>> "Wystarczy że kiedyś konfigurowałem
>> połączenie z Internetem przez IrDĘ.
>> Łatwizna. Jedno kliknięcie. Hare hare hare
>> rama ;-)"
> No widzisz. ;-)
To była ironia, której najwyraźniej nie załapałeś
>> "Dziwne, że mnie jakoś te śmiecie
>> omijają."
> Tak, powtórz to tysiąc razy, może stanie
> się to prawdą. ;-)
Muszę chyba sam zacząć sobie wygrzebywać i instalować te trojany z folderu "spam" na koncie emajlowym Google, by poczuć się jak "prawdziwy użytkownik Windowsa wg linuksowców"
> It's fun to use the command line.
Co jest zabawnego w wyszukiwaniu literówki którą popełniło się w liście parametrów długiej na kilka wierszy ?
„To była ironia, której najwyraźniej nie załapałeś”
Po czym miałbym niby załapać?
„Muszę chyba sam zacząć sobie wygrzebywać i instalować te trojany z folderu "spam" na koncie emajlowym Google, by poczuć się jak "prawdziwy użytkownik Windowsa wg linuksowców"”
Nie musisz, wystarczy Blaster czy inny Sasser.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.