Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~M. Burdzy

    To jeszcze nic.Rok temu dokonałam przepisania umowy z mojego dziadka na moja mamę.Dostałam do rąk umowę z pieczątką,podpisami itd.Z niewiadomych przyczyn nie weszła w życie.Wysłałam od tamtej pory około dziesięciu reklamacji-żadna nie została rozpatrzona.Dzwoniłam do wszystkich możliwych miejsc,salonów i punktów obsługi,nikt nie potrafił mi powiedzieć,co było powodem niewejscia w zycie umowy.Dowiadywałam sie po kolei,ze "prawdopodobnie" brakuje tego czy innego dokumentu,posłusznie dosyłałam ich kopie(choć przy podpisaniu nowej umowy wszystkie te dokumenty okazałam).Nic się nie zmieniło,nikt nie kiwnął palcem by coś załatwić.Wychodzi na to,ze dostałam zupełnie bezwartościowy dokument i nikt absolutnie nie odpowiada za to!!
    Nikt ani razu nie zadzwonil do mnie z zadnym wyjasnieniem,nikt nie chial w ogole zajac sie ta sprawa-odpowiedzialnych za to po prostu NIE MA.
    Tak minął rok.
    W czasie tego roku dziadek zmarł...co firmy Orange tez nie interesuje zupełnie-grunt,ze ktos wciaz płaci rachunki,prawda?
    Bardzo Was proszę,pomóżcie,nagłosnijcie to,ja już sił nie mam do walki z tą firmą,która wydaje nieważne dokumenty i zupełnie nie liczy się z klientem!!
    Smutne,upokarzające,żałosne...
    Pomóżcie,proszę,potrzebuję tylko zachować stary numer telefonu-gdyby nie to,juz dawno zerwałabym umowe(choć to jak się okazuje też niełatwe!!!)
    Nie dajmy się tak traktować.
    M.B.

    18-06-2008, 23:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~znik

    Co za bzdury. Każda umowa ma swój numer i kontrachentów. Wg. prawa żadne oficjalne formularze nie obowiązują. Wystarczy napisać pismo w dwóch kopiach w którym trzeba się powołać na oznaczenie umowy, czego umowa dotyczy i z kim jest zawarta, oraz termin rozwiązania tejże umowy powołując się na stosowny paragraf tejże umowy. To wszystko. "miła pani z BOK" ma psi obowiązek przyjąć umowę, na na kopii klienta przystawić pieczątkę "wpłynęło" wraz z podpisem. Jeśli "miła pani z BOK" nie chce wykonać tych ustawowych obowiązków, wzywamy policję i przy policji składamy wypowiedzenie, a od policjanta bierzemy kopię raportu ze zdarzenia. niestety z policją trzeba poalczyć zanim przyjedzie, ale w końcu przyjeżdżają. Na wszelki wypadek dobrze mieć włączony dyktafon podczas składania takiego wypowiedzenia, przed rozpoczęciem rozmowy trzeba poinformować "miłą panią w BOK" że rozmowa jest nagrywana, i to ma być integralna część tego nagrania.

    Jeśli po takim skutecznym złożeniu wypowiedzenia i upłynięciu terminu wypowiedzenia nadal przychodzą faktury, nie płacimy ich tylko od razu zawiadamiamy prokuraturę o próbę wyłudzenia pieniędzy.

    Z tą firmą inaczej się nie da. Zresztą nie tylko z tą.

    19-06-2008, 06:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mawashi

    Złota zasada:

    Tylko na piśmie, tylko poleconym, tylko za potwierdzeniem odbioru.

    Ewentualnie można rozważyć złożenie pisma w najbliższej placówce operatora/banku/czegośtam pod warunkiem, że kopia zostanie opieczętowana i podpisana przez pracownika placówki z podaniem daty złożenia pisma.

    19-06-2008, 07:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ABCDF
    [w odpowiedzi dla: ~mawashi]

    Ja to tylko w ten sposób robiłem dwa pisma i jedno z potwierdzenie odbioru.

    19-06-2008, 09:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~APSPracownik

    Jestem pracownikiem APS Era i jest dla mnie jasne, że lepiej wyslac listem chocby zwyklym. Powód ? Faks nie zawsze idzie odczytac z drugiej strony i nie ma w tym zlosliwosci operatora. Sam namawialem ludzi aby wysylali zwyklym listem lub poleconym i po tygodniu zadzwonili czy dotarl, a oni sie upierali aby wyslac faksem. Ponoszą wtedy ryzyko jego nieodczytania. Nie winie tutaj Orange

    19-06-2008, 09:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pengos

    Wielkie bicie piany o nic...
    Jak operatorowi się wydaje że nie rozwiązaliśmy umowy, to tylko jego problem.
    Klient ma podpisaną w POKu rezygnację i nie musi już niczego płacić... Owszem, jak ktoś mało odporny to będzie się przejmował taką sytuacją - tymczasem po prostu jeśli się pojawi coś takiego, to należy w reakcji na ewentualne dalsze faktury odsyłać informację że umowy już nie ma i niech spadają na drzewo :)

    19-06-2008, 09:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~APSPracownik

    Znik mylisz się. Nie wszystkie punkty danego operatora są upoważnione do przyjmowania wypowiedzeń, bo nie należą do operatora. APS w Era nie mają. Ale wystarczy zwykle pismo pocztą wysłać lub postać w kolejce w salnie firmowym. Tak ciężko ??

    19-06-2008, 09:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~prawnik

    Ja miałem inny przypadek, udałem sie do salonu w celu zerwania umowy z własnym oświadczeniem że nie chce już korzystać z ich usług. I wiecie co? Nie chcieli mi przyjąć mojego oświadczenia, argumentując że oni mają swoje druki i mam wypełnić ich druk. Pytam na jakiej podstawie, o konsultant mi na to że regulamin tak, mówi. Kazałem mu pokazać ten punkt w regulaminie, nie znalazł go. Świadczy to tylko o braku kompetencji.W końcu przyjął moje oświadczenie.A co do regulaminu to w życiu nie widziałem tyle błędów prawnych, nie wspominając już o rozmiarze tekstu który uniemożliwiał odczytanie tego regulaminu. Jako przykład błędu podam tylko odesłanie a Art. do paragrafu w innym art, tyle że tam tego paragrafu wcale nie było .

    19-06-2008, 11:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~james

    "znik" - zapomniałeś o CBŚ, CBA, CIA, FBI, BOR i słonecznym patrolu.

    19-06-2008, 11:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Rocco

    Ja sam osobiście mam problem z rozwiązaniem umowy powindykacyjnej z Orange osobiste zgłoszenie pisemne z maja zaginęło,2 zgłoszenia faxowe z BOKU w Gostyniu zaginęły wysłałem kolejny list polecony za potwierdzeniem odbioru i czekam na odpowiedź.Te zagubienia faxów są spowodowane masową ucieczką klientów z Orange , jest to forma sztucznego zatrzymania klientów wbrew ich woli

    19-06-2008, 16:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~plum

    ja jak rozwiązywałem to obyło się bezproblemowo :) poza tym nawet jakby przyszła faktura to się jej poprostu nie płaci :)

    19-06-2008, 20:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~boss

    Moje rozwiazanie bylo bezproblemowe. Gosc nawet nie probowal przekonywac. Z orange nawet nikt nie raczyl zadzwonic i nic zaproponowac. Zmienilo sie to jednak kiedy podpisalem umowe z innym operatorem. Najpierw meczyla mnie jakas babka o piskliwym glosie. Jak zwykle proponowala jakis glupi telefon i zadnych bajerow. Za dwa dni zadzwonil jakis facet i to samo proponowal :) Dzis dzwonila znow jakas baba oferujac mi mozliwosc podpisania umowy i znow jakis badziewny telefon. Co ciekawe umowe rozwiazalem w styczniu a wiec rozwiazanie umowy w orange nie sprawia iz cofana jest zgoda na przetwarzanie danych osobowych. Oczywiscie zrobilem transfer numeru a ze bylem zapisany do programu profit sprawilo iz przez 3 miesiace bylem nekany jeszcze SMSami reklamowymi z orange oraz emailami. Pani w boku nie chciala mi pomoc bo chciala numer klienta i haslo. Oczywiscie dane zostaly skasowane wiec uznawala ze nie jestem juz klientem. Jakos mnie z programu profit sami wyrzucili, ale dane osobowe widac nadal maja bo po 5 miesiacach znow potrafili zadzwonic.

    PS.
    Nie wiem kogo oni zatrudniaja w BOK, ale kobieta ktora dzwonila mowila jak kiepski syntezator mowy :)

    20-06-2008, 23:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pengos
    [w odpowiedzi dla: ~boss]

    @boss: ooo właśnie to to, do mnie też ostatnio zadzwonił jakiś syntezator mowy z BOKu orange... Sam już nie wiem czy testują sztuczną inteligencję czy też zatrudniają niemych operatorów w ramach pomocy niepełnosprawnym...

    23-06-2008, 07:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dzieciak

    pracowałem w orange na utrzymaniu - totalna porazka. również dostalem ustne polecenie, ze nie rozwiązuje sie umow z klientami. a jezeli chcą to zrobic niech się pofatyguja do salonu.

    07-07-2008, 18:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Prezent

    Borykam sie z tym problemem teraz wyslalam juz 4 faksy zaden nie doszedl i pani poinformowala mnie ze najlepiej zlozyc rezygnacje osobiscie a kolejna znow ze pewnie pracownica orange nie umie dobrze wyslac tego faksu dlatego go nie maja a nastepny pan ze proponuje mi zadzwonic za ok 3 tyg bo maja nawalnice faksow i sobie z tym nie radza etc etc

    03-09-2008, 21:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy