zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Sobota, 22 listopada 2008

Komentarze

do: Autorzy książek lubią P2P

Dodaj nowy

HTML zablokowany

można używać prostych znaczników BBCode

pola oznaczone * są wymagane

Dostępne znaczniki:

[b] pogrubienie [/b]
[i] pochylenie [/i]
[u] podkreślenie [/u]
[url]http://www.di.com.pl[/url]
[url=DI]http://www.di.com.pl[/url]


W odpowiedzi dla:
~lubielizac (#63504)
Powiadom mnie gdy ktoś odpowie  
Aby otrzymać powiadomienie, musisz podać adres email
Odpowiedz na proste pytanie *:
Ile jest dziewięć dzielone na 1?

Zarejestruj się! - nie będziesz musiał się podpisywać i wpisywać odpowiedzi!

Najnowsze komentarze
  • ~emool

    Dobra, ale zauważmy jedno:

    Jeśli kupuję CD z muzyką, zrobienie z tego mp3 to chwila i parę kliknięć w Twoim Ulubionym Riperze. To samo z filmem, który z jakichś przyczyn koniecznie muszę oglądać na trzycalowym ekraniku (pomijam tu sprawy kretyńskich "zabezpieczeń").

    Z książką już nie jest tak wesoło. Wyobraź sobie np. wyjazd w jakąś durną delegację na miesiąc do jakiejś zapadłej dziury we Francji (a ja tak często miewałem). Ile można siedzieć w tanim hoteliku i gapić się w telewizor, szczególnie jeśli Twoja znajomośc języka ogranicza się do umiejętności zakupienia bagietki? Zapasu książek na miesiąc nie weźmiesz, ale lapka z podręczną biblioteką owszem.

    Druga sprawa - przetworzenie tekstu książki na mp3 (a ja lubię sobie słuchać w czasie spacerków czy siedząc w knajpce przy piwku) to jakaś godzina zabawy z korektą fonetyczną, Ivony jak czyta to się korbą nie napędza czyli można się w tym czasie zająć czymś pożytecznym... ale skanowanie i wstępna korekta to już trochę zabawy jest.

    I dla mnie to paranoja, że książka istnieje w postaci cyfrowej (w końcu do składu potrzebny jest tekst), potem przetwarza się to na papier a ktoś kto chce mieć wersję cyfrową musi albo bawić się w skanowanie (przy czym książka może zostać zniszczona), albo po prostu ściągnąć potrzebną książkę z tego miejsca, gdzie się ściąga "piraty".

    Ja bardzo chętnie kupię książkę w .doc czy .rtf (czy jakimikolwiek formacie który da się przetworzyć na txt), postać drukowana jest mi raczej rzadko potrzebna - tylko gdzie mam to kupić? Nie ma takiej możliwości? No to cóż... niestety, użyję pirata.

    A szkoda...

    01-05-2008, 06:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~technique

    Czytanie książek lub czasopism na komputerze/laptopie/palmtopie jest masochizmem. Jedynie mogę przejrzeć daną książkę - ale jej nie przeczytam. Słuchanie mp3 na dobrym sprzęcie audio? Z dodatkiem "szumu morza" i innych smaczków.

    30-04-2008, 19:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~marcin

    wiecie, moze to glupie, ale nigdy w zyciu nie kupilem tyle ksiazek co ostatatnio. praktycznie nie ma tygodnia, zeby nie przyniosl listonosz czegos do domu. a prawie wszystkie przejrzalem w postaci ebookow. czy jestem normalny??

    30-04-2008, 07:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dwfe
    [w odpowiedzi dla: ~lubielizac]

    autor zjadł literę "w" ;)
    filmóW

    30-04-2008, 02:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~lubielizac

    wydawców filmÓ?! O_o

    30-04-2008, 00:13

    Odpowiedz
    odpowiedz

Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com