
Nie dziwię się osobiście sprzeciwom: po co robić z Flickra drugie YouTube? Może i argument Maćka jest całkiem niezły, ale prawdę powiedziawszy gdy do zdjęć prezentujących jakąś jakość (a takich jest IMO w serwisie mnóstwo) dołączonyby został amatorski film o niczym, psułoby to cały efekt.
Grupa póki co rośnie. W ciągu ostatnich 12 godzin zwiększyła się z sześciu do ośmiu tysięcy osób. Ale co to jest w porównaniu do milionów wszystkich użytkowników Flickra? Margines, błąd statystyczny.
Ciekawe, czy ci kreatywni protestujący również zdrapują ikonę kamerki w swoich aparatach i telefonach :)


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |