Komentarze archiwalne

do: Commodore 64 ma 25 lat

  • ~eth

    taak, wymiana pękniętej sprężynki w QuickJoy'u :) można je było kupić w każdym sklepie komputerowym, wraz z kasetami z grami 'pirackimi' - wtedy oryginały były rzadko widziane, a samo pojęcie piractwa mało rozpowszechnione... i nie zniekształcone przez dzisiejszych prawników RIAA, ZAIKS'u itp.

    13-12-2007, 11:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~c64fan

    To były czasy - oczekiwanie 20 minutowe na załadowanie gry, turbo cartdridge, magnetofon-ustawiane głowicy, a na końcu ?syntax error, albo arkanoidy z paniami;)

    13-12-2007, 12:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~HDS

    Wtedy piractwo było codziennością, nikt się tym nie przejmował (może jakiś błąd statystyczny 0,5%).
    Ale czasy jak najbardziej pamiętne, teraz się przyjemnie wspomina.
    RUN
    ;]`

    13-12-2007, 12:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~golfiarz

    Ech wspomnienia. U mnie w którejś szafie jeszcze leży commodore :). Może kiedyś go jeszcze wyciągnę, odkurzę i pogram w np. Flimbo quest :)

    13-12-2007, 12:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~DjExit

    Może nie miałem okazji zagrać w C64 25 lat temu, ale grałem w nią 10 lat temu, kiedy w moim mieście jeszcze popularne były C64, Amiga 500/600, Pegasus i PSX :D Ja sam miałem 3 Amigi 500, 500+ i CDTV. Szkoda ze firma upadła :/ Na C64 grałem u kumpla za łebka, czekać 20 min na załadowanie gry - to było coś :D Co do piractwa to ja miałem koło 1000 dyskietek do Amisi i ani jednego oryginała, ale kto się wtedy tym przejmował :D Szczerze to nawet teraz czasami gram na emulatorze "WinAUE", i gdybym miał okazję kupić sprawną amisie 500/600 z kompletem peryferiów za rozsądną cenę to bym sie nie zawahał ani chwili. Pozdrawiam wszystkich co pamiętają te wspaniałe czasy kiedy gry robiono dla grywalności a nie dla grafiki ! :D

    13-12-2007, 12:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ytuyut

    Do 1992 roku ogólnie pojmowane piractwo w Polsce było legalne. Także wszystko co spiraciło się przed tą datą pozostaje do dzisiaj legalne (np. stara kolekcja dyskietek do Amigi).

    13-12-2007, 12:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~nobody

    @ytuyut:Do lutgo czy kwietnia 1994 roku

    13-12-2007, 13:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gorgar

    kocham te komputery (atari, commodore) nostalgia. Żadne maszyny mi tyle radości nie sprawiły co one, no może jedynie niektóre maszyny 'mame' z lat 80-tych. Tego nie da się zapomnieć, to część mojego życia do której wracam za pomocą emulatorów.

    13-12-2007, 14:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • autumnlover
    m
    Użytkownik DI autumnlover (108)

    @gorgar

    Na mojej liście jest jeszcze dodatkowo Amiga... właśnie przestawiłem sobie ustawienia GNOME by przycisk "zamknij" znajdował się w lewym górnym rogu okna :)

    13-12-2007, 16:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Marek
    m
    Użytkownik DI Marek (145)

    ani nie było wówczas _w Polsce_ piractwa, ani nie można było tego nazwać legalnym piractwem. Po prostu nie było czegoś takiego. Nie było w Polsce odpowiedniej ustawy i nawet jeśli inne kraje krzywo na to patrzyły to z punktu widzenia obywateli - nie było przestępstwa "i szlus".

    Pamiętam, jak wystarczyło wysłać zgłoszenie pod jeden z adresów z ogłoszeń w prasie komputerowej (raczej dla graczy) i listownie otrzymało się ksero z listą programów do zamówienia z zaznaczeniem ilości nośników jakie to nas będzie kosztowało :-)

    Był czas, że żałowałem, że moim pierwszym komputerem w 1993 roku był "ajbiem" XT (8086, 8.6MHz, 640kB RAM, 40MB HDD, 720kB FDD, EGA) - czasy kiedy odczuwało się każdy megahrc.

    13-12-2007, 17:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~vhost

    Hehe, to były czasy, marzyłem o tym kompudełku a nie stać mnie był nawet na spectrum :-)

    13-12-2007, 19:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~olo

    A teraz pytanie:

    Ile osób wiedziało o tym, że Tramiel jest Polakiem ? ;)

    Jak widać Polak potrafi...:)

    13-12-2007, 19:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kwiatu5

    Poprostu łza się w oku kręci. To były czasy! A ile emocji, wrażeń. Wspólne spotkania wieczorne przy grach logicznych, strzelankach itp. Turnieje. A teraz... gry przez LAN, Internet. Zbyt duzy realizm. To nie to samo. C64!!!

    14-12-2007, 00:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kosiar

    @olo
    A wiedziałeś, że jego nazwisko brzmi faktycznie Trzmiel?
    Po prostu Jacek Trzmiel :)

    14-12-2007, 04:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~olo

    @Kosiar

    No pewnie, ze wiedziałem :)

    I wiedziałem też, że na imię miał Idek, a nie Jacek, ani Jack :)

    14-12-2007, 06:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • 1 2 »

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: