrzelałem troche byków ale to przez to ze internet tez używam w komórce kiedy jestem w pracy. Maszyna robi swoje a ja przeglądam internet. Niestety słownik T9 w telefonie nie zawsze od razu wybiera właściwe słowo a ja bez sprawdzenia zaakceptowałem poprzedni komentarz.

Kolego, NaviExpert za 2 zł? Chyba, że z dostępem do nawigacja na jeden dzień... ;)
Fakt, że od trzeciej wersji przekazuje informacje o korkach i innych utrudnieniach nie oznacza, że jest to najlepsza nawigacja na świecie. Dogrywanie map w trakcie jazdy, potrzeba bycia cały czas online, obliczanie trasy na serwerze skutecznie uprzykrzają życie. No i nie mówiąc już o kosztach eksploatacji takiego systemu.
Info o korkach dostępne jest w opcji premium - tu dwuletni koszt 250zł + dostęp do internetu.
Zwykła mapa bez korków: 150 za rok + internet.
Jak dla mnie trochę za dużo, do przełknięcia była jeszcze trzecia wersja, kiedy to info o korkach było dla wszystkich a nie premium...


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |