Pozwól, że odpowiem Ci na pytanie jak piractwo może być motorem postępu: otóż, dzięki piractwu system Windows rozrósł się bo miliony osób na świecie poznały go na nielegalnych kopiach i teraz dla nich komputer=windows. Gdyby mieli kupić tego Windowsa to obstawiam 80% nie miałoby na to kasy więc Bill Gates by nie miał nawet połowy dzisiejszej kasy. Tylko z powodu piractwa Windows ma więcej instalacji niż darmowy Linux (ale jak tak dalej pójdzie to już niedługo). Jak w końcu kupuja system to kupuja to co znają czyl;i M$ Windows. Ludzie ci idą do pracy i tam deklarują w CV: "znajomość komputera" czytaj: "Windowsa"! Pracodawca musi kupować system od M$ bo nic innego jego pracownicy nie znają i znowu M$ zarabia. To tylko jeden przykład mechanizmu jak piractwo nakręca kasę M$. Krótko inny przykład: Ile razy chodzisz do kina w miesiącu? Ile filmów DVD kupujesz? Teraz porównaj to z ilością filmów, które oglądasz. Wielkie nazwiska aktorów byłyby dla Ciebie obce gdyby nie te obejrzane pirackie kopie.Uwaga - pożyczone to też pirackie, udostęniać nie wolno! Sława aktorów by nie istniała dla ludzi spoza wąskiego grona kinomanów. Hasła reklamowe: "Hit! Występuje sam wielki Xxxx" nie przyciągnęłyby do kin nikogo. I znowu to brzydkie piractwo nabija kasę Warner Bros itp. Kończąc: pirat dla mnie to człowiek, który stoi na bazarze i sprzedaje te płyty a nie internauta, który zciągnał sobie i obejrzał.
Pozwolę sobie na ripostę. Piszesz, że piractwo jest motorem postępu. Nie wiem, czy pamiętasz. Kiedyś oprócz klona IBM PC z systemem operacyjnym MS-DOS i nakładką Windows. Były inne marki komputerów i systemy operacyjne, napewno lepsze od klona IBM Pc. Były to czasy kiedy 99% oprogramowania było pirackiego. To czemu się nie rozwinęły? Windows dlatego się rozwinął, że powstał pakiet biurowy. Komputer mógł mieć profesjonalne zastosowanie a nie być tylko konsolą do gier. Zrozum instalowali Windowsa, gdyż; był najbardziej rozpowszechniony, w przypadku Polaków był w polskiej wersji językowej i posiadał pakiet biurowy. A Linux, przecież ogółowi nie był znany. Windows już dawno był w polskiej wersji językowej, zanim Linux został spolszczony. To że kiedyś 99% oprogramowania było pirackiego, to nie znaczy, że tak powinno być i tak jest dobrze. Linux jest daleko w tyle za Windowsem i ma bogatsze oprogramowanie. Liczy się kontabilność. Tak jak w Polsce nie mają powszechnego zastosowania inne szerokości torów, tak nie ma powszechnego zastosowania inny system operacyjny. A co to ma wspólnego z tematem, ile razy chodzę do kina i kupuję filmów DVD. Skoro Ty każdy film który oglądasz jest piratem. To nie znaczy, że inny też tak postępuje. Przecież można film oglądnąć w telewizji. Wypożyczyć DVD, ostatnio widać upadek wypożyczalni. Tak ciekawy jestem komu piractwo nabija kasę. Napewno nie odtwórcą i producentów. A jakie to ma znaczenie, czy kupił pirata na bazarze, czy ściągnał nie legalnie z internetu? Dla mnie żadne.
osobiście lubię sobie obejrzeć dobry film w kinie (klimat, dźwięk) a potem zaopatrzyć się w dvd jednak... dlaczego łatwiej mają Ci co chcą ściągać z p2p niż Ci co chcą kupić?? Zawsze mam problem z ustaleniem kiedy będzie film na DVD... nie ma możliwości zamawiania przedpremierowego wszystkich tytułów (tylko niektóre i nie zawsze) a np na amazonie wszystkie można zamówić... i znane są daty premier na kilka miesięcy w przód... tak samo z tym co będzie w kinach... na zachodzie wiadomo z dużym wyprzedzeniem... jakim cudem u nas dvd jest droższe w sklepie od tego zamówionego na amazonie z wysyłką?? chyba tylko brak polskiego języka powoduje, że ludzie kupują jeszcze polskie edycje... smutne..
Co do p. Szklarskiego (napisy.info) to on oferuje "pomoc prawną", jednocześnie łamiąc prawo:
- naruszając tajemnicę korespondencji:
a) http://napis(...)try74760
b) http://napis(...)ry113758
- działając prawdopodobnie jako prezes zarządu nieistniejącej firmy (brak wpisu w KRS)
Nie twierdze ze piractwo jest złe lub dobre twierdze ze jest i wywarło znaczący wpływ na rozwój szeroko rozumianej informatyki. Jeśli nie było by piractwa znacznie mniejsza była by presja na producentów sprzętu. Powiedzmy ze jest sobie kowalski który ma Windowsa za którego nie zapłacił, i jestem sobie ja student informatyki który tez za Windowsa nie zapłacił wpada do nas policja on ma problem a ja mam Windowsa w ramach MSDN AA. Tylko ze jaka jest róznica miedzy mną a kowalskim skoro żaden z nas nie zapłacił za Windowsa ? dlaczego on jest piratem a ja nie ? Bo na nim m$ już chce zarobić a na mnie dopiero jutro i traktuje to jako inwestycje. jednak jest to nic innego jak kontynuacja polityki Microsoftu w zakresie piractwa jednak usankcjonowanego prawnie. Piractwo towarzyszyło microsoftowi od czasu jak bil g i alen opracowali interpreter Basica na altaira dzięki temu ze ten Basic został spiracony altiar cieszył sie popularnością co przedkładało sie na sprzedaż orginmalów przez microsoft to dzięki temu bil mógł kupić prawa do czegoś co stało sie w przyszłości dosem. ODpowiedz na pytanie dla czego wygrzały komputery pc jest prosta miały otwarta architekturę (z wylaczneim biosa)!! i każdy mógł spiracic. Zawsze była cześć ludzi którzy piracili i cześć który kupowali czas pokazuje ze ten model działa dla film najlepiej. Ktoś powie ze firmy wiele tracą przez piratow prawda jest taka ze tracą przez to wirtualne pieniądze których by nigdy nie mieli a zyskują dzięki piractwu reklamę i promocje która przekłada sie na prawdziwe pieniądze. Jak by nie było piractwa to dynamika rozwoju informatyki była by porównywalna z innymi gałęziami przemysłu np przemysłem motoryzacyjnym. Piractwo to dla mnie nic innego jak forma marketingu wirusowego
Osobiście uważam,, iż jest to jakaś kolejna sztucznie rozdmuchana sprawa.
Kiedyś już było głośno, o rzekomych masowych kontrolach w domach przez policję i prokuratora pod kontem legalności oprogramowania - potem się okazało, że żadnych masowych kontroli nie było, robili to oszuści podający się za pracowników organizacji zwalczających piractwo, a działania policji miały w tym czasie charakter incydentalny, i dotyczyły działań wobec osób, które pobierały materiały z internetu i nimi potem handlowały.
Teraz się wcale nie zdziwię, jak stoi a tym wszystkim jakaś firma która wysyła na chybił trafił pisma do każdego kto ma linię TP SA, wychodząc z założenia im ma dana osoba dostęp do internetu, i próbuje zdobyć pieniądze, na zasadzie iż ktoś się może przyzna.
nobody1: Lepiej sobie sprawdź, gdzie o tej sprawie pojawiły się informacje w pierwszej kolejności. Gdyby nie Pan Szklarski, którego oskarżasz to właściciel filmy OBIG zarobił by kilka milionów i zwiał z kraju nim ktokolwiek by spostrzegł, że został zrobiony w balona. Jak dla mnie Pan Szklarski jest jedynym człowiekiem, który robi coś dla tych ludzi z wezwaniami, a nie tylko prowadzi jałowe gatki.
TO CO SIE TU ZACZYNA DZIAC, PRZECHODZI JUZ NAPRAWDE GRANICE! NIEDLUGO ZACZNA NAS SCIGAC ZA KAZDY KOMENTARZ, W KTORYM POWIEMY O KIMS ZLE SLOWO CZY OBRAZIMY, A AUTORZY STRON BEDA ZAPISYWAC KAZDE IP KOMENTARZA I WRAZIE POTRZEBY DAWAC POLICJI.
WYSLALI PISMO DO JAKIEJS DZIEWCZYNY KTORA SOBIE SCIAGNELA ROK TEMU GRE Z SIECI! ;/ ZAL, ZLODZIEJE!
Jestescie naprawde takimi pustakami ze asz zal mis ie robi!
Czy wy naprawde uwazacie ze kradziesz jest normalna?
Udajecie niewiniatka a jestescie (ci ktuzy sciagaja) normalnymi zlodziejami!
Prubujecie na tych ktuzy was zlapali psy wieszac bo wiecie ze wasze zlodziejskie Dupy zostaly namiezone i znalezione... Teraz szybciutko niewiniatka udawac i twierdzic... Tamci sa zli :D :D HA HA do pudla bym was powsadzal!
Za kazdym razem gdy jest jakas afera o uzytkownikach p2p (a ostatnio bardzo czesto) zalamuje rece nad tymi ktorzy uzywaja p2p - jest wiele lepszych sposobow na ogladanie nielegalnych filmow, granie w gry czy korzystanie z programow - rapidshare, p2m, op2m... szybko sie sciaga i prawdopodobienstwo ze cie nakryja jest prawie zerowe :D
Ściągnięcie muzyki z internetu nie jest jeszcze przestępstwem - używanie jej czyli słuchanie już tak, ponieważ słuchamy muzyki, za którą powinniśmy zapłacić ale tego nie zrobiliśmy. Choć mogę się mylić. Czy dorobienie sobie klucza do czyjegoś samochodu jest przestępstwem? Przecież z niego nie korzystam - mam tylko taką możliwość ale za to nie mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności.
Cała ta sprawa jest kontrowersyjna a wszystko wynika z pazerności wytwórni i kancelarii. Dawno trąbią wszyscy łącznie z p. Szklarskim, że nie było by problemu piractwa w tej skali gdyby nie zaporowe ceny i brak przygotowania odp. (polskich) wersji filmów.
Proponuje zobaczyc ten link dotyczacy Szklarskiego...
http://prawd(...)ski.html


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.